Milvuniu....są takie dni, gdy wszystko wraca. Widze ciebie i twój czarny nosek -jak stoisz w drzwiach, jak przychodzisz rano z uśmiechem na pyszczku powiedziec dzień dobry...
Dzis sprzątałam szafke, gdzie lezały jeszcze stare strzykawki i rzeczy od kroplówek:( Popłakałam sie strasznie......
Sarbeczku nie przysniłas mi się jeszcze ani razu...proszę przyjdz do mnie.