Jump to content
Dogomania

Ania+Milva i Ulver

Members
  • Posts

    13030
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania+Milva i Ulver

  1. Ja rozumiem o czym mówisz i zdaje sobie z tego sprawe. To nie jest pierwszy pies , którego mam u siebie. Ale zapewnienia były takie-ze to spokojny pies-ja od poczatku na watku pytałam zeby dowiedziec sie o jego charakter-bo chyba w tej stajni ktos mieszkał??? Może rzeczywiście bład ,że okazałam mu tyle czułości-bo codziennie są mizianki-czeszemy białaska , ogladam mu uszka i siersc. Chodzimy codziennie na 5 spacerów. I rzeczywiście wydaje sie ze to głupi i błachy pretekst szczekanie-ale uwierzcie mi ja rozumiem ze pies szczeka -normalna sprawa-zreszta nie bede o czyms takim pisac-kocham psy i jestem w stanie duzo zniesc. Ale szczekanie cały dzien i cała noc staje sie nie do zniesienia. Jasna sprawa ,ze wyjde teraz na straszna babe co sie oferowała a teraz marudzi... Ale tu nie chodzi o mnie-ale o osoby, które mieszkaja ze mna w jednym domu-rodzice lubia go bardzo-nawet sami zanosza mu jedzienie , chodza go głaskac ...ale nocne szczekanie -cała noc staje sie frustrujace.
  2. :) Dzieki Yona!! Ale zrozumiałabym bez problemu bez zdnych złych mysli jakbys ja wystawiła za 1 zł. Tak teraz jakis taki zastój. Nikt nie dzwoni...
  3. Jest jeden obserwator!!!! Oby to tylko ktos normalny a nie tak sobie obserwuje i nadzieje robi....
  4. Jak jutro nie bedzie padac to wybieramy sie do schronu-zobaczymy co u Nany.
  5. Nikt ani razu nie zadzwonił:( Wystaw ja za grosze Yona, bo ile mozna ...
  6. Było juz starcie pomiędzy psami. żadnemu nic poważnego się nie stało. Teraz powinno byc ok... Ares jest bardzo grzeczny- na prawde nie mam z nim żadnych problemów. Chodzimy a spacerki, gdzie moge go spuszczac ze smyczy i wtedy sobie szaleja z Ulverem. W nocy spi sobie na fotelu.:)
  7. 3 noc nie przespana-jestem cała w nerwach...ale ja to pryszcz-gorzej z moimi rodzicami i Tz , którzy chodza rano do pracy. To staje sie nie do zniesienia-on zaczyna o 22 i tak cały czas-szczeka do rana jak w transie. Nie pomaga nic-ani krzykniecie, ani po dobroci-NIC!!!!!!!!!!!!! Jesli chodzi o mnie to jestem w stanie to zniesc , ale moi rodzice maja dosc i Tz tez powoli-nie wiem co robic. Do domu nie mam jak go zabrac , bo mam dobermana na hoteliku w domu-a oni na pewno sie nie dogadaja. Zreszta od poczatku mówiłam ze Romek do kojca. Teraz zrobilam mu miejce w szopie -ma tam taki pokoik-wersalke i fotele-nic nie pomaga-szczeka jak oszalały. Prsze abyscie na prawde zaczeli myslec co robic-nie jestem w stanie go trzymac w takim stanie miesiac-on potrzebuje kogos kto bedzie z nim cały czas, bedzie w domu i bedzie miał mozliwosc biegania w ogrodzonym terenie, bo urwał mi juz 2 smycze na spacerze-dobrze ze jakos go złapałam , bo ma tedencje do ucieczek.. Pisaliscie ze był katowany??? Romek nie boi sie niczego-nie widac w nim pietna katowanego psa-nie słucha sie w ogóle jak sie krzyknie-przy gwałtownych ruchach w ogóle sie nawet nie kuli....ma jakby swój świat. Mozna przy nim zrobic wszystko jesli chodzi o pielęgnacje-jest cierpliwy i grzecznie stoi. Do ludzi bardzo otwarty-zero agresji i strachu!!!Podchodzi do kazdego i sie cieszy. Nie brudzi w domu ani w szopce-wytrzymuje ładnie. Proszę sprawa robi się pilna-nie wiem kiedy skonczy się cierpliwosc rodziców bo tylko o to tu chodzi. Nie mam dostepu do netu-dzwoncie do mnie-505 720 937 A moze ten tymczas co Iczing miała -gdzie były te psiaki z białegostoku-to chyba było gdzies na uboczu nie? Pieniadze na mój tymczas mozna by przekazac na paliwo.
  8. Asia mysle ze podejmie decyzje dopiero jak wróci w sierpniu-pewnie bedzie sie tez z toba kontaktowac. Zdjecia beda-ale musi kolezanka podjechac bo ja nie mam aparatu, więc najszybciej w niedziele pewnie...
  9. Głową nie trzepie. U białych-zwłaszcza długowłosych uszy sa za młodu cięzkie i pewnie dlatego mu opadło-ja Ulverkowi tez usztywniałam bandazem-one maja takie wielkie uszy:) Szukajmy domku, bo strasznie mi szkoda tego Romeczka-on by chciał byc przytulany i spac na kanapie...Jak okaże mu sie dobroc to az sie rwie do głaskania.
  10. żyjemy:) Musze sie nauczyc Areska i jego zachowań:) Jeszce na razie nie było spiecia miedzy psami, ale myslę ,ze to kwestia czasu....no niestety musza sie ustawic bo nie wiadomo o co komu chodzi na razie. No ale mam nadzieje,że bedzie ok
  11. Ares u mnie:) Jejku jaki to fajny psiak!!!!!!!!!!!!!!!! Na razie z Ulverem jest ok-ignoruje go a Ulver mus ie naprzykrza... pewnie mu sie dostanie niedługo:) Biedak chodzi i popiskuje-teskni....
  12. :) A to dziwne z ta miska-bo Ulverowi pozwala na wszystko-mój biały moze mu zabrac kosc -wejsc do niego do budy:) Chyba przyjaźń sie rozwineła. Przyjechał do mnie dobeman-oj Romek nie był zadowolony:) Choc i tak bardziej go wkurza ten mały pimpek... Popsikałam go fripexem , bo sie drapie. Bylismy juz dzis na 3 spacerach-jestem padnieta bo ciagnie jak oszalały...
  13. Oglądałam mu to ucho-nie widac aby było cos nie tak-jest tylko brudne jak wszystko:) Romus zasługuje na fajny dom-aby był pieszczony i miał stały kontakt z człowiekiem-widac ,ze jest tego bardzo spragniony.
  14. Tak na pewno dam znac-najwazniejsze aby się z Ulverkiem dogadał. To bedzie ok.
  15. Na tych zdjęciach to on wygląda biało:) Co z uchem-najprawdopodobniej nie dopilnował nikt jak był mały zeby mu uszko stało i nie usztywnił. Niestety z tym juz nic nie zrobimy. Bedzie taki klapouch:) Dzis Romek był u mnie w domu-jest bardzo grzeczny-żadnych zaczepek do Ulvera-zreszta Białe jakos sie dziwnie komunikuja miedzy soba i z reguły bez problemów sie dogaduja:) Romus strasznie ciagnie na smyczy-kupiłam mu nowa obroze -skorzana bo tamtą cała wyciągnał az oczka odpadły:) Jak tylko Kasia bedzie miała czas to wpadnie i zrobimy fotki.
  16. U mnie szczeka jak cholera:) Jest bardzo czujny i jak tylko cos zaszelesci w ogrodzie to od razu daje znac. Co do tych szczep to zobaczymy jak bedzie dalej-ale jesli chodzi o mojego Ulvera to nie ma problemu-to takie ustawianie sie jak na razie. Kurcze nie chce wchodzic do budy...czy on tam spał w budzie w ogóle czy moze na zewnatrz na piachu??????? Acha i co ze sterylka tzn ze szwami-czy trzeba je wyciagac czy sa samorozpuszczalne???
