Niuniek dzisiaj postanowił zawalczyć o śniadanie, bo jak ja sobie robiłam płatki to dostał michę mleka-bardzo lubi i nia ma po tym problemów, potem poszłam odnieść miskę do kuchni, a on przyleciał zaraz za mną i co trzyma w pychu-piłkę i ja rzucił mi pod nogi:crazyeye:żebym czasam nie zapomniała o swoim potworku:diabloti:
Wczoraj wzięłam jabłko, którym się zainteresował, jak wssytkim co sie nadaje do jedzenia:evil_lol:, więc mu je poturlałam-Cenzor był pasjonatem wygryzania ogonków:diabloti:, a Bismarck jak na psa z kotem wychowywanego przystało, zaczął je popychać nochalem, żeby się toczyło:razz:potem wynalazłam mu piłkę po Cenzorze-ale to już nei to;) zabrał i schował i dzisiaj rano ją przyniósł:) Mądrala z niego straszna:loveu: