Jump to content
Dogomania

mortikia

Members
  • Posts

    2427
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mortikia

  1. Cześć Realistka ! Fajnie, że założyłaś młodemu galerię :) Tajfun, do niedawna Grey, nie ma rodowodu. Został podrzucony do naszej hodowli. Niedawno pojechał do nowego domu i jak widać ma się świetnie :)
  2. U Tiki wszystko dobrze, mądra dziewucha - kontynuuje szkolenie :-) [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ab51657935df218a.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c5df3ec8076626dc.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/48ea52e2246ee50c.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f24d1148e30a2f27.html[/url] I śliczniutka jest ! :-) Sami zobaczcie: [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d021712b8b01dee4.html[/url]
  3. 4 miesięczna suczka ON http://allegro.pl/item858978980_p_i_l_n_i_e_oddam_4_miesiaczna_wilczurke.html Roczny DON zr rodowodem z chorymi stawami http://allegro.pl/item845217855_owczarek_niemiecki_dlugowlosy_z_rodowodem_oddam.html
  4. mortikia

    Fotogaleria Sh

    [quote name='nordic blue']Przepiękną głowę ma Firek, bardzo mi się podoba. Justynko Gratuluję cudnego psiaka:loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Dziekuję :) Zdjęcia Twojego Rudzielca - rewelka! :)
  5. [COLOR=Red][B]Gabrysia, Agnieszka - WSPANIAŁE WYNIKI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! WIELKIE GRATULACJE ! OBY TAK DALEJ :-)[/B][/COLOR]
  6. [COLOR=Blue][B][url]www.stinka.blog.onet.pl[/url] Zapraszam :-)[/B][/COLOR]
  7. [quote name='jolek68']czytałam o nim chyba na S-O...a zdjęcia nie da się wstawić, to dużo by pomogło :)[/QUOTE] Niestety nie mam teraz aparatu.
  8. Pilna pomoc. Ktoś podrzucił młodego psa husky, srebrnego, niebieskookiego, bardzo ładnego, wychudzony, b. grzeczny, lubi inne psy i dzieci. Pilne !! mail [email]justynawydra@vp.pl[/email] Poszukiwany dt lub ds!
  9. Apeluję do wszystkich hodowców, żebyście uważali na Wiolettę M. z Warszawy. Szuka szczeniaka z rodowodem, jest zainteresowana wystawami, opowiada piękne bajeczki i bardzo się wszystkim interesuje. Na pierwszy rzut oka miła młoda dziewczyna.... Ale pozory mylą, jest niezrównoważona i bardzo dziwna. Miałam przeczucie i odmówiłam jej sprzedaży szczeniaka - usłyszałam wtedy niezłą wiązankę. Jej numer 501-150-77... Wiem, że teraz kontakuje się drogą mailową i telefoniczną z różnymi hodowlami.
  10. mortikia

    Fotogaleria Sh

    Moje czekoladowe szczęścia :) :) :) [img]http://images8.fotosik.pl/134/446d6bfe498a419dmed.jpg[/img] [img]http://images8.fotosik.pl/134/1b8ed98b800c7ecdmed.jpg[/img] [img]http://images6.fotosik.pl/575/43526c8ccfa01d14med.jpg[/img] [img]http://images8.fotosik.pl/134/42e9806ab7ee0d2cmed.jpg[/img] [img]http://images6.fotosik.pl/575/e924bd9c87f1a005med.jpg[/img] Więcej zdjęć na stronie :)
  11. Praga Północ i Targówek ;-) W razie czego pw ;-)
  12. Piszę tu, bo nie ma sensu zakładać nowego tematu. Zobaczcie: [url]http://allegro.pl/item827275734_husky_syberyjski_siberian_husky.html[/url] Czy to nie suczka Bartka???
  13. Gratki Wera!;)
  14. I my (z małym słodkim blond dodatkiem) ;-) [IMG]http://images6.fotosik.pl/569/84c9f81e3504c78amed.jpeg[/IMG] Gratulacje dla wygranych! Nie wiem jak wyglądało sędziowanie husky, ale sędziowanie malamutów było bynajmniej dziwne.
  15. Przemyślałam to i napiszę ostatnią wiadomość. Krótko Jolu odpowiem na Twój post: Ania Piotrowska została mi polecona przez znajomą znajomej, nie jest to osoba całkiem obca, z ogłoszenia; Ania Piotrowska była bez samochodu, przyjechała z czterema innymi osobami, więc wzięcie psa i rzeczy nie było tu żadnym problemem- ona wzięła Maszę, pozostali jej rzeczy; Ania Piotrowska stwarzała wrażenie osoby mającej pojęcie o psach- ma już dwa zwierzęta z adopcji. Natomiast nie życzę sobie pisania o braniu pieniędzy i innych adopcjach, bo nie było Ciebie przy tym, nie wiesz jakie psy miałam wcześniej, znalazłam kilkunastu zwierzętom dobre domy i jestem z tego zadowolona. Łatwo oceniać innych po kilku postach i jednej bynajmniej dziwnej sytuacji, prawda? To wszystkim przychodzi ''ot tak''. Ludzi adoptujących zwierzęta nie da się prześwietlić na wylot- zdarzają się różne sytuacje, o czym z pewnością wiecie, dlatego nie rozumiem waszej postawy. Szkoda tylko, że zanim zaczynacie oceniać i pisać nieprawdę nie zadzwoniłyście do mnie. To mój ostatni post w tej sprawie. Jeśli macie pytania zadzwońcie. Mam dużo zajęć i nie będę więcej odpowiadać na wasze zaczepki. Pozdrawiam
  16. Asia, mogę liczyć na rozmowę z Tobą czy będziemy tylko pisały na forum?
  17. CC, przyznam szczerze, że nigdy nie byłam w takiej sytuacji i naprawdę nie wiem co robić. Nie dość, że suczka dostała wyprawkę "że hoho" - skórzane i materiałowe szelki, smycz, mięso, jedzenie i zabawki, to zostałam posądzona o kłamstwo. Czy Masza miała choć na sobie którąś z tych rzeczy lub czy Ania Piotrowska przekazała to Asi? Bardzo wątpię... Nie chcę nic obiecywać, ale postaram się jutro z przyjacielem pojechać do tej kobiety.
  18. Asia dzwoniłam do Ciebie, ale nie odbierasz. Zadzwoniłam też do pani, która wzięła Maszę, ponieważ nie życzę sobie opowiadania takich kłamstw. Niestety - KIEDY POWIEDZIAŁAM PANI ANI PIOTROWSKIEJ, ŻE DZWONIĘ W SPRAWIE MASZY POWIEDZIAŁA, ŻE NIE BĘDZIE Z NIKIM JUŻ ROZMAWIAĆ I ROZŁĄCZYŁA SIĘ. Tak się składa, że kiedy oddawałam Maszę miałam gości i trzy osoby mogą potwierdzić jak to przebiegało i co dałam pani Maszy, a były to zabawki, mięso w kartonikach, które przywiozły dziewczyny, duża torba suchego (przesypałam je do siatki, bo ta pani oto prosiła, mówiła, że tak będzie jej wygodniej) oraz dwie pary szelek (czerwone Masza przegryzła, a ja nie zdążyłam ich zszyć, więc dałam moje skórzane) i smycz (moja). O żadnych pieniądzach nie było mowy, bo za co?!! Prawdą natomiast jest, że nie dałam jej książeczki zdrowia Maszy. Jesteście ciekawe czemu - już mówię. Masza poszła do nowego domu pod koniec tygodnia, a ja miałam przyjechać w poniedziałek (po trzech dniach) w odwiedziny, żeby sprawdzić jak ma się Masza, ponieważ powiedziałam pani Ani, że jeśli coś będzie nie tak/ich pies nie będzie tolerował Maszy bądź będzie inny problem - w poniedziałek zabiorę Maszkę do siebie. Poza tym miałam odebrać moje szelki i smycz (pani Ania nie miała nic przy sobie, ale powiedziała, że ma w domu i moje odbiorę jak przyjadę). Miałysmy też w poniedziałek podpisać drugą umowę - bardziej szczegółową. Niestety miałam grypę, więc wizytę musiałam przełożyć. Kilka dni kurowałam się w domu, potem wyjechałam, dziś wróciłam, a tu takie sensacje. Jutro miałam jechać do pani Ani Piotrowskiej (nowej właścicielki Maszy). Dlatego szokiem dla mnie był wczorajszy sms od Asi, że zabrała Maszę z Palucha! W umowie (pisana odręcznie, bo nie mam własnej drukarki) oprócz danych -tel,dane,adres- napisałam o sterylizacji i zaznaczyłam, że w razie problemów suka wraca do mnie. Natomiast co do kwestii puszczania psa luzem - dziewczyny, litości. Mam hodowlę psów, szczeniaki i wiem, co mówię. Pani Ani powiedziałam, że owszem - suka mnie się słucha, ale prosiłam, żeby nie puszczała suni luzem przynajmniej przez najbliższy miesiąc, bo to nowy dom, nowi ludzie, nowe otoczenie i pies potrzebuje czasu na zaaklimatyzowanie się i nabranie zaufania do nowego opiekuna. Chyba niczego nie pominęłam. Asia, proszę Cie o telefon.
  19. Kora nie rozumiem twojego złośliwego tonu. Chcę się dowiedzieć co z psem.
  20. I najważniejsze pytanie - co z Maszą teraz? Czy ma gdzie się podziać?
  21. Mnie też to się bardzo nie podoba! I nie wiem co zrobić. Asia, wiesz coś więcej?
  22. Uf, przed chwilą wróciłam do Polski. Wcześniej nie miałam dostępu do internetu. Asia, dzwoniłaś do tej pani, która adoptowała Maszę? Zadzwoniłam do niej ale nie odbiera telefonu i nie mam pojęcia co się dzieje. :shake: Nie wiem jak to się stało, że Masza znalazła się na Paluchu, przecież przed wyjazdem dzwoniłam do niej i wszystko było w porządku, miałam jutro jechać do niej w odwiedziny. Podajcie maila, na którego mam Wam przesłać tą umowę.
  23. Wielkie gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Joker piękny!!! Super!
  24. To straszne. Wydaje mi sie, ze TOZ tu moze zadzialac.
  25. Nie fajna sprawa... Zaneta, napisz do Allegro, oni odpisuja w ciagu 24 godzin i powiedza Ci co dalej. Tes kiedys mialam podobna sytuacje.
×
×
  • Create New...