  17. Co moge o nim powiedziec po paru godzinach: Romek na pewno nie jest psem uległym-była mała szczepa z psem moich rodziców-takim małym pimpkiem co mysli,że jest duzy:) Romek nie ustapił. Mojego Ulverka tez by z chęcią porzadnie zdominował gdyby nie był na smyczy:) Ale jak nikt go za mocno nie meczy to z pewnościa dogada się z innym psem-ma wielka ochotę sie pobawić, wybiegac i wyszalec na całego...no ale nie zaryzykuje na razie puszczenia go bez smyczy. Romek jest bardzo uwazny i czujny. Byłby dobrym stróżem-tylko szczek ma taki jak u starszego psiaka....nie wiem dlaczego. Jak od niego odchodze to szczeka biedulek a mi sie serce kraje.... Bez problemu dogaduje się z moja siostra-ma 11 lat. Chyba w ogóle lubi bardziej kobiety:) Może to uraz jak go jakis facet katował.... Co tu duzo mówic -ten pies ma na prawde fajny charakter-nadaje się do domu gdzie jest zwierzaczek-ale musi byc mu uległy, bez problemu akceptuje dzieci wieksze-nie wiem jak z małymi-piszczącymi by było:) No i dom z ogrodem-wtedy było by super!!! Mam nadzieję,że po jakiś 10 kąpielach bedzie widac ,że jest biały:)
  18. Romek jest u mnie. Jest w strasznym stanie-brudny, sama skóra i kości-na prawdę tragedia. Ale ma bardzo fajny charakter-grzeczny w samochodzie. Z ulverkiem bez problemu sie dogadał-ulvik chce się z nim bawic i zaczepia, ale jeszcze nie chce Romka spuszczac ze smyczy-żeby nie uciekł. Jest bardzo otwarty do ludzi-daje sie bez problemu głaskac. Widac,ze spragniony kontaktu z człowiekiem. Dostał juz kolację i mam nadzieje,że bedzie wszytko ok. Ale potrwa to trochę zanim dojdzie do siebie.
  19. Ares przyjedzie w poniedziałek!!! Mam nadzieje,że wszytko bedzie ok:)
  20. No i dostałam maila o Dinie.... Witam serdecznie Pani Aniu, Mam już wyniki badań Diny. Potwierdziło się, że ma grzybicę. Tak więc wielce podobne jest, że ten drugi piesek w schronisku ma to samo. Dina dostaje raz dziennie 1 tab. Ketokonazolu 200 mg (opakowanie 10 tabletek). Oprócz tego dano nam środek do przemywania - niestety na butelce nie było etykiety z nazwą, a mój mąż (bo to on odbierał leki) nie spytał o to weta. W każdym razie może opis jak to stosować będzie pomocne. Środek ten (buteleczka ok. 10 ml) należy rozpuścić w 1 litrze wody i przemywać zmienione chorobowo miejsca 2 razy w tygodniu. Wet dodatkowo powiedział, że nie wolno w żadnym wypadku kąpać psiaka bo grzybica się rozprzestrzenia w ten sposób na ciele. Co do środka do smarowania, jeżeli nie uda się Pani ustalić co to jest, to mogę spróbować dowiedzieć się tego od weta prowadzącego Dinę. Co do samej Diny, to ma się dobrze. Jest radosna, no i stała się prawdziwą domatorką. Od tygodnia ma również towarzystwo. Moja siostra znalazła porzuconego w lesie szczeniaczka (ok. 6 m-cy), nazwaliśmy ją Zuzia. Tak więc teraz obie "panny" rządzą w domu. Najważniejsze, że się świetnie ze sobą dogadują. Nie są zazdrosne, razem się bawią i broją (szczególnie Zuzia) ile wejdzie. Tak więc teraz najważniejsze jest wyleczenie Diny, co mam nadzieję szybko nastąpi. Serdecznie pozdrawiam i przypominam, że jeżeli mogę w jakikolwiek sposób pomóc to proszę dać znać. Basia Chyba z kąpania nici.....
  21. :multi::multi::multi: I ja tez mam-wujeczku dziekujemy:loveu::loveu::loveu::loveu:
×
×
  • Create New...