-
Posts
16492 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by weszka
-
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
weszka replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Też mam taka nadzieję, że sprzymierzone siły medycyny i psychologa dadzą radę! -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
weszka replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ogólnie diagnoza nie jest zła ale też nie jest jednoznaczna, choć akurat takiej nie oczekiwałam jednak. Wygląda więc, że problem jest 2-składnikowy, z jednej strony jednak jakieś zmiany powiedzmy chorobowe, a do tego dochodzą zaburzenia zachowania. Czyli trzeba obserwować i dać czas. Tylko czy ten czas mamy...? Pestka myślę, że decyzja należy do Ciebie - czy podołasz. W końcu to Ty borykasz się z tym wszystkim i czasem mimo chęci, sytuacja może człowieka przerosnąć albo zwyczajnie może sobie nie radzić, zwłaszcza że sprawa problemów dotyczy bliskiej dla Ciebie osoby i twoich kotów-rezydentów. A tak w ogóle to ockhama, Pestka nieustająco dzięki za wszystko!! -
[quote name='Asior'] weszka.. Ty lepiej nie drażnij lwa, bo jak ja Cię zmolestuje to będziesz wspomniała tę chwilę do końca swych dni :cool3: Ty uważaj, bo do Ciebie telefon też mam.. i jak się jakiś sznaucerek nam trafi to będziesz pierwszą, do której zadzwonię... :evil_lol: [/QUOTE] Ze mną nie jest tak lekko :diabloti::eviltong: Jestem w pewnych kwestiach bardzo asertywna i zasadnicza :diabloti: Ale jak na swojej drodze spotkasz sznaucerową bidę to oczywiście dzwoń i będziem myśleć i negocjować :razz:
-
Widzę, że powrót w dobrym stylu :multi::evil_lol: Kocia przygoda z lotem z balkonu już mniej zabawna :shake: Niestety kot+balkon bez siatki=nieszczęście :shake:
-
A tak w ogóle to gdzie są takie drewniane, słodkie, bajkowe chatki :) ?
-
Soema wysłałam ci PW z namiarem :razz:
-
Skubnięta była na Łódź i więcej już iść nie chciało. Ale teraz włos już podrósł na tyle, że można się znów próbować zabrać. Ale muszę wezwać posiłki ;)
-
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
weszka replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Miło przeczytać coś bardziej optymistycznego. I oby już tak zostało. Czekam do wieczora na dalsze info. -
Buahahaha :D Kibelka niet ale w końcu najważniejsze jest dobre sąsiedztwo ;)
-
Akrobatka! Oj mogłabym mieć taką działeczkę z chałupką. O np. tam za siatką jest taka ;)
-
To na dobranoc - zgrabna czarna, młodka doopcia :loveu: [U][COLOR=#0066cc][URL="http://img688.imageshack.us/i/dsc0856l.jpg/"][IMG]http://img688.imageshack.us/img688/5406/dsc0856l.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/U]
-
Bardzo pracowita ogrodniczka :)
-
Oj nie zazdroszczę takich wyskoków. Oby się ustawili jak najszybciej.
- 21590 replies
-
Tradycyjnie wspaniałe makra :)
-
My też mamy nadzieję, że zębulce uda się namówić do tego żeby były znów proste ;) A żeby troszkę rozruszać galeryjkę wstawiam (z zapasów, chyba ich jeszcze nie było) kilka takich sobie fotek :) [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/2679/dsc0980x.jpg[/IMG] szykuje się porządne skubanko :diabloti: [IMG]http://img248.imageshack.us/img248/3749/dsc0978h.jpg[/IMG] [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/769/dsc0952e.jpg[/IMG] [IMG]http://img442.imageshack.us/img442/4417/dsc0943n.jpg[/IMG] [IMG]http://img709.imageshack.us/img709/2576/dsc0931j.jpg[/IMG]
-
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
weszka replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobrze, że jutro jest już jutro. I oby coś więcej się wyjaśniło. Takie czekanie i gdybanie mnie wykańcza. Pestka - kochana z Ciebie kobitka :loveu::loveu: Wytarmoś tam tego bidnego Haśka od ciotki nożycorękiej :cool3: -
ciągle gryziony Brucio - 13 lat i chore serduszko :( MA DOMEK !!! :))
weszka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Ja nie zgłaszam sprzeciwu. Z pewnością się biedaczkowi pieniążek przyda :) -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
weszka replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety moja rodzina i przyjaciele zapsieni i/lub zakoceni... Ciężko będzie o domowy tymczas :( jeszcze taki z doświadczeniem, który zgodziłby sie na psa wymagającego opieki. Nikt taki nie przychodzi mi do głowy... Ja cały czas wierzę, że może jednak padnie jakaś optymistyczna diagnoza i uda się przywrócić Haśko do takiego stanu jak wcześniej... Wiara czyni cuda (ponoć).