Tośka siedzi na dworze z Orientem i nie ma zamiaru wchodzić do domu- zrobiła sobie legowisko w ogrodzie w altance i się WYPROWADZIŁA. Wszelkie namowy powrotu do domu kończą się drapaniem w drzwi i piszczeniem... A Orient siedzi z nią co by jej smutno nie było...
A nad zdjęciami będę się głowić jutro bo dziś nie mam już siły...
A podbijanie mile widziane;)