-
Posts
17025 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by togaa
-
[B] Pesteczka[/B] zasiedziała się nam w [B]Krakowie. [/B] Wprawdzie ma cudowny Dom Tymczasowy , ale już pora by zamieszkała tam, gdzie spędzi resztę życia. Wczoraj porobiłam trochę ogłoszeń. To taka kochana sunia. Sama słodycz.
-
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
togaa replied to togaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='mar.gajko']A któż śmiał po uszach?!?! Za Miśka?[/QUOTE] [FONT="]Mamy, mamy [B]ANIOŁA Opatrzności [/B]a raczej [B]Anielicę[/B]. I całe szczęście że [B]GO[/B] mamy , bo do pionu ustawi i da kopa do działania. [B]WiosenkoA,[/B] fajnie że zajrzałaś. Dziękuję raz jeszcze !!! Dzisiaj było chłodno i jest tak jak tu pisała [B]malawaszka.[/B] [B]Miś [/B]jest bardzo wrażliwy na zmiany temperatury. W upale omdlewa, a wystarczy że dzień pochmurny i zaraz drży jak osika. Dzisiaj po ogródku i uliczkach maszerował w polarku, co zresztą bardzo mu się podobało[/FONT]. [IMG]http://images63.fotosik.pl/1083/f7d22dd954105977med.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/1085/0ea1e996bf27cd80med.jpg[/IMG] [IMG]http://images62.fotosik.pl/1086/3ababc0f67407f99med.jpg[/IMG] -
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
togaa replied to togaa's topic in Już w nowym domu
Dostałam po uszch , że[B] Miś [/B]w długach, bez leków na kolejny m-c ,a na wątku nic się nie dzieje.....:roll: Pognałam więc do [B]Irenki[/B]. Akurat wychodziła z [B]Misiakiem[/B] na krótki spacerek po sąsiednich uliczkach. Spacerki bardzo go ożywiają, ogonek wtedy w górze ; spacerki i psie kabanoski które dostał od Pani [B]Marty[/B], fundatorki Vetorylu. Royal dla wątrobowców zjada, ale nie chętnie. Czytałam gdzieś, że optymalne menu dla cushingowców, to jedzenie gotowane i jak najmniej przetworzone. Dziewczyny, czym karmicie swoje psiaczki? ( o tych chorutkich myslę ) Zdjęcia wieczorkiem. -
[quote name='madziakato']Kochani, jakiego domku szukacie dla suni? Czy ze starszą bokserką i dziećmi mógłby być?( miałam fajny telefon o naszą Kaprinkę, która już w DS)[/QUOTE] Z dziećmi powyżej 10 lat tak ( jest duża i silna, mniejsze dziecko może niechcący przewrócić), z drugą sunią warunkowo ,tzn. właściciele musieliby umieć zapanować nad dziewczynami, bo Lara nie bardzo toleruje suki. To wszystko zależy od ludzi, czy sobie poradzą? Koty też niestety odpadają. Może niech Ci Pństwo skontaktują sie z Justyną? tel;509471357 i 510268586
-
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
togaa replied to togaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Makila']Zaglątam do maluszka. Taki biedny słodziak na tych zdjęciach. Apropo rozważania vetorylu, to nie jest najlepszy pomysł. Mam znajomą aptekarkę i powiedziała mi, że jeżeli chcę to mi go rozważy, ale muszę wiedzieć, że w kapsułkach jest dawka leku właściwego + wypełniacz (jakiś proszek) i nawet po dokładnym rozważeniu nie ma pewności, że lek z proszkiem jest rozmieszany w idealnych propocjach. Dlatego nie powinno się tego robić.[/QUOTE] Też nie jestem entuzjastką dzielenia i uwaga taka podobno jest umieszczona na ulotce Vetorylu. -
[quote name='wiewoira']Wszystko idzie nie tak :( Mnie najbardziej męczy fakt że jak są te upały to on biedy nie ma tam cienia,a facet niech bzdur nie opowiada bo ja tam często jestem z moimi na spacerze i Irys nie jest spuszczany na reszte ogrodu bo z nim rozmawiałam[jako psiara że niby tylko spacer mnie interesuje] powiedział że nie bierze go na reszte ogrodu bo kury straszy a na spacer sie nie nadaje bo za silny jest i by mu uciekl bo go poprosiłam że może weżmie go i razem z moimi pogonią :( Żalił się że banda dzieciaków tylko kłopotu mu narobiła a przecież bude ma,żryć też to co mu więcej trzeba .... ludzka głupota mnie przeraża :([/QUOTE] Zgadzam się, że idzie 'nie tak". Tylko na jakiej podstawie odebrać facetowi psa ? Chyba jedyny sposób to go nękać, nachodzić, szukać dziury w całym, może gość skapituluje ? Wielka prośba do wszystkich tu zaglądajacych. Pomóżcie w szukaniu domu Oneczce. Jesteśmy bardzo wdzięczni [B]Justynie[/B] za bezpłatny tymczas, ale wiadomo że Lara nie może u Niej siedzieć w nieskończonośc. I kolejna prośba o pomoc ; w zakupie karmy. Nie wypada by na bezpłatnym tymczasie sunia była na garnuszku opiekunki, toteż pofrunął do Lary worek Boscha. Dług w Vipecie za karmę dla Lary to ponad 200,00 zł. Wspomożcie proszę grosikiem. Mamy bardzo trudną sytuację finansową, od miesięcy nie możemy wyjść z długów. Nr. konta w pierwszym poście.
-
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
togaa replied to togaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='mar.gajko']A jak on z piciem wody? Nie jest odwodniony?[/QUOTE] Mogło tak być. Znowu sporo nasiurał w domu. Chodzi w polarowym ubranku, bo dzisiaj chłodno i bez słońca. -
Byłyśmy w okolicy i zajrzałyśmy dzisiaj do Iryska. Irys zaczął rzucać się na siatkę, szczekać i z domku wytaszczył się facet, ziejący piwskiem. Rozmowa żadna, bo facet przygłuchy i nie słuchający co się do niego mówi. Oczywiście ma wielki żal za podjęcie interwencji. Próbowałyśmy go jakoś udobruchać , ale z marnym skutkiem. Odda psa, pod warunkiem że mu udowodnimy że pies przebywa w złych warunkach. Po kolei pokazywał co stoi w brudnych garach; była woda, był gotowany makaron z resztkami czegoś i był gar z sucha karmą. Koo wysprzątane. Podobno po zmierzchu, jak kury są zamknięte a facet nocuje w domeczku, spuszcza Irysa na teren działki , a i wychodzi z nim na spacery nad rzekę. Irysek łasił się do gościa i machał ogonem. Wygląda dobrze. Ranka na nosie wygojona, sierść wyczesana. Rozmawialismy o wieku Iryska. W książeczce ze schronu podobno jest wpisane 7 lat, ale facet odsłaniał mu dziąsła i zęby psiak ma całkiem młode. Pytałysmy co by było jak Facet np. zachoruje, czy ktoś z rodziny przyjdzie i nakarmi Irysa? Odpowiedział że nikt, bo żona się psa boi i wtedy najwyżej powiadomią schronisko by psa zabrali. Na razie nie ma zamiaru się psa pozbywać.
-
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
togaa replied to togaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='mar.gajko']Togaa puściłam mały przelewik na Misia. Co tam uważasz. Trzeba koniecznie zebrać deklaracje na lek. On bez niego nie może żyć, i nie może tak być, że zbraknie pieniędzy.[/QUOTE] Bardzo jesteś kochana ! Przelewik wcale nie mały , bo aż [SIZE=3][B]100,00 zł !![/B]! [/SIZE] Ogromnie dziękujemy ! Na razie wszystko wzięliśmy z Lecznicy na krechę. Faktura będzie na koniec m-ca. Mamy okres sprawozdawczy i gonię w piętkę, ale jak sie przewali , spróbuję pozapraszać ludzi na wątek. Jestem przerażona kosztami leczenia , ale nic to. Byleby Misiek poczuł się lepiej. [B]Miś [/B]drepcze sobie u [B]Irun[/B]i po ogrodzie, dużo poleguje . Ciągnie go w kierunku bramy, wciąż wciska łepek między metalowe sztachety. Oczka ma jakieś załzawione, wpadnięte. Trzeba będzie je pokazać wetowi. Koo na szczęście się unormowała, a i siurków po nocy nie było. Oby tak dalej. [IMG]http://images65.fotosik.pl/1075/24d35bc09176a511med.jpg[/IMG] [IMG]http://images63.fotosik.pl/1073/c26f59a15fe3e40amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/1075/19fd9f4dadfcf40amed.jpg[/IMG] -
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
