Madzia zakagańcuj Medora, i wtedy je puść, obejdzie się bez rozlewu krwi;)
Swoją drogą, szczęściara z Ciebie, takie cuda znajdować;)
U nas pod klatką całe stada teraz biegają bo któraś się cieczy- trza się namęczyć żeby z własnym psem na spacer wyjść...