Jump to content
Dogomania

truskawa144

Members
  • Posts

    3445
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by truskawa144

  1. [LEFT]Dziś był grzeczny (w miare). Cały dzień mnie nie było a jak wróciłam to czekał na mnie razem z moim psem na balkonie:evil_lol: Coraz szybciej biega z tym gipsem,nawet wskakuje na kanape:lol: [/LEFT]
  2. [LEFT]Wrzuce go na allegro jak tylko już będzie gotowy do wydania,nie ma sensu się spieszyć bo nie wiadomo czy faktycznie mu zdejmą gips 31.05,takie są plany ale to zależy od zdjęć rtg. [/LEFT]
  3. [LEFT]Mój osobisty pies spi ze mną pod kołdrą do tego mam 9 kotów z których każdy też chce ze mną spać wiec wiem o czym mówisz:cool3: Jak Laki ze mną spi to już żaden kot nie ma szans:evil_lol: Laki nie tylko może ale musi tu zostać conajmniej do 31.05 bo nie ma innego wyjśca:lol: [/LEFT]
  4. [LEFT]Roxana musi zostać do zdjęcia gipsu ale do kiedy zostanie to zależy od tego czy będzie domek. Oczywiście czym szybciej znajdzie dom tym lepiej!! Laki pierwszy raz spał ze mną cała noc,troche sie rozpychał ale jakoś daliśmy rade:lol: [/LEFT]
  5. [LEFT]Niestety nie może,mam swoje zwierzęta i nie chce powiększać ich liczby bo w końcu nie będę miała mozliwości wziąc żadnego zwierzaka w potrzebie na tymczas. [URL="http://img514.imageshack.us/my.php?image=zdjcie010gg8.jpg"][IMG]http://img514.imageshack.us/img514/1535/zdjcie010gg8.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img231.imageshack.us/my.php?image=zdjcie012nq6.jpg"][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/1949/zdjcie012nq6.th.jpg[/IMG][/URL][/LEFT]
  6. [LEFT]Jak zwykle spi na moim łóżlu :cool3: Cieszy się kiedy wracam,macha ogonkiem,chyba mnie troche lubi. Nie ma z nim właściwie kłopotów. Fotki będą następnym razem. Dzwieczyny dzięki za wsparcie duchowe i ciepłe słowa :) [/LEFT]
  7. [LEFT]Laki jako miejsce do spania upatrzył sobie moje łóżko,w dzien kiedy mnie w nim nie ma to może sobie spać ale na noc muszę go przenosić na posłanie (nie chce mu zrobić w nocy przypadkiem krzywdy). Zjada tabletki podane w różnych smakołykach i albo mu one nie przeszkadzają albo udaje :cool3: Teraz tylko domek potrzebny!! [/LEFT]
  8. [LEFT]Właśnie,dobry,odpowiedzialny domek potrzebny. Laki będzie mógł iśc do nowego domu już w czerwcu,jak tylko będzie miał zdjęty gips. Mam nadziej,że się opdowiedni domek zgłosi a jak nie to będziesz trzeba go szukać. U mnie też za długo nie może zostać niestety. [/LEFT]
  9. [LEFT]Laki dzielnie zjada wszystkie lekarstwa. Myslałam,że będzie z tym kłopot ale nie ma żadnego. Zaczął troche chodzić. Całkiem nieźle mu to idzie. Zaczął się cieszyć na mój widok,nadal troche się boi,chyba był bity. Zaczął przychodzić na głaskanie i przytulanie. Wcześniej z własnej inicjatywy się nie zbliżał. Jak dojdzie do siebie fizycznie i psychicznie to będzie z niego świetny pies!! Oby tylko równie świetny domek znalazł!!! [/LEFT]
  10. [LEFT]Dżeki musi poczekać troche bo obecnie mam pieska po wypadku w domu i on musi dojśc do siebie a potem mam nadzieje w końcu będe mogła wziąć Dżekusia. [/LEFT]
  11. [LEFT]Nie mogłam się powstrzymać przez zrobiniem tych fotek:[/LEFT] [LEFT]Laki i Szkapa na jednym posłaniu (oboje przeżyli to spotkanie mimo,że Laki nie był zachwycony a Szkapa to dosyć zadziorna kotka:cool3: ) [URL="http://img518.imageshack.us/my.php?image=zdjcie000id7.jpg"][IMG]http://img518.imageshack.us/img518/6017/zdjcie000id7.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img518.imageshack.us/my.php?image=zdjcie007uz4.jpg"][IMG]http://img518.imageshack.us/img518/1931/zdjcie007uz4.th.jpg[/IMG][/URL][/LEFT]
  12. [LEFT]Oj dziewczyny ale mi słodzicie:evil_lol: Normalne,że go zabrałam. Jak bym go tam mogła zostawić. Laki już zaczął chodzić,nabrał troche siły i w nocy kilkakrotnie przemieszczał się ze swojego posłania w różne części domu. Nawet mu ten gips specjalnie nie przeszkadza podczas chodzenia poza tym,że jest cięzki. Dostał własnie antybiotyk (znowu w kiełbasce :cool3:),połozyłam go na posłaniu i przykryłam kocykiem. Śpi. Nawet czasem pomerda ogonkiem jak do niego mówie. Ale nadal czuje się niepewnie,jak się zbliżam żeby go pogłaskać to przeważnie kładzie sie na plecach,tak jakby mi dawał do zrozumienia,że się poddaje. Może on się boi,moze mu ktoś krzywde zrobił. W każdym razie oswajam go. A brudny jest okropnie,w dzień wypadku padało i był mokry i brudny (w końcu lezał na jezdni) ale to nic w porówaniu z tym jakie ma brudne futerko przy skórze,pełno piachu. Przez to,że ma gips i tak narazie nic z tym nie zrobie. Bardzo się cieszy jak moja suczka do niego podchodzi ale ona się go chyba boi bo tylko podejdzie,powąchają się i odchodzi. Pewnie z czasem się zaprzyjaźnią,w końcu łączy ich to że przeszli niemal identyczną operacje wiec mają o czym pogadać:razz: Nawet tą samą nogę mają złamaną. To były dobre wieści. Zła jest taka,że brakuje mi jeszcze 110 zł. Mam nadziej,że do 31.05 coś wykombinuje. [/LEFT]
  13. [LEFT]Pewnie by się chciał jeszcze gipsu pozbyć:cool3: No a potem by chciał mieć dobry dom na zawsze! Gdzie żaden wypadek już mu się nie przytrafi. Nawet się tym gipsem nie interesuje wiec nie musze go dodatkowo męczyć kołnierzem. [/LEFT]
  14. [LEFT]Dzięki Roxana :) Mizianko od Ciebie oczywiście będzie i to bardzo delikatne bo mimo że mnie jeszcze nie ugrzył nadal czasem wygląda jakby miał na to ochote :cool3: Zjadł grzecznie 2 razy antybiotyk (przemycony w kiełbasce) a przed chwilą zjadł kolacje. Jest na tyle spokojny,że środek uspokajający okazał się narazie zbędny. Oby tak dalej! Teraz śpi,przykryty kocykiem :loveu: [/LEFT]
  15. [LEFT]Narazie to on jest bardzo osłabiony i nawet mu się wstawać nie chce. Jak chciał się inaczej ułożyć to pomogłam mu wstać i stał ale chodzić nie próbuje bo nie ma siły. Dobry pomysł z tym ręcznikiem,jak troche bardziej dojedzie do siebie i będzie chciał chodzić to wypróbuje. W sumie cały czas albo spi albo lezy i obserwuje co się dzieje. Ide mu przygotować coś do jedzienia,mam nadzieje,że będzie jadł. [/LEFT]
  16. [LEFT]Pije wode,w nocy wypił cała miske,teraz kończy drugą,jeść dostanie dopiero jak zgłodnieje bo muszę mu podawać antybiotyk w kiełbasce a jak nie będzie na prawde głodny to tego nie ruszy. Noc przespał spokojnie,zrobiłam mu posłanko żeby mu było wygodnie i żeby nie miał z czego spaść. Połozyłam na podłodze śpiwór,na to poduszke a na to kocyk i jeszcze kocykiem go przykryłam. Narazie się nie rusza z posłania bo nie wie za bardzo jak wstać. Leży i obserwuje moje koty (mam nadzieje,że nie układa w myslach menu :cool3:). Ja do niego dosyć ostrożnie podchodze bo widze,że się mnie boi,troche go pogłaskałam. Jeszcze mnie nie ugryzł ale chwilami wygląda jakby chciał to zrobić:mad:. Mnie się bardziej podoba Laki niż Rambo bo wolę żeby sie zachowywał jak Laki niż jak Rambo:lol: . Pyszczek ma faktycznie opuchnięty bo ma tam niewielką rane a dodatkowo źle to wygląda bo mu tam wetka futerko ogoliła. [/LEFT]
  17. [LEFT]Słodko spi po narkozie,zobaczymy co bedzie dalej:cool3: Fizia,dzięki,każda kwota się przyda :) [/LEFT]
  18. Ogłosznia już wiszą od dnia wypadku! Wszystko zgłoszone do Urzędu Gminy itd. Fotki pieska (przeniosłam go w tym celu na łóżko),kiepskie bo z telefonu: [URL="http://img511.imageshack.us/my.php?image=zdjcie001ag8.jpg"][IMG]http://img511.imageshack.us/img511/1518/zdjcie001ag8.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img82.imageshack.us/my.php?image=zdjcie002md4.jpg"][IMG]http://img82.imageshack.us/img82/5215/zdjcie002md4.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img156.imageshack.us/my.php?image=zdjcie003kw3.jpg"][IMG]http://img156.imageshack.us/img156/5884/zdjcie003kw3.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img69.imageshack.us/my.php?image=zdjcie004nq2.jpg"][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/5217/zdjcie004nq2.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img233.imageshack.us/my.php?image=zdjcie005xt0.jpg"][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/2751/zdjcie005xt0.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img523.imageshack.us/my.php?image=zdjcie006mi7.jpg"][IMG]http://img523.imageshack.us/img523/7460/zdjcie006mi7.th.jpg[/IMG][/URL] Pierwsze fotki w kagańcu bo tak go od wetki przywiozłam bo niestety chciał ją zjeść. Już mu go zdjęłam,mam nadzieje,że jak sie obudzi to nie zje mnie.
  19. [LEFT]No Laki całkiem niezłe :) Piesek jest już u mnie i mam nadziej,że nie będzie chciał zjeśc mnie,moich kotów,psa ani fretki. Jeśli będzie grzeczny (do tej pory zaatakował tylko 2 wetki,kierownika mojego schroniska i dwóch pracowników :cool3: ) to może u mnie zostać,jeśli będą z nim kłopoty to ma zagwaranotwane hotelowanie w moim schronisku w szpitalu (ale to ostateczność). Dziewczyny,wiekie dzięki za pomoc finansową i wsparcie duchowe,wszystko się bardzo przydaje :) Pieska odebrałam o 19.00,operacja trwała aż 4 godziny ale było lepiej niż wetka na początku myślała,jest duża szansa że pies będzie całkiem normalnie chodził,gwóźdz w nodze będzie miał już zawsze. Ma też gips na całym udzie i łapce. Będzie zdjęty za 3 tyg (dokładnie 31.05 mamy wizyte). Dostał antybiotyk na 12 dni i coś na uspokojenie jeśli by był agresywny to niestety będę musiała ten środek zastosować choć wolałabym tego nie robić ale mam 9 kotów w domu i psa i nie chce żeby komuś się coś stało (fretke pomijam bo jest w klatce przeważnie). Gdyby coś się działo to mam przyjechac z nim wcześniej ale mam nadzieje,że będzie ok. Można powiedzieć że faktycznie miał szczęście bo pierwsza diagnoza była gorsza ale ma tylko jedno złamanie (a przypuszczano 2) i "stopa" wyskoczyła mu ze stawu (i nie dało się nastawić bo ciągle "wypadała") stąd gips na całej łapce. Ma opatrzone też rany na pyszczku. Ogólnie nie jest tak źle i na pewno wyjdzie z tego a może nawet ,jest duże prawdopodobieństwo,będzie chodził całkiem normalnie i łapka bedzie w pełni sprawna. Co do finansów: dziś zapłaciłam 300 zł bo tylko tyle miałam (gdyby ktoś był zainteresowany to mam paragon), jestem winna wetce jeszcze 100 zł a reszte wyceniła też na 100 (czyli razem brakuje mi 200 zł),potrzebne będą powtórne zdjęcia rtg pod narkozą (bo z nim się inaczej nie da) no i zdjęcie gipsu,do 31.05 muszę uzbierać te 200 zł bo tak się z wetką umówiłam. Za antybiotyki które teraz dostał nie płaciłam dodatkowo,za leki na uspokojenie też nie,kołnież udało mi sie pożyczyć wiec koszty spadły na szczęście. Piesek jeszcze jest troche niezywy,umieściłam go narazie w klatce fretki (musiałam fretke przeprowadzić do troche mniejszej),klatka jest bardzo duża,ma tam miesjce do