ataki były częste, które ją bardzo osłabiały, dostawała Luminal, na początku po nim było lepiej , a potem ataki coraz częstsze.
Ostatnio kazałam zrobić jej morfologię, pr. wątrobowe, nerkowe, cukier- wyniki książkowe.
Ciekawe jest to że dzień przed śmiercią poczuła się lepiej, chodziła po ogrodzie, jadła nawet suchą karmę.
Rano zmarła na rękach u pana.
Kora ma się dobrze, tylko musimy przypilnować tę sterylkę.
Teraz nie chciałam im zawracać tym głowę, bo trzeba było opiekować się Dudzią.