no takie już jesteśmy my te kocjające bullowate ;D dziwne ale to nic ;D ;D
ja miałam tak jak tu ktoś już podobnie z winda byłam mała i nie dosiegałam do guzika na 10 piętro <gdzie mieszkała moj babcia> złapałam się dzwi podniosłam na palcach i wesło że dosięgnełam zapomniałam wziąść ręki drzwi się zamkneły a mi zmiarzdzył środkowy palec tak jedną poduszke,ale naszczęście odrosło nie chciałabym mieć 2/3 palca ;PP