togaa replied to togaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Może ma problem z zębami i dziąsłami i dlatego trze pysiem. Jaki świat mały , fantastycznie ,że lek przyjedzie z Wiednia.kochana ta pani.[/QUOTE] Miał ogladane ząbki, ale dramatu nie ma. Kamień tylko. [B]mar.gajko[/B], na pierwszy miesiąc ma gratisowo (Lek jest już prawdopodobnie u Irenki), na drugi ma zamówiony w 2 miejscach ale będzie odpłatnie. Wczoraj wzięłyśmy z Lecznicy pół kilo Royala Intest. (na wagę), a jest zamówiony Royal dla wątrobowców. Taki zalecił dr. Jutro odbiorę. Rano zadzwoniłam do Irenki, jak tam mały ?. Chyba zadziałała intensywnie tabletka na robale , bo była biegunkowa koo, którą Miś rozniosł w nocy po całym pokoiku no i kałuż sporo. Pije i leje. Za to ożywił się znacznie i o wiele bardziej interesuje sie otoczeniem niż demencyjny Marcelek. -
[IMG]http://images62.fotosik.pl/1066/0f7710b98fde330bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images62.fotosik.pl/1066/627023c929bbb07cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/1064/33d073d4de5da3b1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/1064/b674e78d561edf71med.jpg[/IMG]
-
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
togaa replied to togaa's topic in Już w nowym domu
Ten pies skradł moje serce , tak jak kiedyś[B] Loluś[/B] . Od pierwszego spojrzenia. Dzisiaj [B]Miś [/B]wyglądał strasznie. Nie wiem, czy to ten upał tak go wykończył ? Pociera mordką o trawę, kamienie. Tak, jakby go swędziała? Zrobiłam duzo zdjęc, ale wszystkie do bani. Coś aparat mam żle ustawiony. [IMG]http://images61.fotosik.pl/1063/95ab8be21f8dcc7emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/1064/bb553d28564fd31amed.jpg[/IMG] -
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
togaa replied to togaa's topic in Już w nowym domu
Jest, jest VETORYL ! Narazie w Wiedniu, ale jutro po południu będzie u Irenki. Pani Marta N. z Wiednia z Fb, jedyna osoba która się na fb. Misiem zainteresowała. Stanęła na głowie i własnie jedzie odebrać lek z Apteki. W dodatku pani Marta mieszkała kiedyś w B-B, często tu bywa a swojego piesia też leczy w Lecznicy dr. Wątroby. -
[B]Lolito[/B], czas pomalutku pakować manatki. Koniec gwiazdorzenia. proza życia czeka.;)
-
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
togaa replied to togaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='mar.gajko']Nauczę się wklejać te zdjęcia :shake: chociaż pewnie z trudem. Zrobię ten bazarek, bo nikt mnie nie wyręczy chyba:roll: Ale prędko to nie będzie, oj nie :p[/QUOTE] [B]mar.gajko[/B]....:buzi: [B]Miś[/B] już u naszej kochanej[B] Irenki. [/B]Awaryjnie , bo nie zliczę, który to zwierz u [B]Nie[/B]j na stanie.... Boże, bałam sie że nam umrze w samochodzie, tak żle znosi gorąco. Sluzówki białe. Pan się popłakał. Sam biedny, a się nad psem ulitował i przygarnał. Mamy sposób jak zaopatrzyc sie w Vetyrol. Nasz dr. Wątroba zamówi go w aptece w Angli, a my odkupimu od Niego na fakturę. Tylko że to pewnie potrwa ze 2 tygodnie, a potrzeba leczenia jest na cito. Pytałam o ew. dzielenie 60mg, jest możliwe , tyle że przesypany byłby do opłatka aptecznego który jest dosć duży i nie wiem, czy Miś byłby w stanie go połknąć. Spróbuję zaopatrzyć sie w takie opłatki i zobaczymy?. Jak rozgryzie, to pewnie wypluje więc musi połknąc w całości a ma malutki pyszczek. Ledwo żyję z emocji i stesu, a to nie koniec bo Miś dalej bez leku na dzisiaj i najbliższy czas a tak bardzo chcialoby sie mu pomóc. -
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
