-
Posts
16492 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by weszka
-
[quote name='malawaszka']weszka masz jakąś fotę Dredzika? bo ja nie wiem który to, a Dredzik mi się kojarzy jeden ale to pewnie nei ten - bo tamten był u takiej jednej co kiedyś na dogo niby coś tam próbowała pomagać sznupkowm, a potem wyszło, że rozmnażają swoją westkę :roll: i w ogóle coś tam było nie tak i zniknęła na szczęście... Ja miałam na myśli tego - odgrzebałam wątek http://www.dogomania.pl/threads/37035-Sznaucer-mini-MA-JUZ-DOMEK-!!!!/page12
-
Każdy by chciał rasowego szczeniaka ale za darmo albo za cenę z pseudo. I żeby nie było żadnych wymogów, pytań, umowy itd. Najlepiej kupić na maila i wysłać kurierem. Ludziom się całkiem w głowach pomieszało. Jak proponuję że można adoptować skoro nie chcą wystawiać, nie zależy im na rasowym albo nie mają pieniędzy, to w większości sprzedają mi tekst że szczeniak lepszy bo se wychowają, a dorosłego to już nic się nie nauczy, bo ze schroniska to szurnięty itd. Załamać się można.
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
weszka replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Elegantka w tej bieliźnie na łąkach ;) Najważniejsze że goi się jak na psie!- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Powiedziałabym że nie ma za wiele ale też i nie jest to jakaś popularna rasa więc nie spodziewam się tłumów chętnych. Jeśli już to prędzej pytają o suczkę. Za to o Marzyciela do tej pory zapytała 1 słownie JEDNA osoba :crazyeye: no ok był jeszcze jeden hodowca zainteresowany wymianą na innego psa ale ja nie byłam ;) A taki piękny pies to sądzłam że się jednak szybko rozstaniemy :roll: No Bajkowa to już miała tyle świetnych opcji i na koniec została z niczym. Teraz znów jakieś 2 osoby pytają to już może cos z tego wyjdzie.
-
Tiaaa wszelkie smrody też są niestety świetnie wyszukane :angryy: Vesper szuka nosem bo czasem aż mnie denerwuje bo widzę gdzie leży piłka, a ona krąży i węszy wokół, okłada pole ;) ale sekunda że złapie zapach i zachwycona leci ze zdobyczą :) A w ogóle to powiem wam że jestem porażona poziomem ludzi, którzy do mnie piszą czy dzwonią w sprawie szczeniaków :shake:. To jest jakaś masakra. Właściwie same idiotyczne telefony, głównie ludzi fascynuje cena i nic poza tym. I ile można utargować. No jakby poszli do marketu na promocję :angryy::mad: Oszaleć można.
-
Super szaleństwa nad jeziorkiem. Zazdroszczę jak cholera że macie takie miejsce. Wiem, że to nieładnie ;)
-
Nosy mają wszystkie i węch tysiąc razy lepszy od naszego tyle że może nie wyćwiczony i dlatego nie używają czy ja wiem z lenistwa ;) Vesper jest mistrzem w odnajdywaniu swojej ukochanej piłki w każdych warunkach, w każdych krzakach. Raz tylko zgubiła jak wpadła gdzieś głęboko w śnieg.
-
DINA cudowna ONka biega już za tęczowym mostem
weszka replied to kkanarekk's topic in Już w nowym domu
Przeczytałam na fb... Nie tak miało być... jak zawsze w takich przypadkach ogarnia człowiek złość, bezradność, że nie dało się wcześniej pomóc, że przez ludzką znieczulicę straciła tyle czasu, że może byłoby inaczej gdyby.... Ale nie bo Dina odeszła otoczona dobrymi ludźmi, nie była sama. To bezcenne. Ale cholernie smutne i przykre :( -
Ja myślę, że pomysł z odświeżeniem jest bardzo trafiony :)
-
[quote name='Tekla64']to moze warto by z nia wechowow popracowac?, moze ma talent!!! czasem sie zdarzaja szczegolnie uzdolnione w tym kierunku[/QUOTE] Jej mama Rayka świetnie tropi więc jest szansa, że ma to po niej. Z tą rękawiczką to raz świetny węch, a dwa że Furla ma kompletnego bizka na punkcie Kija (z wzajemnością) i chyba wyczułaby go zawsze i wszędzie i poszła za nim w ogień. Stanowią absolutnie niesamowity zestaw.
-
Można pękać z dumy mając takie dzieciaki :) Gratulacje raz jeszcze i tutaj!
-
Gratulacje dla "grubasków" ;)
- 21590 replies
-
Ja pod jednym w wpisów na FB zrobiłam wpis, że sprawa jest zamknięta i ze stycznia. I podałam link do wątku na dogo. Ale pewnie ktos może się nabrać w pełni dobrej wiary że pomoc faktycznie potrzebna.
-
Są urocze to prawda :loveu: I potrafią też człowieka doprowadzić na skraj wytrzymałości :diabloti: Ale ja mam opowiastkę o Furli. W środę Kijoła wracając z nianią z przedszkola zgubił gdzieś po drodze rękawiczkę. Trudno, żadna tam wielka strata. W sobotę rano Marta spaceruje z Furlą, a ta nagle robi się jakaś pobudzona, zaczyna machać ogonem do krzaków i daje w nie takiego susa, że by się Marta wywaliła. Więc ryczy na nią co wyprawia, a Furla cała zachwycona wybiega z krzaków z rękawiczką Kijoły w pysku :multi:! Dacie wiarę?! No mają te nosy nie od parady :loveu: