Jump to content
Dogomania

Ilka21

Members
  • Posts

    3213
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ilka21

  1. niedługo powinny być co roczne zniżki na sterylki, zadzwonię i się spytam od kiedy. Tylko i tak tego nei zrobimy bez DS lub DT
  2. transport już Aga35 uzgadnia więc trzymajmy kciuki żeby wypalił Kinia dzięki.
  3. no na razie myślimy czy w ogóle możemy ją tam wstawić, bo to jest główne pytanie
  4. ja mogę bez problemu wpisywać rozliczenia jak będę miała dostęp do pierwszego postu bo i tak często tu zaglądam i często na neta wchodzę
  5. mam nadzieje, że wszytskie ciotki ostro myślą
  6. [quote name='andzia69']tylko, ze 1 post nie należy ani do Kany...ani do Magdoli - a założycielka wątku chyba się nie pojawia za często:([/QUOTE] no fakt o tym zapomniałam totalnie
  7. właśnie myślimy nad nią tylko czy tak same bez zgody możemy ją postawić? bo nie wiemy kto jest właścicielem i boimy się trochę dochodzić co by nie wywalił w ogóle ich z placu razem z nią ...Ja jutro popatrzę co mogłabym przekazać na bazarek i moze jakiś zorganizujemy wspólnymi siłami.
  8. dobrze że przypomniałaś bo ja np. nie wiedziałam o tym i pewnie większość też nie a szczególnie magdola
  9. no nasza kluska z nory na kanapę się przerzuciła :) zobaczymy jak wyrośnie ja obstawiam na bardzo dużego psa bo łapy ma na prawdę wielkie, mocne
  10. no mogłaby sobie pójść...niuniusie nasze gdzie wasze domki, nikt was nie chce nawet na DT :(
  11. Bardzo fajny Morganek jest :)
  12. Laura nie podobał się zapis o budach i kojcach a nie o łańcuchach i też pisałam by odnosnie łańcuchów pozostał zapis ale już nie będę się zagłębiać bo może i dobrze to wyjdzie bo dzwoniący sam odpowie do jakich warunków chce psa bez podsuwania mu odpowiedzi jakie byśmy chciały usłyszeć więc się wyda sam jak coś(mi ta metoda jak dotąd się sprawdza). Właśnie byłyśmy z Agą35 u szczyli i jest problem z jakim kolwiek ich wydostaniu ponieważ chowają się gdy do nich się podchodzi. Nawet nie ma możliwości by je wylapywać po kolei na odrobaczenia. Najlepiej było by odłowić sukę i wszystkie maluchy w kilka osób psując im norę ale to odrazu musiały by do DT pójść a takowego nie mamy. Mógłby być hotel ale musiał by przyjąć nie odrobaczone i nie szczepione psy natomiast by się to zrobiło u nich, najlepiej żeby był blisko żeby można było bez problemu podjechać. Ewentualnie pomysł z budą laury byłby dobry bo nora-igloo zaczyna przeciekać bo odwilż jest za dnia i nie jest już tak ciepła jak była. Szczeniaki łażą po całych placach przyległych bo są dziury wiec plac nie jest szczelny chyba,że pozwolono by nam tam postawić tą budę i zasypałoby się norę to zawsze z budy łatwiej wyjąć szczeniaki. Ja już sama nie wiem co z nimi zrobić bo za chwilę będą latały po ulicy lękliwe i skończy się to źle wiec lepszy na pewno byłby hotel, tylko czy zbierzemy takie środki na to? Nic nie mówiłyśmy by nie zapeszyć ale w tym wszystkim mamy dobrą wiadomosć JEDEN SZCZENIAK POJECHAŁ DO DOMU STAŁEGO :) Dzisiaj ten którego udało nam się odłowić, najodważniejszego zabrało młode małżeństwo z Warszawy. Bez problemu podpisali umowę, odpowiadali na wszystkie pytania, zdają sobie sprawę z tego jakiego psa biorą i że mogą być problemy. Piesek będzie mieszkał w mieszkaniu w bloku, za kolegę będzie miał adoptowanego kotka. Nie mają dzieci więc brak szczepień i odrobaczeń nie jest problemem, od razu pojechali do weterynarza na odrobaczenie. Wywarli na nas bardzo dobre wrażenie, pomyśleli o jedzeniu dla suni, bardzo otwarci i niebawem będą fotki już z domku. Więc na domek czekają już 3 szczeniaczki i ich mama.
