Wszystko u nas w porządku. Pod koniec tygodnia idziemy się zapisać na sterylkę- póki mi się szkoła za bardzo nie rozbuja...
Psy dogadują się już bez bijatyk, cieczki jak nie było tak nie ma. Apetyt dopisuje- młoda tyle biega, lata i świruje że nie chce przytyć a troszeczkę by mogła bo gnatki sterczą..
Zainteresowanie suczką jest ale zawsze coś nie pasuje...
Ja się bardzo cieszę- ale chyba mój ojciec będzie zmuszony zrobić budę bo młoda się wyprowadziła i nie chce do domu- przecież nie będzie pod gołym niebem spać!
Jak nie? Przecież Wiq napisała...
A tak serio to Tośka dostała obrożę taką śliczną czarną, obrożę łańcuszkową, długą linkę, próbki karm, nożyczki i preparat odkleszczowy;) Dziękuję!