Witanko, ja po szkole, jednak poszlam :lol:, i nawet cięzko niebylo ;)
Lenka jaka zradowana jak wrocilam - przyzwyczaila się ze siedze z nią cały dzien, a dzisiaj lipa, zniosla wszystkie buty na moje łózko jakie zostawiłam w przedpokoju, rozwalila opakowanie chusteczek ( dobrze ze nie chusteczki ze srodka :shake:) i rozwaliła karme papugi na moje łózko, a karma w woreczku byla :roll:, ale wszystko posprzątane, jak mozna się gneiwac na takiego brzdąca, usmiechającego się od ucha do ucha na moj widok :loveu: