-
Posts
5714 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gonitwa
-
Maleńka TOSIA- najpierw tymczas, a teraz WSPANIAŁY DOM W WARSZAWIE !
Gonitwa replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
ojej.... ale jeszcze się ktoś odezwie.... -
Jeśli możesz mnie pokochać, nie czekaj! PIĘKNA AMELKA CZEKA TAK DŁUGO !
Gonitwa replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Piękne oczęta.... -
Sara- około 4 letnia suczka- nie ma jej w schronisku. Ma dom .
Gonitwa replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Piękna.... podoba mi się.... -
Piękna bokserka czeka tak długo..! Już w nowym domu !
Gonitwa replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Właśnie, jak Thetka? -
Toffi-OD SZCZENIAKA W SCHRONISKU-nie ma jej w schronie- ZAADOPTOWANA .
Gonitwa replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
I duuużo Cierpliwości, a może stać się wiele dobrego...;) -
Maleńki , długowłosy Spajk po WYPADKU SAMOCHODOWYM-ZOSTAŁ ZAADOPTOWANY.
Gonitwa replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Podniosę....... -
Toffi-OD SZCZENIAKA W SCHRONISKU-nie ma jej w schronie- ZAADOPTOWANA .
Gonitwa replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
W schronisku w Elblągu... Ania, od małego w schronisku to mniej więcej jak urodzona... Ciężka praca przed nowym właścicielem, ale nie ma rzeczy niemożliwych;) -
Po wyglądzie ciężko oceniać... Mój Orient ma 5 lat i siwą mordkę.. a pies znajomych 9 i wygląda na max 3....
-
REMIS- brązowy, jamnikowaty, nieduży piesek-ZOSTAŁ ZAADOPTOWANY!
Gonitwa replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Kochane pomogę wam w ogłoszeniach, już tylko tydzień.... -
I do twarzy jej w niebiekim, zdecydowanie:)
-
MŁODZIUTKA,kochana BUNIA- uciekła ze schroniska .
Gonitwa replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
No to hop! -
Lori-WYRWANA Z PIEKŁA-tymczas- A TERAZ WSPANIAŁY DOM W NIEMCZECH !
Gonitwa replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rybc!a']Wiesz, nasze schronisko wychodzi z założenia, że sterylizowanych suk nikt nie zechce.[/QUOTE] Wiem, słyszałam tę śpiewkę od pracownika... -
Melinka, ok. 5/6 miesięczna suczka-JUŻ W NOWYM DOMU!
Gonitwa replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Dobrze, że im nie przeszkadza przeorane podwórko;) -
Nela-od szczeniaka w schronisku-POGRYZIONA-nareszcie ma dom..!
Gonitwa replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
No właśnie wiem, dlatego się chciałam dowiedzieć.... -
Marysia - OKROPNY STRACH - w schronisku od prawie 2 lat !
Gonitwa replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Brak weny twórczej, jak zwykle ostatnio u mnie.... -
[quote name='gops']cooo? dlaczego luxowa beznadziejna???????????? to jest najlepszy elblaski wet przeciez..cos sie stalo? bierze kupe kasy ale sie zna ..:roll: jesczze tege jest bardzo dobry ;)[/QUOTE] Pozwól że się nie wypowiem na jej temat. A do Tege chodzimy zawsze, ale dziś po prostu tak wyszło... [quote name='sacred PIRANHA']z wetami to jest roznie... mi polecano jednego weta...kilka osob mi zachwalalo, wyprowadzil naprawde beznadziejne przypadki; wiem ze polecano mi go z dobrego serca i to bylo oparte na naprawde wybitnnie dobrych doswiadczeniach z tym wetem...ale w przypadku mojego psa...ehhh leczyl go 3 miesiace (co tydzien wizyty badania i nowe leki) na alergie a to byl swierzb...bylo co raz gorzej,wsadzilam psy w auto i pojechalam do lublina do dermatologa...kobita tylko go zobaczyla i powiedziala "ale to swierzb jest...nic nie rozumiem czemu go ktos na alergie leczyl"... takze z tymi wetami to tak jest wlasnie...[/QUOTE] Otóż to... Maleńka ma się chyba ciut lepiej....
-
[quote name='clockwork'][FONT=Arial][COLOR=Blue][B]Gonitwa.... zgłoś sprawę do straży miejskiej czy policji.... jak psiak łazi tam sam bez własciciela i Twoja Coffie to nie pierwsza jego ofiara jak wyczytałam... to nie ma co czekac aż stanie się naprawde tragedia.... nie patrz na to tak że Orient bedzie chodził jako bodyguard bez kagańca bo to nie o to chodzi żebyś Ty dostała po doopie że Twój pies zrobił krzywde drugiemu :shake: niech straż się pokręci (czy policajdy, czy co tam macie) w tamtym regionie- niech odłowią psa.... jeżeli jest bezdomny to nie wiadomo czy zdrowy... normalny, zresztą jeżeli domny to też nie możesz zostawić tego bez odzewu... pomyśl że jutro tam pójdzie babka z dzieckiem nie z psem :angryy:[/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] Coś pomyślę. Łażą policjanty i Straż Wiejska tam często, mandaty za psy bez kagańców wlepiają... [quote name='Asia & Ginger']O matko! Właśnie przeczytałam! :-o Trzymam kciuki za zdrówko Coffie. :kciuki: :kciuki: Mam nadzieję, że ten pies jednak ma właściciela, że uda się go odnaleźć i poniesie surowe konsekwencje. :angryy: :angryy: :angryy:[/QUOTE] :roll: [quote name='gops']tak wlasnie ...ja jutro chyba pojde zobaczyc czy on dalej tam biega i zadzwonie zeby go zabrali.. ja tam chodze bo mam najblizej do niego na szczepienia albo po tabletki ..ale ogolnie to nie jest za dobry..:roll: jak cos powazniejszego to lepiej do kogo innego isc do luxowej albo tege ;)[/QUOTE] Luxowa jest beznadziejna. Nigdy nie pójdę do niej z żadnym moim zwierzęciem choćby to była mrówka. [quote name='sacred PIRANHA']moja Abi rozwalila przelyk a krwi bylo tyle ze mialam wrazenie ze jej leciala z gardla, nosa, oczu,uszu...a tak naparwde to z psyka i nosa tylko szla... miejmy nadzieje ze teraz juz bedzie oki dostala leki, poszla spac...musi byc dobrze! trzymam kciuki i przesylam buziaki dla was:)[/QUOTE] Śpi ciągle, nawet pozycji nie zmieniła od dwóch godzin. [quote name='hop!'][SIZE=2]Wierzę, że będzie jeszcze lepiej. Ucałuj ode mnie Coffee. [/SIZE][/QUOTE] Póki co ona się mnie boi, wolę nie wchodzić jej w drogę, niech ochłonie... [quote name='agara']Ojej... ja też trzymam kciuki... ;) Musi być OK! A z tym psem, na prawdę trzeba coś zrobić z tym psem... Ale teraz Gonitwa ma tyle spraw, jutro pisze mature... kurczę... Trzymam kciuki, za Coffe i za Twoją maturkę...[/QUOTE] Z maturą to ja sobie dam radę, najważniejsze żeby Młoda się "wylizała"...
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
Gonitwa replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Elu może u Was wszystko jest w porządku? U mnie strasznie, mój pies jest ciężko pogryziony, napadła na nas jakaś suka bez właściciela, nie wiem czy moje maleństwo przeżyje, a ma dopiero 4 miesiące...:( -
Byłam, ale tylko z psami w tej połowie ze smyczami, żeby nie zostawiać psów na zewnątrz tam nie wchodziłam, ale przejdę się, mam jakieś 5 minut drogi;)
-
[quote name='Asiaczek']Ja w takich przypadkach mówię, że "...ale moje gryzą...". Też pomaga...:cool3: Pzdr.[/QUOTE] U nas zazwyczaj tez pomaga, ale nie zawsze. Było kilka przypadków, że nie wierzyli ze labrador może być agresywny i podłazili, kaganiec mu zdejmowali... A Orient naprawdę jest agresywny...:diabloti: Ale ostrzegałam, na szczęście ja panuję nad swoim psem... I dziś wyjątkowo żałuję, że był w kagańcu:(
- 78403 replies