Minelo juz tyle miesiecy i nie wiadomo co sie stalo z Guciem. Jesli ludzie, ktorzy go wtedy adoptowali nie zapomnieli o Guciu to prosze Kane, zeby przekazala im, aby zrobili nowe ogloszenia, w ktorych zaznacza, ze [B]chcemy wiedziec czy pies zyje, czy ma dom- nie chcemy go odebrac[/B]. Moze ktos, kto sie nim zajal nie odpowiedzial na apele, bo nie chce pieska oddawac - rozumiem to, dlatego jest szansa, ze takie zmienione ogloszenia dadza skutek. Chcialabym po prostu byc spokojniejsza-wiedziec, ze Guciowi nic sie nie stalo.
Pani Beato, a jak ma sie Czesio?? :) :) :)