  13. [quote name='Laura1108']No to się bitwa słowna rozegrała więc dla jasności ja jestem przeciwna budom , kojcom i łańcuchom tak już mam i tyle . Uważam , że pies jest dla człowieka a nie dla ogrodu , dekoracje do ogrodu są piękne typu krasnal , jakiś grzybek itp . Oczywiście zgodzę się z przedmówczyniami , że nie każdy kto szuka psa do kojca czy budy to zły człowiek ale nie ukrywajmy , że ktoś kto nie ma psa i szuka tego jednego i tylko na podwórko a najczęściej pada pytanie czy szczeka bo potrzebny do stróżowania to ja już wiem co znaczy taka adopcja . Inna sprawa kiedy ktoś ma 5 psów i po prostu ma wielkie serce ale brak możliwości by wszytskie zmieścić w domu jednak bierze szczególną bidę i choć kawałek ciepłej budy podaruje bo tyle akurat może . Nikt nie przekona mnie , że ludzie chcący sobie wziąć pieska do ogrodu to będą z nim spędzać w tym ogrodzie czas no może latem podczas koszenia trawy , grillowania itd bo ziepło i dużo czasu spędza się na dworzu ale zimą to ten kontakt ograniczy się do rzucenia żarcia i zamknięcia psa w kojcu . Kiedy jeździłam do Klembowa częsciej a było to prawie rok temu wiosną to Celina miała sporo zwrotó piesków a powód był jakże banalny " pies nie szczeka " jakie zdziwienie , że pies nie nadaje się na stróża bo często psy ze schronów z ulicy nie nadają się właśnie do stróżowania one potrzebuja kontaktu z człowiekiem a nie daleszego siedzenia na podórku gdzie człowiek to coś co tylko przelatuje w pośpiechu do tego często przeganiając psa by ten nie skoczył i nie pobrudził ubrania ja akurat bardzo często widzę taki los psiaków . Wystarczy przejść się na spacerek po wspaniałym Wołominie i popatrzeć na ogrody i te psy , które wciąż z nudów wyją , szczekają , kopią metrowe doły , podgryzają drzewka ... wyliczać by można te szkody bez końca bo też zdarza mi się słyszeć żale ludzi , któzy mają taaakiego głupiego psa co dewastuje im cały piękny ogród . Niestety to polskie realia życia psów na podwórkach a od tego dewastowania niedaleka droga do kojca 24 na dobę lub łąńcucha bo najczęsciej psy tak siedzą kiedy szkodzą i nikomu nie śni się nawet zadawać trudu by bardzej zagłebić się w problem dewastacji , że może to jest spowodowane nudą , lękiem , porzuceniem ... Co do tego , że Misiek siedział w Ambuvecie i nawet nie podskoczył to muszę niestety poprawić on nie podskakiwał tylko fruwał niemal tak go energia rozpierała i gdybym nie wiedziała , że jest po ciężkim wypadku i ma chore stawy pewnie nawet bym nie zauważyła , że z nim coś nie tak . Każdy z nas ma prawo do własnych opinii i każdy będzie je miał poparte przykłądami z życia . Na koniec mieszkanie psa w mieszkaniu nie gwarantuje mu szczęścia tu po prostu chodzi o człowieka . Co do adopcji dużych psów do domu to ja mam dwa duże psy w mieszkaniu w bloku na 35 metrach psy żyja my też żyjemy i mamy się dobrze . Z całym przekonaniem moge powiedzieć , że są psami aktywnym zwłąszcza Busia bo Bastorek z racjji Ciężkiej dysplazji zdiagnozowanej przez ortopedę niestety nie może pozwolic sobie praktycznie na nic jednak kiedy idę z moimi psami do rodziców to pobiegają troche po podwóku i stoja pod drzwiami w oczekiwaniu aż wyjde do nich spędzać z nimi czas na tym ogrodzie Busia z piłką czeka na zabawę w aportowanie wniosek nasuwa się sam pies potrzebuje aby mu zając czas tylko wtedy będzie odpowiednio wymęczony . Z racjji