No wróciłam z wizyty u damy. Dama jest coraz szczęśliwsza. Coraz bardziej im ufa, np. kładzie się brzuchem do góry aby ją głaskać.Mnie poznała, machała ogonkiem. Uwielbia spacery po ogrodzie, leżenie na balkonie lub koło -jak swieci słoneczko. Uwielbia też leżenie w domku koło drzwi balkonowych. Gdyby nie te problemy zdrowotne. Brzuszek lepiej ale jeszcze-cały czas na lekach. Kurczę zaczyna znów drapać się po lewym uszku, aby jej nie wrócił ten stan zapalny. Zdjęć trochę pstryknęłam- będą póżniej