-
Posts
2859 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by drzalka
-
Tepes i jak jakie są kolory, powiedzieli Ci co to za firma ? Jednak zmieniłam kolorki, racja zółty będzie się brudził. Wzięłabym fiolet, ale znów mam różne opcje :P [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/3290/lal2n.png[/IMG] edit: Do zakupoholików - pod który mail najlepiej kontaktować się z activdogiem ;) ??
-
No i chyba wezmę 2jkę ;) [B][I]W deszczu rosnę[/I][/B] ja tez mam jednego takiego osobnika który to uwielbia wytarzać się w jakimś syfie , wybiegać się w zaroślach, krzaczorach i Dublin Dog to był strzał w dziesiątkę. Na takie "podejrzane" spacery tylko gumowa ,no albo łańcuszek ;)
-
Jest, ale zawęziłam wybór do tych czterech pozycji ;) Mam już różowe/czerwone, niebieskie/błękitne obróżki, chciałam coś innego, nawet czepiając się detali :p Myślałam jeszcze o brązowej skórce, ale niema.
-
[I][B]Tepes[/B][/I], prawdopodobnie tak: [URL]http://www.hund-unterwegs.de/images/product_images/220x220/s/hunter-freestyle-halsband-oliv_0.jpg[/URL] Zapytaj w sklepie, może maja zdjęcie w realu. To chyba Hunter jest, a on ma takie kolory : [URL]http://www.fellnasen-shop.de/media/images/popup/Hunter-freestyle-Moxonleine.jpg[/URL] [URL]http://www.hundeleine.in/images/Image_Freestyle.jpg[/URL] Słuchajcie, chce zakupić psom ( wspólne) coś ala ringówkę /startówkę niekoniecznie do w/w celów. Służyła by mi przykładowo przy jakimkolwiek szkoleniu/ nauce czy jako zapasowe "coś" na spacerach, by trzeba było ogarnąć psa na "postronek". Na szyi byłby pół zacisk z podszyciem, a końcówka była by bez raczki ( by nie zahaczyło o nic, gdyby pies był luzem z tym ustrojstwem) z podszyciem na końcu i z niewielka pętelką (na możliwe przypięcie karabińczyka). Kolor kontrastujący z podłożem, dlatego takie tasiemki. Szukałam jakiegoś neutralnego wzorku, ale nic mi w oko nie wpadło. [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/8428/lalp.png[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/Kwestia%20gustu,%20ale%20ma%C3%85%C2%82a%20r%C3%83%C2%B3%C3%85%C2%BCnica%20i%20nie%20mog%C3%84%C2%99%20si%C3%84%C2%99%20zdecydowa%C3%84%C2%87%20;%29%20Najbardziej%20jestem%20za%20po%C3%85%C2%82%C3%84%C2%85czeniem%20z%C3%83%C2%B3%C3%85%C2%82tej%20ta%C3%85%C2%9Bmy%20ze%20%C3%85%C2%9Bliwk%C3%84%C2%85,nawet%20przesta%C3%85%C2%82y%20mi%20si%C3%84%C2%99%20gry%C3%85%C2%BA%C3%84%C2%87%20te%20kolory.%20Z%20rud%C3%84%C2%85%20sk%C3%83%C2%B3rk%C3%84%C2%85,%20chyba%20troch%C3%84%C2%99%20za%20blado%20..[/IMG] Kwestia gustu, ale mała różnica i nie mogę się zdecydować ;) Najbardziej jestem za połączeniem zółtej, czy pomarańczowej taśmy ze śliwką skórką . Nawet przestały mi się gryźć te kolory :D. Z rudą skórką, chyba trochę za blado ..
