Mimo poważnej choroby niuniek wygląda bardzo fajnie, a ta fota z piłką, naprawdę trafił do cudownych ludzi. Ja w następnym miesiącu postaram się coś przesłać dla niego. A to że szczeka jak chce przenosin:loveu::loveu::loveu:mądrala z niego
Harry jest boski:loveu::loveu::loveu:Dorotikus to Twoja zasługa:loveu::loveu::loveu:i skąd ja znam te kocyki i ręczniki pise na fotelach i wersalkach;)
może w całym zamieszaniu świątecznym przegapiono moment jak sygnalizowała za pierwszym razem-czasami trzeba psa obserwować, bo on sam nie chce koniecznie dać znaków dymnych o chęci wyjścia. Wydaje mi sie, że jak babcia twojej uczennicy będzie z nią regularnie wychodzić i chwalić za dobre zachowanie na spacerze to mała szybko się kapnie-mój Bismarck jak zrobi kooopę to się cieszy jak wariat:roll:
biedny Antolek, trzymam kciuki za niego, musi byc dobrze, może teraz chłopak troche sie uspokoi, jak jedna z dziewczyn wyjechała i serducho mu odpocznie;)
Pozdrawiam świątecznie
[quote name='Seaside']bez socjalizacji wstępnej chyba nie da rady. Bo zrobimu krzywdę psu jak trafi na nieodpowiedniego właściciela :([/quote]
to by było najgorsze:shake::shake::shake:
super koss wieści o Amelce, trzymam kciuki za Antka-ja też mam starszego psa i tez zaczyna miewac różne akcje z sercem-ma zawroty głowy jak ja wracam po kilku dniach z uczelni:shake:zbyt emocjonalnie chłopak podchodzi do sprawy.
Wesołych i spokojnych Świąt-Amelka na pewno da sobie radę, a ta babcia to tylko 7 lat młodsza od mojej mamy:crazyeye:a my jakoś z rodzeństwem się nie spieszymy:evil_lol: