Tak kasa to trudny temat ale ja cały czas sprawdzam czy moje oddychają, czy za bardzo nie sapią itd. :loveu: Są u mnie niecały tydzień a wydałam na nie już ponad 100zł. Dobrze że wet. bierze tylko za leki a nie za wizyty. A co z karmą? Nie jedzą najlepszej i powinny mieć stopnowo zmienianą na inną. Juz raz adoptowałam szczeniaka do małego mieszkania i z bardzo małymi pieniędzmi. Niestety musiałyśmy szczeniaka zabrać, bo sama miłość nie wystarczyła:shake:. Bardzo szkoda mi było tylko chłopca, który dbał o niego na miare swoich możliwości.
Mojemu gremlinkowi zaczyna stawać jedno ucho:lol:. Psiaki nauczyły się wchodzic po schodach. Szkoda że nikt nie chce dwóch;). One nie rozstają sie na moment. Wszystko robią jednocześnie. Chodzą razem ramię przy ramieniu. Kiedy któryś sie oddali drugi wpada w popłoch. Sa jak bracia syjamscy.