tego , że mam sporo telelfonów w sparwie adopcji labków a to psy spore więc często słyszę " mam duże podwórko więc piesek będzie miała gdzie biegać " od razu widzę biegającego samopas labka , który sieje spustoszenie na podwórku bo energia go rozpiera . Tak więc adopcje dużych psów do domów z ogrodem to chyba nie jest aż taki super wybór bo najczęsciej ludzie mający te wieeeelki ogrody to są mocno leniwi i ograniczajć pobyt psa na dworze tylko do wąłsnego ogrodu a jak wiemy to nie jest włąścicwy wybór , pies by mógł się prawidłowo zsocjalizować potrzebuje kontaktu z otoczeniem : samochód , autobus , ludzie , inne zwierzęta , mama z dzieckiem , wóżek , taczka , walizka , rower itd nie można ograniczać psa do bytowania na naszym tylko ogrodzie i uznawania , że jest wszystko ok piesek przecież się wybiegał wzdłuż ogordzenia wciąż szczekając na przechodzniów i inne psy bo tak wygląda większość psów na podwórku . Dla mnei spacer po ulicach polskich miast a juz zwłąszcza po mojej okolicy to istny koszmar nie ma chwili spokoju od psiego ujadania i kłapania zębami zza ogrodzenia . Budom , kojcom i łańcuchom mówię stanowczo nie no może z bardzo małymi wyjątkami dla bud i kojców . Allegro juz idę zmienić .[/QUOTE] Dziewczyny a szczególnie Laura o jakiej bitwie wy mówicie, zadałam proste pytanie i powiedziałam o co mi chodzi a tu widzę jakieś dziwne przeginanie co lepsze co gorsze i demonizowanie życia psa podwórkowego a mówiłam jasno ze nie o to mi chodzi i nie mam na celu udowodnienia ze to jest super extra sprawa. Normalne że lepszym jest spędzac z psem 24 h na dobe ale nie zawsze się tak da. Ja nie rozumiem ludzi którzy trzymają psy na łańcuchach czy 24 h w kojcach i też o tym napisałam więc czytajcie dobrze to co piszę. Nie rozumiem jak ktoś bierze psa a potem płacze że ogród mu zniszczył czy wogóle coś zniszczył, bo to jest tylko pies i jakbym chciała piękny ogród mieć to nei miałabym psów ani kotów. Wielu ludzi robi nieprzemyślane decyzje ale nie oszukujmy się to jak będzie miał pies zależy od człowieka bo to ze leży mu 24h przy nogach i np. jest na dworzu 3 razy dziennie po 10min to też nie jest super(daję wam taką skrajnośc jak wy mi). A jak człowiek wychodzi do pracy i nie ma go 8-10 h to co, pies nie zamknięty sam? i też jakby w kojcu to co że to mieszkanie więc jak ktos zamknie psa na kilka godz w kojcu to nie masakra. Oczywiście że psy podwórkowe mają mniej kontaktu z człowiekiem i ja nie mówię,ze tak nie jest ale nie dramatyzujmy, że podwórkowy pies to zło i nie podawajcie mi tu skrajnych przypadków(choć tu takich jest dużo), bo ja też ciągle słyszę to samo nawet od znajomych i bliskich mi osób i już nie raz im powiedziałam co o tym myślę. Dlatego dobrym domom dla psów podwórkowych mówię tak ale łańcuchom i trzymaniu psa 24h w kojcu i nie interesowaniu się nim mówię nie. Więc proszę nie przeinaczać tego o co mi chodzi i nie mówić, ze psy podwórkowe mają u wszystkich źle bo poprostu tak nie jest i mimo, że dobrych domów podwórkowych jest mniej ale są wiec dlaczego je skreślać...I nie wszytskie psy co kłapią zza ogrodzenia to psy które śpią na dworze ;) A co do Misia to widzisz zdziwiłaś mnie bo p. Janusz i Aga35 oraz ta przyszła wetka byli zdziwieni aż taką ruchliwością Misia. Bo pytałam się czy skacze bardzo bo to dla Saby nie bezpieczne i powiedziano mi że prawie w ogóle przez te stawy...
  14. Karola najpierw niech pies wyzdrowieje i na 100% dokładnie pogoją się odleżyny, potem niech zostanie odzywiony dobrze i dopiero można myślec o kastracji bo w tym stanie to mogłoby się źle skończyć
  15. no to czekamy może ktoś mądrzejszy wreszcie zadzwoni
  16. Kinia ale przecież szczeniak którego wydaje się do budy przeważnie (bynajmniej u mnei zawsze tak jest) do podrośnięcia przebywa w domu a dwa nie jest tam zamykany na cale dnie tylko biega. Inaczej jest w lato bo wtedy drzwi są otwarte i psy sobie biegają jak chcą no a zimą to nie możliwe poprostu wiec jak mały szczen to przez zimę w domu a od lata przyzwyczajany do budy i wydaje mi się to naturalne. Niestety w przypadku Misia jak na razie się nie zanosi na bieganie wszędzie bo on taki łagodny baranek nie jest i sama o tym Aga35 się przekonała, potrafi zaatakować psa innego. Tu mamy trochę inny przypadek dlatego uważam że nie przesadzajmy z tymi budami bo żadna z nas nie powiedziała że wyda psa nie sprawdzając potencjalnego domu. Były dwie wiadomości o szczeniaczki tylko ludzie po rezygnowali jak Aga35 powiedziała o rozmowie przedadopcyjnej i o sprawdzeniu warunków więc nie ma tu mowy o wydawania psu byle komu bo nie ma czasu...Niestety nie jest wielu ludzi którzy wezmą psa z ulicy podrośnietego nie zsocjalizowanego z niczym, takich osób jest garstka wiec nie żyjmy marzeniami tylko realnie spostrzegajmy świat. Vasco no tak, zgadzam się tylko przez takie info podane na allegro odrazu skreślamy domy, które chciałyby wziąć szczeniaka bez rozpatrywania czy się nadają (nie mówię o łańcuchu bo ten zapis powinien pozostać) i tylko o to mi w całym tym zamieszaniu chodzi.
