-
Posts
13030 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ania+Milva i Ulver
-
[SIZE=4]Jak Boluś[/SIZE][SIZE=5]? :-( [/SIZE]
-
[COLOR=red]Boluś :placz: :placz: :placz: Psino kochana.....[/COLOR] [COLOR=black][B]Malawaszka[/B] jestem z Tobą:glaszcze: Nie pozwól mu cierpieć.....[/COLOR] Co robić?:placz:
-
Dziękujemy wszystkim za życzenia dla Milvusi:p [B]Malawaszka ,[/B] wiem co teraz przeżywasz-cięzko podjąc decyzje o odłaczeniu kroplówek, bo to niestety oznacza,ze juz nie długo bedzie najgorsze....:-( Mam nadzieję,ze Boluś jak najdłużej , na ile mu zdrowie pozwoli bedzie z Wami i będzie szczęśliwy;) [B]Sylwia [/B]cieszę się, że kreatynina w normie:multi: to jest bardzo ważne, bo przy takich wynikach piesek moze życ długo,długo. Tylko coś z tym jedzeniem trzeba zrobić -Sonia do roboty, bo jak nie :mad: ;) [B]Velma[/B] trzymaj się, myslami jestem z Wami:loveu: - i z kazdym chorym psiakiem.
-
[B]Jagoda,[/B] niestety odbijanie to niodłączna rzecz w tej chorobie. Milva miała juz takie stadium odbijania, że aż jej sie ulewało:-( Po kroplówkach jej przeszło, ale jak odstawimy kroplówki, to nie wiem co będzie tak sie boję tego powrotu złego stanu...:placz: Sylwia , myślę ,że powinnaś jej dac kroplówkę, to ją wzmocni i nabierze sił... Ale zobacz jakie bedą wyniki...Trzymaj się!!!:glaszcze: Musi być lepiej-słuchaj męża:p
-
Badanie krwi u psa, na co zwrócić uwagę?
Ania+Milva i Ulver replied to ctr_tomi's topic in Hematologia
Niestety podwyższony fosfor może miec coś wspólnego z nerkami. Zrób jeszcze raz krew i wyniki na mocznik i kreatyninę- to naprawde ważne:roll: -
[B]Sylwia,[/B] napisałaś ,że Sonia lubi ryż z mięskiem i marchewką- ugotuj jej to i niech je( ja Milvie tez daję teraz gotowane)- najważniejsze żeby zaczeła jeść, karmę dla nerkowców zaczniesz podawac pózniej...zobaczysz co po dzisiejszych wynikach powie wet -daj oczywiscie znać:wink: [B]Nadia[/B]- kurcze, takich wetów to bym:snipersm: ach, brak słów. Mam nadzieję ,że uda Ci sie znależć kogos odpowiedniego. A pobrac mocz może wet prosto z pęcherza- wkłada jej w pisie rurkę i leci mocz, tylko musisz jechac z pełnym pęcherzem-to nie boli, choc super przyjemne nie jest:shake: [B]Boluś [/B]ucałowania dla ciebie-zacznij jeść chłopie;) A u mnie niestety:placz: wczorajsze wyniki mówia same za siebie- mocznik wzrósł:placz: Wet powiedział,że to ostatnie kropłówki do piątku, nie widzi sensu jej dalej kuć i męczyć( zreszta widze,że niestety gorzej się czuje), muszę się przygotować na koniec i dac jej spokojnie i bez stresów doczekac ostatnich dni...:-( Ale ja chyba nie mogę, jestem załamana:sadCyber: . To jest tak strasznie trudne i tak okropnie boli...nie moge sobie wyobrazic tej chwili...choć zdaje sobie sytuacje ,ze to jest nieuniknone i na pewno nie pozwole jej cierpieć ...:placz: Dzis Milvunia ma urodzinki, ostatnie....:tort: :cry: :cry: :cry: :placz:
-
Sylwia trzymaj się:buzi: . Z tego co piszesz ,to Twoja psina nie ma jeszcze bardzo zaawansowanego stadiu choroby jak np. moja Milva, ale rozumiem co przezywasz....:-( Jeśli psina nie chce jesc, to powinnac dac jej przez parę dni kroplówke to ja wzmocni i może nabierze apetytu-tak było u mnie i cały cas Milva wcina az jej sie uszy trzesą.:p A co jej dajesz do jedzenia? Badz silna, psina to wyczuwa:kiss_2:
-
:sweetCyb: Jak dobrze,że u Bolusia wszystko ok! Nadia daj znac jak poszło u weta;) A jesli chodzi o przedłuzenie zycia psa, to niestety ,ale chyba nie mozna tego jasno określić. Wszystko uzależnione jest od wyników...trudno mi tu podać jakies konkretne lata, w sumie nie pytałam o to weta:shake: Malawaszka, moze Ty coś wiecej wiesz?
-
:angryy: Kurczę, mam nadzieję, że to nic poważnego.Czy Boluś jakos gorzej sie czuje, tzn. jest jakas róznica w zachowaniu?
-
Wtajcie! odbieram w piątek wyniki i co:crazyeye: mocznik 240 -ani drgnął:2gunfire: :mdleje: Ale spadła troche kreatynina- z 5,9 na 5 i fosfor z 11,9 na 6,5. Niestety podwyższyła sie amylaza-mocznik drazni trzustkę. Kroplówki jeszcze daję, jutro znowu badanie krwi... Cieszę się, że Milvie dopisuje apetyt-przytyła 2 kg.Ale i tak nie wiem co dalej będzie...Na dodatek TZ jedzie za 2 tyg. do Angli na 4 miesiące i zostanę sama :-( -żebym tylko w tym czasie nie musiała podejmowac tej strasznej decyzji... [B][COLOR=red] A jak Wam minął weekend- jak psiaki?[/COLOR][/B]
-
Za chwile wychodze do domu, a potem do weta...:painting: Mam ogromny strach w sobie:sadCyber: -ostatnio zbyt dużo narobiłam sobie nadzieji... Postanowiłam, że jesli będzie źle, to odstawiam kroplówki-nie chce jej już męczyć...:-( Odezwę sie pewnie dopiero w poniedziałek, bo nie mam netu w domu-chyba,ze wpadne do pracy w weekend, ochyba sie uzalezniłam od dogo:oops: -wycisza mnie bardzo... Trzymajcie się Psiaki:buzi:
-
Podpowiedźcie , proszę , czy mam prawo
Ania+Milva i Ulver replied to Kinga_jot's topic in Weterynaria
Trzymaj sie Kinguś!!!!:-( -
ŚLICZNE MALEŃSTWO:p Tylko te łapki...:-( Jak [B]Im[/B] pomóc, jak????????????:placz:
-
Brydziu, zazdroszczę Ci takich wyników:oops: My mamy 3x takie:-( Malawaszka , mam nadzieję,że bedzie lepiej;) Ja jadę dzis na badanie krwi... Niestety "zło" wraca:-( Dziś w nocy Milva wymiotowała, znowu pije mnóstwo wody... jestem załamana:bigcry: Nie mogę sobie darować ,że wcześniej nie poszłam do innego weta-mój poprzedni mimo tego ,że nie raz sugierowałam,ze jest cos nie tak nie zrobił żadnych badań:angryy: -i tak mu nie daruję:mad: i powiem mu co o nim myslę osobiście. Ciężko mi, ale dobrze że moge to tu z siebie wyrzucić , bo w domu jakoś nie mogę (nie chce żeby Milva widziała mój smutek)i tylko wieczorem jak TZ i psiaki śpią , to płaczę sobie do poduszki...