togaa replied to togaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Przypuszczalnie mogę załatwić Vetoryl w Anglii. Potrzebna jest recepta. Koszt transportu niewielki. Dowiem się jak to załatwić. Może teraz pożyczyć lek na np.10 dni ,żeby już miał leczenie.[/QUOTE] [B]Poker ! Jesteś Aniołem, !!!![/B] Recepta do Angli już wysłana. Zadzwonił do mnie przed chwilą Pan od Miska. Prosi by zabrać psa. Ma świadomość że nie poradzi sobie z leczeniem. Wzbudzil we mnie szacunek. Jestesmy umówieni na jutro, tylko gdzie Twój domek, [B]Misiu [/B]?:-( -
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
togaa replied to togaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Rozliczyć tak jak się rozliczają inne DT .Wpłaty musiałaby wtedy iść nie na Stowarzyszenie tylko DT ,a on wklei paragony i po kłopotach.[/QUOTE] Oczywiście że tak byłoby najprościej, tylko jak znależć taki dom tymczasowy który nie dość że zajmie się Miskiem, to jeszcze i jego finansami.??? Tak można się rozliczać w gronie dogomaniackim. Jeśli ma być wydarzenie na FB, to Stowarzyszenie nie może podać nr. prywatnego konta do wpłat. Na razie i tak wszystko stoi a raczej leży. -
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
togaa replied to togaa's topic in Już w nowym domu
Dziekuję[B] tamb[/B], dziękuję Wam wszystkim dziewczyny kochane . Wydarzenie na [B]fb[/B] postaramy się zrobić, ale muszę w Lecznicy poprosić o pisemną inf. o chorobie, zrobionych badaniach itp. no i najważniejsze;[B] Miś[/B] musi być już fizycznie w naszych rękach. Będę chciała sie dzisiaj z "Panem" od Miska spotkać. Na poparcie tego, co o chorobie psa powiedziałam mu przez telefon,mam dla niego pisemną diagnozę , napisaną przystępnym językiem. ( Miś faktycznie ma na imie Rex,stąd to imię w notatce .)Wkleję ją poniżej. Co do Vetorylu, nie wiem jak rozwiązać kwestię płatności? Gdyby był kupowany w Czechach, wtedy jadę do Lecznicy do Czeskiego Cieszyna, płacę kartą Stowarzyszenia i biorę lek na który Lecznica wystawia fakturę. ( Tak było z Fizią) Jeśli będzie sprowadzany z Angli, jak to rozliczyć ? I problem zasadniczy ! Dom !!!!! Dom Tymczasowy ! Awaryjny, na te pierwsze godziny czy dni byłby . Ale co dalej? [IMG]http://images65.fotosik.pl/1057/75b042f51cb89026med.jpg[/IMG] Recepta też jest; (zamazałam na fotce swój adres) [IMG]http://images63.fotosik.pl/1055/aabf286cf1757ca2med.jpg[/IMG] -
[quote name='bela51']Piekna jest z niej dziewczyna.:lol: Czy szukasz jej domu sama? Czy interesują Cie jakies propozycje, bo czasem sa telefony o ONki, to mogłabym Ci podesłac.[/QUOTE] [B]Beluniu[/B], nawet nie pytaj. Tel.Justyny który możesz podać zainteresowanym; 509471357 Już sie zaczynamy martwić , że tak się zasiedziała. Telefonów jest dużo, ale ludzie chcą Ją do budy. Ogłasza Justyna, ogłaszam ja; Dziewczynka ma wyróznioną Tablicę (OLX) do 17 czerwca; [URL]http://olx.pl/oferta/2-letnia-sunia-w-typie-owczarka-niem-szuka-domu-CID103-ID5Xk8b.html[/URL] Dałam Ją też na Moruska, Gumtree Radio B-B... Bardzo liczyłam na Dziennik Polski (link powyżej wstawiła [B]salibinka[/B]) , ale nikt sensowny się nie zgłosił.