-
[B][I]Tepes [/I][/B]w sumie to nie wiem, te obroże i smycze Freestyle one były tez w zooplusie . To na zdjęciu to bodajże czerwony, bo pamiętam że były czerwone i niebieskie , ale jak widac w tym sklepie sa oliwkowe, wiec niewiem. Na w drugim linku masz błękitna ;) Teraz to ja myślę o takim samym kroju, lecz skórzanym Hunter, ale to duży wydatek i przekładam go na kiedyś tam... ;)
-
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
drzalka replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
Hej Albinki ! Byłam zaproszona więc jestem ! Albina już " z widzenia" znam dość długo. Prześliczny z niego chłopak i miał szczęście że trafił na taki super domek ! Mięśnie ma świetne, pewnie nieźle zwrotny chłopak jest wyczytując z fotek :D Mimiczny jest tak samo jak moje dwa mondzioły, ale mi gorzej idzie z uchwyceniem tych głupawych min :) -
Tepes też kiedyś takiej szukałam ,jedynie to co znalazłam : [url]http://zoo-sklep.pl/index.php?p16523,trixie-obroza-freestyle-60cm-10mm-niebieska-tx-14672[/url] [URL]http://miau-hau.com.pl/product.php?product=240[/URL] Jest trochę takich linkowych/sznurowych obroży, ale typu dławik [URL]http://www.ipo-sklep.pl/index.php?p574,obroza-nylonowa-sciagajaca-55x12-kod-ch-800[/URL] [URL]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=3189&cat=204[/URL]
-
Co się ostatnio dowiedziałam nie wszystkie Hilton Funny są takie z luźną piankowa fakturą, chyba jedynie 4cm, 6.3cm i 9 cm. Rozmiar np 6.7 cm ( 7cm) już jest jakby między miękkim Funny a Speed. Coś dla psów które nie lubią twardych piłek , ale rozwalają Funny, one tez pływają, Hilton Speed już nie.
-
Hej Hej Ciesze się że wszystko jest okej :D Ty nie mów że Sabinka miligramowa dziewuszka, tylko Ozzulkowi tego i owego wcale nie brakuje :P
- 78403 replies
-
Piłki [B][I]Hiltona Funny[/I][/B] odpowiednio większa - ta już nie jest taka piankowa. To jest podajże 6.7 cm lub 7cm, różnie podaje producent ( te 6.3 są bardziej piankowe i mają mniej gęstą strukturę i one szybciej zginą w paszczy psa) - pływająca, dobrze się odbija. Nie jest ani twarda , ani miękka ;) nie myląc ze [U]Hilton Speed [/U]- te są czasem bardzo ciężkie i toną w wodzie.
-
Ewa, to koniecznie pokaz na psie jak dojdzie ;)
-
Hej Jeszcze mam pytanko do Was o te szele Ezy Doga [IMG]http://www.thepamperedpetcompany.com/cmsimages/cms_web/57208Copy%20of%20Chestplate%20Back%20Detail.jpg[/IMG] Jaki miej więcej rozmiar braliście na duze psy ( obwód w klacie 70 i 80cm ) Chciałabym wziąć jak największy z odpowiadających, myślę że dzięki temu ten pas na klacie będzie ciut dłuższy i nie będzie to wyglądało, jakby wrzynał się pod pachy ( strasznie mi się to nie podoba, mogli by zrobić ciut dłuższy pasek na "plecach").
-
No juliusy bardzo mi się podobają, o te: [IMG]http://juliusk9-sport.pl/images/k9power_copy3.jpg[/IMG] :loveu::loveu::loveu: [IMG]http://www.beestenspul.nl/upload/imgQ2mnVh[/IMG] W sumie jeżeli wydaje 40 - 80 zł na obroże. To na szelki może 120 bym dała, ale widze że mają też wersje tzn light już za 60 zł, bez napisów - można dokupić i bez możliwości dopięcia sakw . Widziałam te pierdólki z biedronki. Miałam sobie wziąć dwie piłki z ogonkiem (podobno to wielki hit :P ), ale stwierdziłam że dopłacę z 5zł i kupie bardziej lateksowe. Wiadomo psom takiej, czy takiej nie dałabym do mamlania w domu, ale na chwilkę do porzucania, a ten biedronko wski materiał wydawał się jakiś sztywny.