lezenia (zrobiłam mu posłanko i przykryłam kocem bo mu zimno po narkozie) i miska na wode też się spokojnie zmieści. Klatka ma takie rozmiary jak klatki u weta wiec myśle,że narazie może tam zostać i tak spi. Jak bedzie chciał wyjśc to go oczywiście wypuszcze. Dziś ma nic nie jeść,dopiero jutro. Mozna powiedzieć,że jak na taki wypadek to się tanim kosztem wywinął. Trzymajcie kciuki za pełną sprawnośc w łapce! I oczywiście szukajcie dobrego domku żeby już mu się nigdy coś takiego nie przytrafiło. Postaram się zrobić fotke telefonem. Dziewczyny jeszcze raz dzięki za wsparcie i dziękuję też bardzo osobie która zapłaciła 300 zł za operacje! Zaraz wam wyśle nr konta na pw. [/LEFT]
  20. [LEFT]Dzieki,Gabriello :) Jak tylko będzie na koncie powinnam dostać smsa. Przyda się bo brakuje jeszcze 100 zł "na już". Jakoś to dziś z wetką załatwie,odłoże na kilka dni to może uda się uzbierać. A na co trzeba będzie dalej wydać to się okaże,postaram sie dowiedzieć co jeszcze będzie potrzebne.Na 100% kolejne zdjęcia rtg bo trzeba będzie sprawdzić czy się zrosło,zdjęcie gipsu,pewnie jakieś leki,antybiotyk ma brać w tabletkach. Tyle wiem na pewno ,co dalej zobaczymy. Kurde nie lubię czekac,zaraz chyba do nich zadzwonie. Jeszcze mu na dziś musze jakiegoś gerberka kupić No i mam nadzieje,że mi kotów nie będzie chciał wymordować. Trzymajcie kciuki. No własnie nie ma imienia. Jakieś propozycje? [/LEFT]
  21. [LEFT]Gabriello dzięki, zaraz wyslę Ci pw. Jeszcze nie wiem co z pieskiem,będą do mnie dzwonić jak już będzie można go odebrać wiec czekam,jeśli wkrótce nie zadzwonią sama to zrobię. Mam nadzieje,że wszystko będzie dobrze. [/LEFT]
  22. [LEFT]Zaraz będę miała te 300 zł,jutro musze zapłacić 400. Coś może wymysle do tego czasu. Te pozostałe 300 zł to tak na oko oszacowałam po tym co mi wetka mówiła co bedzie jeszcze potrzebne. Więc może mniej wyjdzie. Ciężko określić,lepiej być przygotowanym na najgorsze i się miło rozczarować. [/LEFT]
  23. [LEFT]Fizia pomysł jest dobry ale to trzeba JUŻ zapłacić. A aukcja potrwa. Operacje trzeba jak najszybciej robić na jutro musze mieć 400 zł bo inaczej nie wiem jak zapłace,dobrze,że 300 już obiecane. Tylko co z resztą,już sama nie wiem jak to rozwiązać. Aha te 400 za operacje to już jest po zniżce (podobno). [/LEFT]
  24. [LEFT]Mam dobre i złe wieści. Dobra jest taka,że piesek ma sznase z tego wyjść,prowdopodobnie będzie miał sztywną łapke (stope - nie wiem jak to sie fachowo u psa nazywa) ale będzie chodził normalnie,bedzie mógł się drapać,ogólnie łapka jest do poskładania. Jutro będzie operacja,będzie miał gwoździwowanie i gips dla unieruchonienia uda. Zła wiadomośc jest taka,że koszty zabiegu będą wysokie,już jutro musze zapłacić 400 zł,do tego będzie potrzeba jakieś 300 zł na leki,kołnierz,opieke przez (prawdopodobnie) 2 doby,powtórne zdjęca rtg,wizyty kontorlne,specjalną diete (nie wiem czemu ale ok) i nie wiem co tam jeszcze. Ja mam obiecane 300 zł ale co z resztą:-(. Wet mi nie da na kredyt bo mnie pierwszy raz na oczy widział,co innego gdyby to była moja wetka to by nie było pośpiechu ale ona nie jest chirurgiem. Nie wiem co robić dalej:-( Przecież operacja MUSI się odbyć. [/LEFT]
  25. [LEFT]Żaba,plakaty są,pisałam o tym! Zgłosiła się do mnie osoba która chce sfinansować operacje psa. Muszę się tylko dokładnie dowiedzieć ile będzie to kosztowało bo być może wiecej niż napisałam a osoba ta zaoferowała 300 zł. Przydał by się tymczas po operacji,może uda się żeby został u mnie. Trzymajcie kciuki. [/LEFT]
×
×
  • Create New...