-
Posts
11736 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by magda z.
-
a ja widziałam na fb foto:)
-
Apetyt powrócił, zaległości chyba nadrobił. Problem leżał chyba w dawce leku na tarczycę - teraz bierze po jednej rano i wieczorem. Humor wrócił, awantury przez niego robione też;) Właśnie mi się oberwało za rozczesywanie łapy - stary tetryk i histeryk się z niego zrobił. Zaraz uderzamy na plażę, do końca miesiąca moze po niej brykać. Pozdrawiam.
-
doszliśmy do tego, że ewentualnie gotowane moze być, ale bez ryżu. Mam opcję, że jest jak starsi ludzie i myśli, że chcę go otruć... dzisiejsza siesta - na łóżko pakuje się o każdej porze dnia i nocy, nawet rano potrafi zająć moje miejsce, jak wstaję. Szyja lekko łysa, bo po usg kiepsko odrasta, ma też piękny placek na brzuchu łysy.
-
dziękujemy. Wyniki ma w miarę porządku, tarczyca w normie, dzisiaj miał usg - i nic. Dostał antybiotyk, przeciwbólowy i coś jesczze wspomagającego. Jak nie ruszy z jedzeniem to jutro rano ponownie pojedzie na kroplówkę. Coś jest na rzeczy, bo księciunio nie rusza miesa gotowanego, karmy suchej, nawet takiej polanej olejem arganowym (nie powiem, ile mnie kosztował, a i tak kupiony w Maroko dużo taniej). Karma z puszki - beeee. Ewentualnie zje konserwę dla psów a'la pasztet, ale z drobiem fuj. Dzisiaj zjadł jescze 3 suche ciastka psie i parówkę, bo druga już nie chciała wejść. Już ie wiem, co mu dawać - jutro jesczze podejście z dorszem będzie. Nawet posypanie żarła suplementem z puriny na poprawę flory bakteryjnej nie działa - w zeszłym roku to pomogło na biegunki i zażerał go jak szalony, a teraz to ja mogę sobie to zjeść... No i schudł, waży tylko 25 kg, a 27 było optymalnie. Pozdrawiam
-
Trzymajcie kciuki za zwierza - wczoraj było źle, dzisiaj pojechał na pobranie krwi i dostał kroplówki. Jutro mają być kompleksowe wyniki. Jest coraz słabszy od jakiegoś czasu, wiek niestety nie sprzyja... Przepraszam, ze tak tylko z tymi gorszymi rzeczami się odzywam, ale to już tak chyba jest w tym dziale, że jak jest dobrze, to się mało pisze. Pozdrawiam magda
-
[quote name='mestudio']Mogę zrobić bazarek, nie ma problemu.[/QUOTE] a możesz mi na pw wysłać adres - zapakuję paczkę, bo nie mam kiedy zdjeć i opisów porobić, pod koniec lutego nie będę też dostępna przez ponad tydzień.
-
Witajcie - mam kilka ciuchów na bazarek, czy ktoś wystawia coś na skarbonkę, bo mogę przesłać je pocztą lub przekazać w Gdańsku. Niezniszczone, firmowe. Pozdrawiam magda
-
[quote name='Monuquilla']Czy w schronisku są aktualnie jakieś średnie psy (w typie border collie, owczarka australijskiego, kelpie) które nadawałyby się do frisbee? Mam w planach zawody DCDC, więc zależy mi na psie z fajnym potencjałem. Dałoby się jakoś sprawdzić któregoś dnia, który pies jest nakręcony na frisbee?[/QUOTE] Psiaki, które sa na zbiorowych boksach musze wychodzić wspólnie, więc raczej się na nich tego nie sprawdzi. Najlepiej samemu podjechać i pooglądać - wybór jest jak zawsze duży. Ponadto przebywanie w schronie wpływa na zachowania psa - tam może się nie interesować talerzem, a w domu będzie inaczej.
-
a mój Bismarck się wybudził - zaczął brać leki na tarczycę i ma małe adhd, nawet skoki trenuje z łózka... nawet nie wiedziałam, że to tak może psa poskładać, ja juz mu starość i demencję przypisałam, a teraz coraz więcej psiaków się z tym zmaga. Buziaki dla damy, wcale nie upadłej;)
-
Przepraszam, że tak późno, ale włączenie komputera równa się nadgodzinom, bo musze też popracować, więc zaległam... Rodzinka bardzo fajna, naprawdę. Bobik, dotychczasowy psiak to tak naprawde synek. Zadbany, radosny, tez parówek. Pani zadzwoni jesczez do Emiś, aby dopytać się interesujących ją szczegółów i planuje wyjazd z Bobikiem w któryś z najbliższych weekendów do Wilczka, aby na miejscu na spokojnie zapoznać psiaki. Odpowiedzialnie podchodzą do tematu i nie chcą pochopnie podejmować decyzji, bo jednak panowie musza się dogadać w jakiś sposób. Bobik miał przez krótki czas koleżankę, ale później odnalazł się właściciel suni. Psiak oprócz ogródka bryka z pańciorstwem na specerki po bliższej i dalszej okolicy, te samochodowe też. Miłosci dla zwierzaków w domu nie brakuje - trzymam kciuki, aby wyjazd do emiś sie udał, a psiaki osiągnęły konsensus. Domek jest dobrze ogrodzony, furtka dodatkowo zabazpieczona obroża, aby się przypadkowo nie otworzyła. nigdy nie powiem, że na 100% jestem pewna czyjegoś zachowania po adopcji psiaka, bo już rózne doświadczenia miałam, ale wrażenia pozytywne. Państwo teraz ślub brali i zamiast kwiatów zebrali karmę dla schronu.
-
Witaj Asieńko, Monka ma super futerko przy kubraku - prawdziwa dama:) Pozdrawiam ciepło magda
-
Witajcie, Jesteśmy umówione na 11. Kilka wizyt za sobą mam, lecz odkąd jestem na Pomorzu to lekko mnie wyrzuciło z psich spraw (2 lata prawie), ale nadrabiam wlasnie zaległości. No i mój Bismarck tez coraz starszy i w jego zdrowie teraz inwestuję. Czy na cos szczególnie chcecie zwrócić uwagę, bo wiem, że lobaria juz telefonicznie przepytała na wiele sposobów chętnych:) Pozdrawiam magda
-
Dziękujemy za życzenie:) I życzymy Wam rodzinnych, wesołych Świąt. Bismarck już ze mną 6 lat bryka - 22 mamy rocznicę zabrania z hoteliku. W tym roku w ten dzień chłopak miał zabieg - narośl na powiece, która obcierała oko już została usunięta, zęby wyczyszczone, jeden usunięty. Wczoraj byliśmy na kontroli - wszystko wygląd dobrze. W poniedziałek szwy ściągamy. Porusza się w kołnierzu, żeby nie zepsuć oka. Był na narkozie wziewnej i super isę wybudził, po ponad 2 godzinach od podania pierwszych zastrzyków wyszedł sam z lecznicy:) Pozdrawiamy ciepło:)
-
Jesteśmy po kolejnej turze - pies wrócił wczoraj z wielkim fochem, bo mu brzuszek ogolono do usg...;) Ale tak na poważnie to jest niesamowicie grzeczny podczas badań. Dzisiaj dostałam maila z wynikami, że tarczyca ma niedoczynność. W czwartek uderzam po leki, a przed świętami powinniśmy obrobić jesczez oko i zęby. Pozdrawiam ciepło:)
-
Wczoraj miałam konsultację telefoniczną w sprawie wyników - mocz ma w porządku, krew w zasadzie też. Jesteśmy umówieni na pobranie próbki w sprawie tarczycy i usg oraz rentgen. Pęcherz najprawdopodobniej jest ok, ale jeszcze raz będziemy sprawdzać to, co było widać, dlatego będzie 24 głodówka wcześniej, aby psiak już był czysty w jelitach. Pod narkozę może iść, bo wątroba, nerki są w porządku. Ma lekko podniesiony wapń, dlatego usg w celu poszukiwania ewentualnych zmian nowotworowych. Przebadam psa lepiej niż siebie;) Jak wszystko będzie już wiadomo to pójdzie na usunięcie tej narośli z powieki oraz czyszczenie zębów. Na badania uderzamy 3 grudnia, bo są tylko trzy godziny dziennie i najlepiej na 10.30 pasuje, a już są poumawiane wizyty. Dobrze, ze mam opcję pracy w domu, bo to cała wyprawa logistyczne - jeździmy jakiś 8 km od nas do lecznicy i autobusu czy tramwaju bezpośredniego w tamten rejon nie ma. Pozdrawiam
-
Cześć:) Zawsze pamiętam, tylko czasu brak. mam nadzieję, ze uda mi się przed 20 wrzucić foty - wieczorem śmigamy do kina na pokłosie - tanie środy w krewetce (do dzisiaj nie wiem, kto wpadł na pomysł, aby tak kino nazwać...) Serducho jest w super stanie - ekg równe, pomiary z echa serca też wszystkie w porządku. Podobno tłuścioszek z niego - a ja go ostatnio podpasłam, bo mi się wydawało, ze on mi schudł. Ale wazy tylko 28 kg z małym hakiem. Śledziona w porządku, prostata niewielka - działa implant i jajka z tego powodu też małe. Na pęcherzu cosik było widać, podejrzenie kamieni. Dlatego oprócz krwi łapałam jesczze siuśki pod lecznicą i w piątek mam zadzwonić, aby się dowiadywać o wyniki. Niuniek jak zwykle grzeczny. Jest w przychodni kilku weterynarzy i on chyba źle się tam nie czuje - buziaki nawet zbiera od jednej miłej pani. Chyba mi się rozpuścił, bo dzisiaj postanowił po powrocie, że karmy to on z miski nie ruszy, ale jak mu na łózku będę dawać z reki to i owszem... Dostaje raz na jakis czas boscha dla seniorów - taniej na wystawie kupiliśmy. W ogóle to Bismarck zmienił tutaj nastawienie do świata - spokojnie na spacery chodzi po Dlugiej, nawet tłum sezonowy go nie przerażał. Sąsiadom się nadstawia do głaskania. Z Krzyśkiem nawet do sklepów wchodzi i kiedyś jak byliśmy w piekarni, to pani się go zapytała: a gdzie pies?;)
-
Witajcie, czasu mało, a komputer po pracy nie jest przyjacielem;) Obiecuję zaległe foty - postaram się jutro, bo pracuję w domu, a w zasadzie to zaczynam dzisiaj. Jutro jedziemy do weta na badania - mamy zamówione echo serca i ekg oraz pakiet geriatryczny z krwi. Zęby nigdy nie były idealne, ale najelpeij byłoby je pod narkozą doprowadzić do względnego ładu, bo juz raz mieliśmy szczękę spuchniętą. Dlatego robię echo, aby sprawdzić, czy Bismarck się nadaje pod narkozę. Przy okazji narośl na oku by sie usunęło, jajka wycięło, bo znowu ma implant - król okolicy normalnie;/ Postarzało się psisko, po lecie zwolnił i juz turla się łapa za łapą. Jakby nie patrzec u mnie już jest 6 lat bez miesiąca, a juz wtedy był średnio-starszym psem. Korzysta z uroków zycia, chociaż w morzu to on kąpać się nie będzie. Ale ryba na parze od rybaka to juz zupełnie inna rozmowa;) Na urlopie Bismarck nigdzie nie był, bo się plany poprzestawiały. Trochę mu ise tez słuch przytępił, ale dzielnie domu pilnuje. W Gdańsku chyba to my juz na stałe osiedliliśmy się - mam nadzieję, że Bismarck doczeka własnego lokum za jakiś rok. Dam znać, jak badania i foty tez dodam. Pozdrawiam ciepło magda