-
Widzę właśnie pimpekstyl, zobaczę czy mają rozmiary. Dingo odpadają, bo mają chyba tylko czarne. Juliusy super, cena troszkę wysoka, ale pewnie proporcjonalna do jakości. Dzięki wielkie ;)
-
Hej U mnie sterylna Lenki była bardzo udana, ale robiona była prawie od razu po pierwszej cieczce. Jedyną komplikacją było, to że wetka musiała zrobić większe nacięcie, bo Lenka miała dziwnie ułożoną macice. Już trzymamy za Sharę kciuki ;)
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
drzalka replied to Amber's topic in Foto Blogi
Hej Amber wreszcie pokazuje prawdziwe oblicze Jariego - miny świetne :lol: Ale tak jak napisała Bolsbokser, to bokserów mu daleko ;P CO to masz za fajny sprzęcik stereo ??:cool3: -
Mi się fajnie prowadzi jak małego konika ;) W sumie Omar nawet w zwykłych szelkach ładnie chodzi, dopóki nie zobaczy swojej ofiary. Tylko że u niego chmm nie ma żadnych oznak takich jak zjeżenie, warczenie. Jemu się "świetliki" zapalają, czasem drętwieje i taki najarany chce, bardzo chce dopaść psa. Po Lenie od razu widzę jakie ma zamiary, zjeży się, albo robi przy czajkę do zabawy. Omar zjezył się chyba raz tylko i wtedy wiedziałam co sie może szykować, a tak to naprawdę nei wiem jakie ma zamiary. Kiedyś przyszła taka starsza Pani do mojej babci, a z nią jej kundelek piesek - zawsze za nią chodzi. Omar go zobaczył i kompletnie nic, przyszła Lena i zobaczyła go, to Omar on za nią powąchał i nic. Piesek się przestraszył, to Lena w dym (Lena ma tak, ze musi dopiąć swego, nawet jak pies daje oznaki że nie życzy sobie, ją to tym bardziej "jara" i czasem z tego rodza się takie awantury) i Omar za nią ale jedynie biegał i nie wiedział co zrobić. Kurcze pierwsze spotkanie z Leną było takie że obydwa do siebie właśnie ciągnęli i ścieli się ( tak jak to boksery na stojąca boksując się ), ścieli się drugi raz, a potem już koło siebie wracali do domu z "poznania się". Omar teraz też biega w Kagańcu fizjologa, gdy idziemy gdzieś na łąki, bo u mnie jest tak, że znienacka mogą wypaść gdzieś psiaki z nieogrodzonych domów.
-
Słuchajcie gdzie znajdę szelki z podszyciem na "plecach" nie koniecznie z napisami bodyguard itp ?
-
Wiesz co, chodzi o to że np gdy idę bez kantarka przy rozwydrzonych "dziamotach" on je wszystkie "zjada" oczami i ciągnie do nich nie miłosiernie- tak jak kiedyś pisałam upolowuje sobie ofiarę i w sumie niewiem co dalej chciałby zrobić, domniemam że chwycić i mieć. Moje "niunianie", smakołyki itp idą w kąt (o dziwo bo z niego wielki łasuch) a szarpać się z nim nie mam zamiaru - nadal biorąc go za obroże z nienacka ma odruchy kłapania - odpychające. Wiadomo gdy tylko mam czas to powoli małymi kroczkami ucze go przyzwyczajenia do psów w tedy na smaczki działa itp, ale wiadomo są sytuacje nagłe gdzie już nie ma czasu na nauke w trakcie, bo wiadomo że i tak nie poskutkuje, tylko pogorszę stan. Dzięki kantarkowi Omar potrafi przejść przy psach nie ciągnąc do nich, nie wyrywając. Myślę że teraz "skupia się" na tym że ma coś na pysku i na tyle zajmuje to jego myślenie- ten dyskomfort, że odpuszcza psy i jako tako idzie. Przy pierwszym zaczął się szarpać bo nie kumał dlaczego on nie moze do nich ciągnąć ( jak idziemy , gdy niema żadnych rozpraszaczy kantarek olewa), aż usiadł - " no doooobra " i olewał psy i czekał aż pójdziemy dalej. Kantarek w sumie nie kupiłam jako narzędzie szkoleniowe, tylko po to właśnie bym mogla z dwoma psami przejść w jakiś tłumach czy przy psach, nie wyrywając sobie przy tym rąk.
-
Hej hej. [B][COLOR=blue][I]coickerimaste[/I][/COLOR][/B]r dzięki wielkie. Obróżki są świetne na "mokre i brudne " spacerki , a legowiska daj rade, psy ju je pokochały bo są małe i można wywinąć rogala ny nać milusio :D [COLOR=blue][I][B]Sabinka[/B][/I][/COLOR] kantarki się spisują super. Dzięki nim mogę przejść spokojnie przy " dziamiących " psach za bramą, czy na ulicy. Omar się nawet uspokaja, bo nie napręża się na smyczy i brak "agresji smyczkowej" :D Wkrótce fotki, fotki wrzucę;p
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
drzalka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[COLOR=blue][I]evel [/I][/COLOR]czy o tych ludzi chodzi ? [url]http://psy.euroanimal.eu/hodowle.php?v=Hodowle&sr=69&nr=8654[/url] [URL]http://www.psy.kamiron.com/szkolenie/onas.html[/URL] -
Zgadzam się teraz z Tobą aleola. Po prostu odnosiłam się do tego co napisałaś w pieszym poście. Zwykłe przepraszam sprawi ludziom straszny problem w dzisiejszych czasach. Sama gdy jadę rowerem, przykładowo chodnikiem, nie tylko dzwonie dzwonkiem, ale i przepraszam i dziękuje za usunięcie się, zrobienie miejsca na sfobodny przejazd ;) Gdy mój pies niewiem przejdzie koło kogoś i go muśnie , czy oślini - przepraszam za jego zachowanie. Nienawidzę buractw i chamstwa. To jest po prostu kultura, aż miło się robi i uśmiech jawi się na twarzach przechodniów. Chyba o to chodzi, żeby wszyscy jakoś razem egzystowali na tym świecie, anie tylko szerzyli złość i na siebie nawzajem naskakiwali. Problem jest największy w tym, że są tacy, którzy mają poprzerastane ego i mniemanie o sobie oraz nie potrafią się przyznać do tego że mają przykładowo agresywnego, nie wychowanego psa, który robi problemy. Próbują to zatuszować lub nawet obrócić to w zaletę, szczując i lekceważąc zachowanie swojego psa.
-
[COLOR=blue][I]Aleola[/I][/COLOR] Nadal sadze że w tym wypadku niema żadnej winy tego gościa. Może, nie doczytałam, ale myślałam że psy nie wybiegły, tylko stały z właścicielem na jego terenie. Choć moim zdaniem ten człowiek nie ma za grosz wyobraźni i "poczucia " swoich psów, jeżeli sa agresywne a sam jakby wabi ich do tego by kiedyś wreszcie wybiegły za ta brame i będzie pan miał wielkie kuku o. [COLOR=blue][I]Sahma[/I][/COLOR] i o to mi chodziło. Choć trzeba mieć tez ludzki rozsądek i głowę na karku. Często jest tak , że ma się niby 100 %odwoływanego psa, lecz przypadki chodzą po ludziach i pies zobaczy kota czy swojego największego psiego wroga i "wypadek" gotowy. Staram się zamykać bramę choćby dlatego że na moim wioskowym osiedlu biegają luźno jazgoczące podrostki, które często właśnie wybiegają z nie zamkniętej bramy , czy nurkuja pod rozkopanym płotem. ... Mam do Was pytanie, miałam ost. taką sytuację z listonoszem. Jestem sobie w ogródku , bawię się z małym chłopcem ,dzieckiem mojej kuzynki , a psy leżały i biegały woku nas. Nagle przyjeżdża listonosz i bach bez pardonu otwiera bramkę i próbuje wejść na nasz teren ( przypuszczam, że przyzwyczajony do Leny która jest łagodna, i szczeka ostrzegawczo - jedynie dlatego bo została tego nauczona na komendę - Omara jeszcze nigdy nie widział u nas.) Omar przez swą przeszłość jest bardzo terytorialny oraz ma zapędy obronne. Gdy zobaczył Listonosza który wkracza do Nas popędził w stronę furtki i zaczął wzorowo rewirować przy listonoszu ( żadnych warknięć, parę razy szczeknął, potem pilnował i czekał tylko siedząc przy listonoszu, aż ja podejdę ). Ten narobił barabanu ( nie dziwię się ) i zaczął krzyczeć , żeby wziąć psa, jak można trzymać tak agresywna bestie itp. Ja od razu gdy zobaczyłam go, poszłam w stronę furtki . Ten zaczął pluć mi w twarz, żebym się pośpieszyła, że to karygodne i już mi wypisuje awizo. Ja mu grzecznie mówię [I]: "Proszę na mnie nie krzyczeć, ja też potrafię. Ma pan wywieszoną tabliczkę UWAGA Psy, więc proszę się zastanowić nad wejściem, jeżeli Panu życie miłe. Pies pana nie drasnął , ba ani nie dotkną, a ja jestem w pobliżu, więc jakie awizo ?" Zatkało go na chwilę i tylko wymruczał : " Ja tylko emeryturę dla babci przyniosłem"[/I] Wzięłam Omara, posadziłam go, pies odpuścił swoje bronienie, i poszłam dalej do chłopca. Byłam lekko zestresowana cała sytuacja, sadze że listonosz srał w pory, więc nawet przez myśl nie przyszło mi powiedzieć " przepraszam za zaistniałą sytuację". Może to głupio zabrzmi, ale byłam dumna z psa, za tą aktywność ( nigdy nie był uczony nawet sportowego rewirowania ) i że nic nie zrobił temu listonoszowi. Ciężko pracuję nad zachowaniem Omara ( pies był przez parę lat trzymany w ala kojcu , głodzony i bity czym popadnie) , która na początku zachowywał się jak pies stróżujący, a nie obronny. Głupio mi było jak cholera, długo myślałam o tej sytuacji. W tej chwili listonosz , czeka przed bramką . Już nie odważy się wejść. Przeprosiłam go za całokształt i oznajmiłam, że domofon jest w trakcie realizacji ;) Omar wyluzował się już przed nim, często biorę go na smycz i idę po przesyłki. Sam listonosz jest pełen podziwu jakie pies robi postępy. Pytanie do Was : Czy jest taki paragraf, pod którym mogłabym być posądzona przez listonosza ? Po prostu nie daje mi to spokoju ;) Tak jak napisałam, to nie była żadna aktywna obrona, pies nawet nie dotknął Listonosza. Na bramie widnieje tabliczka " UWAGA Psy" a Listonosz, był na naszym terytorium.
-
[COLOR=blue][I]Aleola[/I][/COLOR] jasne że gościu zachował szczyt bezczelności, chamstwa i buractwa mając agresywne psy ,nie zamykając bramy, ale z mojego punktu widzenia nic złego nie zrobił i za co miał by Cię przepraszać ( za bezszczelną gatke owszem, ale za to że niema zamkniętej bramy to nie bardzo ) Nie ma ( chyba ) obowiązku zamykania bramy ( gdy psy sa na posesji pod kontrolą właściciela ). Sama mam ogródek i gdy jestem na podwórku z psami zdarza się że brama jest otwarta ( przyjazd gości, wyjazd autem itp , nie zawsze wtedy biorę psy do domu, czy na wybieg ), gdy przechodzą ludzie, dzieci , jazgoczące psy etc.,moje potwory nie wybiegają po za bramę . Oczywiście staram się zamykać bramę, dla bezpieczeństwa, bo wiadomo pies to pies, nawet ten najbardziej "uschłuchany" może wybiec od tak za bramkę, z różnego powodu. Eystarczy chwila nie uwagi i nie szczęscie gotowe. Wiem, że inni mogą się stresować tym, ze dwa duże psy postawne i "groźnie" wyglądające są na posesji a brama jest otwarta i normalnie boją się o siebie, czy swoje dzieci i zwierzaki, ale dopóty moje psy nie ruszą się poza posesje niema w tym żadnej mojej winy. Wiadomo, lepiej nie kusić losu, to rozsądek mówi mi by zamknąć bramę i mieć święty spokój i sumienie, lepiej nie kusić losu i by ludzie się o siebie nie bali/martwili. Bezwzględnie zamykam bramę gdy psy zostają same na posesji ( bardzo rzadko ) lub gdy się gdzieś oddalam i tracę z nimi kontakt wzrokowy choćby. Wiadomo PO TO jest brama , by ją zamykać, lecz nadal nie widzę żadnej winy w tym gościu, jeśli chodzi o otwartą bramę. Z góry przepraszam, jeżeli się nieznam i jest taki paragraf o tym że psy na posesji powinny być zamknięte, czy trzymane na uwięzi. Pod kontrolą tak,ale co tzn w tym wypadku kontrola? Edit: znalazłam coś na temat : [I] - gdy posesja jest oznakowana i właściwie zabezpieczona to właściciel mógłby zostać pociągnięty do odpowiedzialności w sytuacji, gdy będąc na miejscu mógł a nie zapobiegł atakowi psa -jeżeli pies wydostanie się z posesji i pogryzie poza własnym podwórkiem to jest to wina właściciela. [/I] Obydwie sprawy dotyczą ataku na człowieka.
-
Hej Wszystkiego naj, dla Miyjki ;) My mamy tą kaczuchę, Lena ją kiedyś miała i tez szybko podziurawiła kaczkę na plecach. Teraz też ja kupiłam ale dostaje ja na chwilkę, bo ma świetny dźwięk i psy ją kochają :D