  17. [quote name='Kinia1984']Sorry Ilona ale sprawa Miska to temat na dluzsza rozmowe , moje stwierdzenie ze Misiek powinien byc w domu spowodowane bylo tym ze po pierwsze pies mial problemy ze stawami, z tego co mowil Pan Janusz, (sama mam psa ktory choruje na stawy i wiem ze nie powinien byc dlugo na dworze jak jest zimno) poza tym mieszkal dlugo w lecznicy czyli w pomieszczeniu i swietnie sie tam czul. Gdyby na tym polegala pomoc dogomaniaczek ze pies nie ma czasu (a kazdy pies ma go tyle samo co te szczeniaki) to bylalby to pomoc bez sensu...oddawanie psa bez sprawdzania, komu popadnie... Psy mozna zabrac do hotelu (tak jak w wielu przypadkach sie to robi) i na spokojnie szukac im domow, tj jezdzic na wizyty przedadopcyjne, przeprowadzac ankiety, rozmawiac itp. tak moim zdaniem powinna wygladac adopcja...i zdania nie zmienie... bo mozna pozniej czytac , wylewac łzy bo pies wraca z adopcji, bo sie okazuje ze ktos uczulony, na koope,sline, siersc itp...Albo pies znika...nie sztuka sa takie adopcje...[/QUOTE] Kinia ja się nie zamierzam kłócić i tak powinny być rozmowy i wizyty przdadopcyjne i taką odbył Pan Janusz ze mną jakbyś nie wiedziała. Też Saba ma problemy ze stawami i naprawdę wiem co to jest, wiem co to jest jak pies przestaje chodzić i ma odlezyny z tego powodu. I teraz gdybym ją zatrzymała w domu to sukę bym musiała uśpić z powodu poszerzajacych się odleżyn bo właśnie wzięłam ją do domu i jak była w domu to nie hcciała już wogóle chodzić, nie mówiąc o tym że nie miała siły na to na śliskiej powierzchni(ja ze względu na psy nie mam chodników latem a zimą tylko w przedpokojach) i swoim dbaniem o nią i trzymaniem w domu bym psa dobiła bo niestety stawy to rzecz którą trzeba rozruszać, podać środki p/zapalne i p/bólowe. To ja walczyłam o nią i nie mów mi że pies mający chore stawy jest lepiej jak siedzi w domu bo sama to przeżyłam i dzięki temu, że zdecydowałam ją jednak wystawić spowrotem do tej starsznej budy żyje, odleżyny się pogoiły(przewijałam je 4-5 razy dziennie) bo tam zaczęła chodzić i jest już dobrze. fakt pies nie powinien leżeć wtedy na betonie tj niektórzy betonują kojce lub kładą posłania(koc na beton, kafelki) bo wtedy od tego strasznie ciagnie. Ponad to już jest udowodnione naukowo że mróz dla stawów nie jest zły (na przykładzie człowieka ale z psami pewnie to samo). Misio ma problem ze stawami, jak przyszedł do mnie do naprawde jak dziadek , ledwo chodził i był smutny, podobno nie podskakiwał nawet bo tak go stawy bolały a teraz pies przeskakuje wysokie przeszkody, skacze po zęby bo też ćwiczy mieśnie ciągłym bieganiem po placu a budę ma tak zrobioną że na pewno w niej nie marznie(ocieplona ja się da). Fakt super by było jakby każdy pies mógłby byc trzymany w domu ale nie przesadzajmy bo gorsze dla stawów zimą jest nagrzewanie ich a potem na spacerek na mróz. I nei zgodzę się że każdy pies ma tyle samo czasu co te szczeniaczki bo one są totalnie nie zsocjalizowane i za kilka tygodni nikt się tego nei podejmie bo to już będzie bardzo cieżka praca i wtedy będa wracały z domów adopcyjnych i bedzie płacz i lament, bo kazdy psiarz powinien wiedziec że to jest najwiekszy okres socjalizacji dla psa i ma wpływ na całe jego życie a te szczeniaki są zdziczałe. I ja tu nie mówię o tym by dawać byle komu tylko ze nei rozumiem faktu że do budy to nie.
  18. [quote name='Kinia1984']ja nie mowie ze ten co ma psa w budzie jest gorszy...jedni wydaja psy do bud i kojcow inni nie...ja na poczatek szukam dla psa domu gdzie bedzie w domu, jesli takowy by sie nie znalazl nie wykluczam mozliwosci budy (oczywiscie tylko dla psa z bujna sierscia, duzego) tylko ze jeszcze nie mialam takiej sytuacji ze wydalam psa do budy...jesli czlowiek moze sobie pozwolic na psa w mieszkaniu i zaden z domownikow nie ma nic przeciwko temu to jestem jak najbardziej za..:)[/QUOTE] Kinia te pieski nie mają czasu na czekanie i przegląd wszystkich domków, które zrobią z nich kanapowce a jak nie uda się to dopiero szukać im domów z kojcami czy budami więc zastanówcie się i wybierzcie priorytet. I tak naprawde gdyby nie to co usłyszałam od ciebie jak przypadkowo spytałam o Misia to Misio byłby u mnie wcześniej, ok.2 tyg. wcześniej więc też się zastanówcie przekreślając takie domy jak moje odrazu z góry. I małe sprostowanie o wydaniu psa do budy nie powinna świadczyć bujność jego szaty a ilość podszerstka, bo wiele psów na pierwszy rzut oka ma bujną szatę a mało podszerstka i się nie nadają a psy krótkowłose często mają dużo lepszy podszerstek , bardzo je chroniący np. tj labki a np. setery już się nie nadają na dwór. Misio tak samo krótkowłosy i wydawać by się mogło, że marznie ale zapraszam i zobacz czy się trzęsie... Ogólnie ja nie mam nic do psów dużych w domu ale prawda taka, że mieszkające w blokach nie mają przewaznie tyle ruchu co powinny ale tu nie chodzi o przepychanki, że w domu czy na podwórku. Tylko nie rozumiem takiego toku myślenia, że najpierw szukamy domków z kanapami. Ja osobiście mam 4 psy w domu pozostałe 2 są na dworzu w budach i jedno w kojcu(bo buda w kojcu ). Kojec jest zamykany tylko na czas jedzenia co by spokojnie zjadły albo jeżeli otwiera sie bramę i żeby nie zginęły. Psy są przeszczęśliwe więc nie kumam dlaczego buda z kojcem to taka zła rzecz i napierw szukamy domku z kanapą skoro na podwórku tak samo mogą mieć dobrze? To, że pies jest na dworzu nie oznacza brak kontaktu z człowiekiem bo bardzo czesto on jest wpuszczany do domu. Nikt mnie nie będzie czarował, że pies z kupą futra jest szczęśliwy w zimę w domu jak kaloryfery są na full - moja collie od szczenika tego nie lubiła i tj w lato uwielbia w domu i jest wpuszczana, tak w zimę co 5 min. chciała na dwór bo za gorąco jej a potem wychodziła i się trzęsła co groziło przeziębieniami. Więc powtarzam, że mi nie chodzi o przepychanki gdzie ma pies lepiej bo w obu opcjach może mieć bajkowe życie. I nie mam nic do trzymania psów w domu żeby było jasne nawet tych dużych bo jako dziecko byłam niańczona przez doga niemieckiego (jak wiecie psa wielkiego ale nie nadającego się do budy).
  19. Laura bardzo fajne allegro tylko muszę powiedziec to co mnie nurtuje : dlaczego nie wydajemy psów do budy czy kojca, bo że na łańcuch to rozumiem i bym nie wydała i to popieram. Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego buda i kojec to zło, bo przecież z kojca psy się wypuszcza a buda przeważnie się tam mieści. Te pieski nie będą małe i dla mnie pomyłką jest trzymanie ich w domu no chyba ze bardzo ktoś chce i będzie zdawał sobie sprawę z trzymania dużego psa w domu.I nie wiem czy znajdzie się az tylu miłośników trzymania w domu tak dużych psów. Osobiście wydałabym psa w takie warunki chyba, ze miałby siedzieć 24h na dobę w kojcu to wtedy nie. I druga rzecz nie wiem czy nie lepiej byłoby podać AGI35 dane z tego względu żeby już jedna osoba zbierała te info chyba,ze chcecie tak sobie jedna drugiej przekazywać co chwilę coś.
  20. taka zawieja u nas...maluszki gdzie wasze DS lub tymczasiki??
  21. Proszę pomniejszone fotki: Trzecia fota super. Myśle,że TZ się w niej zakocha i lubi ją bo by tak nie pozwalał. A sowją droga to ona niezła cwaniara bo wie komu tu trzeba się podlizać hahaha
×
×
  • Create New...