-
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
togaa replied to togaa's topic in Już w nowym domu
W czwartek przyszły wyniki testów i spełnił się ten najgorszy scenariusz. [B]Jest Cushing,[/B] [B]jest niedoczynność tarczycy[/B] jako powikłanie nie leczonej choroby Cushinga, j[B]est anemia[/B]. Dramat ! Nie leczony, [B]Misiek[/B] będzie konał na raty. . Żeby przedłużyć mu życie , poprawić jego komfort, trzeba mieć DT i pieniądze. Odbyłam długą rozmowę telef. z „Panem” Miśka . Godzi się na to, by [B]Miś[/B] trafił do domu gdzie będzie leczony i zaopiekowany. Tylko gdzie taki dom znaleźć? Skąd wziąć co miesiąc kasę na Vetoryl i kontrolne badania? Zamknąć wątek i zostawić tą psią bidę bez pomocy? Dzwoniłam do kliniki w Czeskim Cieszynie. Koszt Vetorylu 30 mg- 30 tabl. to 340,00 zł. !!!! Psie życie przeliczane na złotówki….Strasznie to smutne. -
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
togaa replied to togaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='MikAga']Basieńko, meldujemy się z Mikusia u biedniutkiego,smuteczka Miśka. Spoza bazarkowej sprzedaży ciasteczek-moja Mikuśka i jej koleżanka Tosia zlecily,ja zamówilam,cioteczka WiosnaA zasponsorowała produkty i upiekła-[COLOR=#ff0000]Aniu,bardzo Ci dziękuję![/COLOR]:Rose:[COLOR=#000000]-przelewam na konto pieniążki za ciacha. Trzymamy kciuki za zdrówko chłopaczka,będziemy zaglądać,pa.[/COLOR][/QUOTE] [B]Aguniu [/B] ( z [B]Mikusią[/B] oczywiście) , [B]WiosenkoA[/B] !!!! Ale żeście to wymyśliły???? Moje Wy kochane ! Dziękuję Wam Słoneczka z całego serca, a na konto [B]Misiaczkowe[/B] przyfrunęło wczoraj [SIZE=3][B]150,00[/B] zł [/SIZE]!!!! [QUOTE]Też trzymam kciuki aby to nie było to. Pamiętam, że Ciapkowi badania na Cushinga robiłam w Krakvecie i wyniki były szybko. A jak on z tarczycą? [/QUOTE] Nie mam pojęcia. Zostawiam to naszemu wetowi. Kciuki bardzo potrzebne. Jeśli [B]Miś [/B]będzie wymagał leczenia, Pan sobie nie poradzi ani finansowo, ani opiekuńczo. Kompletnie nie przyswaja wiedzy, zresztą nie miał nigdy psa. Pan ma problem nawet z podaniem psu tabletki Epato. Wczoraj kupiłam parę deko pasztetu, za „pastylkę” posłużyły granulki psiej karmy i na parkingu przed Lecznicą demonstrowałam Panu jak podać Miśkowi „tabletkę” w pasztecie. [B]Miśk[/B]a ma pod swoją opieką od miesiąca, więc trudno mówić o jakiejś więzi. Raczej jest to zobowiązanie ‘honorowe” wobec zmarłego właściciela psiaka. Na razie czekamy na diagnozę i zobaczymy co dalej? -
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
togaa replied to togaa's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj [B]Misiek[/B] miał pobieraną w godzinnym odstępie krew do testu. ( Test stymulacji ACTH). Test jest robiony w laboratorium IDEXX w Niemczech. Wynik będzie końcem tygodnia. To bardzo drogie badanie, ale bez dobrej diagnostyki nie ma dobrego leczenia. Miś to nadzwyczajny piesek. Cierpliwy, łagodny. Wydaje się na zdjęciach duży, ale to kruszyna. Mniejszy od jamnika. Może ważyć 7-8 kg. Na grzbiecie sterczą kosteczki, a brzuszek wielki, rozdęty. Strasznie mi go żal.:-( [IMG]http://images64.fotosik.pl/1038/c71f76c7e96066b9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/1038/8fd7be4797e59120med.jpg[/IMG] [IMG]http://images62.fotosik.pl/1039/d5df55fdd0cd3e44med.jpg[/IMG] -
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
togaa replied to togaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Makila']A wiesz ile kosztuje ten lek w Czechach?[/QUOTE] Nasz wet. wspominał o cenie 50 euro za miesięczna kurację. Znalazłam taki portal. Jest tu wymienionych kilka Lecznic wet. i nr. telefonów które dysponują tym lekiem [url]http://www.portalweterynaryjny.pl/forum/page2,poszukuje-lekarstwa-vetoryl-60-mg-804,3.html[/url] -
[quote name='Malgoska']Loluś wody Cię porwały???[/QUOTE] Podobno cały i zdrowy ! Na wszelki wypadek, na spacerki chadza z [B]Oneczką[/B] w kapoku i skrzydełkach...:razz: