Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Nie denerwuj się. Z TAKIEJ budy (deszcz to czy nie deszcz) to on na pewno nie będzie chciał wyjść :)
  2. Ja też spacerkowe poproszę, bo takich jeszcze nie było :)
  3. [quote name=':: FiGa ::']Zdjęcia ogladam z wielką przyjemnoscią, Bazyl jest wspaniały :cool3: I do tego BIAŁY :loveu:[/quote] Miło nam bardzo:) Jutro kolejna porcja fotek !!! A na razie dobranoc.
  4. U nas też pada... Jak Fredzio zareagował na burzę i deszcz? Wyściubił nos z domku choć trochę? ;) Prosimy o fotki !!! :)
  5. [quote name='Wiedźma']Jak on się tu pięknie pofałdował!!! Od razu widać, że jest miętki (!) i do miziania zdatny![/quote] I to jak zdatny.... :evil_lol: :)
  6. Cieszę, że jest postęp, dobre zmiany i że ogólnie idzie ku lepszemu !!! :multi: :multi: :multi: Zgadzam się z przedmówczynią :) w spr. psich poduszek po schronisku. Pies moich rodziców (ze schroniska w Zabrzu) miał to samo. Linomag pomógł. Tylko sprawdź jak będzie na niego reagował, bo być może będziesz musiała po smarowaniu go pilnować ;). Mój Bazyl i Gucio moich rodziców Linomag uwielbiają..... zjadać :) Ulu dziękujemy za pracę i czas poświęcany Fredziowi :loveu: - postępy widać :multi:. Co do odwiedzin - to jeśli chodzi o mnie to... nieprędko. Zaraz zaczynam mamraton pracowy, koleżanka wyjeżdża na urlop i czeka mnie siedzenie codziennie. Może potem. Choć mam nadzieję, że potem to Fredzio będzie już grzał dupkę w nowym domu :)
  7. [quote name='VitisVini']A już wiem, jak się ten gronkowiec objawiał? Może jeszcze uda mi się doczytać. Trzymajcie się słodziaki;)[/quote] Jak się objawiał gronkowiec? A żebym to ja pamiętała....:roll: Na pewno był to gronkowiec złocisty. Na pewno Bazylemu pojawiły się na głowie (na czole, na policzku) takie małe łysinki a raczej przerzedzenia włosów. Coś mi się telepie po głowie (ale już na 100% nie jestem pewna), że miał jakieś delikatne zaczerwienienia w tych przerzedzonych miejscach. Nie drapał się praktycznie wcale (tylko troszkę po czole, ale może myślał? :evil_lol: ). I tyle pamiętam. Jak sobie coś jeszcze przypomnę to dopiszę. Leczenie trwało 3 miesiące, dostawał (nawet lepiej pamiętam nazwy leków niż objawy... skandal!) Enrobioflox, zastrzyki z wit. B, Biotynę, miał robioną autoszczepionkę i jeszcze coś dostawał, ale już nie pomnę. I tyle w tym temacie. A co do wzrostu Bazylego to rzeczywiście jest dość spory - mierzy 72 cm w kłębie (jeśli nic nie pomyliłam) i waży 56 kg... P.S. Vitis, będę miała dla Ciebie jeszcze zdjęcie mojego TZ (nowe) z Bazylim w objęciach, do plakatu :)
  8. Jakie wieści po wizycie u weta (bo widzę że już jesteś :) )?
  9. Wiem, że :loveu: :loveu: :loveu: i w ogóle, ale prawda jest taka, że DA bywają psami trudnymi w prowadzeniu. Większość z nich ma charakter dominacyjny. A do tego są silne. I najczęściej nie kochają innych psów. A że są piękne i kochane :loveu: to inna sprawa :evil_lol:
  10. Z dwa miesiące temu odkryliśmy w Katowicach (na obrzeżach) piękne tereny do spacerowania, 20 minut jazdy autobusem od centrum miasta. Niedaleko a zupełnie jak poza miastem, jak w najfajnieszym lesie :) Takie oto widoczki: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/1/5d22a859dda6047a.jpg[/IMG][/URL] Moi panowie :) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/1/d1cd95d84219abbc.jpg[/IMG][/URL] Bazyl odpoczywający, znany Wam już z mojego podpisu: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/1/781f1079785a6cff.jpg[/IMG][/URL] C.d.n.
  11. [quote name='Ambra']naprawde !! alez byloby cudownie, a czemu takie decyzje? zdradz szczegoly calej operacji!:razz: jak on sie miewa wogole?[/quote] Ach.. niewiele więcej zdradzę, bo niewiele więcej wiem. Tego co napisałam nie dowiedziałam się nawet bezpośrednio, tylko za pośrednictwem mojej mamy, która mieszka obok sklepu, w którym pracuje pani, na prośbę której założyłam wątek (ufff.... co za zdanie ;) ). Piesek dostał niewielką dawkę środka uspokajającego, przemyconego w jedzonku, troszkę go zmuliło, został pochwycony, zapięty na smycz i przetransportowany do domku, na razie tymczasowego. Są małe problemy (ale nawet nie wiem dokładnie jakie), bo to coś niezsocjalizowany osobnik, ale jak dobrze pójdzie to zostanie w tym domku na zawsze. A jak nie pójdzie dobrze to będzie trzeba szukać mu innego domku. Na razie jest ok. Jeśli sytuacja się zmieni to na pewno dostanę "cynk" od pani (która cały czas ma na psiaka i jego nowy domek oko) i wtedy wszystko tu napiszę.
  12. [quote name='Ulaa']Tak, podawajcie w ogłoszeniach mr mojej komórki, gg i meila też, jeśli chcecie.[/quote] A jaki jest Twój mail? [COLOR=Red][B]Potrzebujemy chętnych do pomocy w wystawianiu ogłoszeń !!![/B][/COLOR]
  13. [quote name='Kiłi']Ja ci się musze przyznać, że miałam ochote na DA, po Spocie, ale mnie siostra straszy, że będzie mi na Topsa polował:evil_lol: Jak byłam na wystawie, to wszystkim szczeny poopadały jak wyszły DA, te mięśnie... ahhhhh:loveu: Mizianko dla Bazyla[/quote] Mizianko przekazane :) A z tym polowaniem to... hmmmm... mogłoby tak być. Kiedy jeszcze Bazyli tolerował jamnika mojej siostry to bawił się nim (tak, nim, nie z nim :evil_lol:) jak za przeproszeniem szmatą... Krzywdy mu nie zrobił (na szczęście) ale chwilami wyglądało na to, że Igor polegnie... Po prostu za małe gabaryty :shake: Z większymi psami zabawa wygląda już inaczej. Ale oczywiście niekoniecznie musiałoby tak być, DA wychowywany razem z Topsem mógłby być dla niego bardzo delikatny.
  14. Ja też jestem wciąż pod wrażeniem... [B]Buda jest przepiękna!!!! [/B]Jak Ty to zrobiłaś kobieto (i mężczyzno, który pomagał :) )??? Pięęęknaaaaa... :loveu:
  15. [quote name='bea_m']Maciaszek nie można wymagać natentychmiast od ludzi pewnych rzeczy. Są zalatani. KOMP jest dla nich to wymuszona konieczność. J też czekam na pw. Doczekam się mam nadzieje.[/quote] Bea, nie denerwuj się. Nie jestem aż tak w gorącej wodzie kąpana ;) Widziałam po prostu, że Pianka była w międzyczasie na dogo, chciałam tylko przypomnieć o tej ważnej rzeczy. A jeśli wyszło jak nagana i ponaglanie, to przepraszam :oops: I dziękuję za aktualizację :) [quote name='Ulaa']Są efekty :multi: Generalnie - szukamy domku na całego. To świetny pies i na pewno ktoś będzie z niego zadowolony. Do wydania będzie na pewno na koniec miesiąca, po leczeniu i kastracji.[/quote] Super wieści !!!! :multi: :multi: :multi: [COLOR=Red][B]Ogłoszenia "rozwieszać" czas zacząć !!! [/B][COLOR=Black]Kto może pomóc? Kto jest zarejestrowany na jakich stronach ogłoszeniowych? Ja mogę zrobić Allegro, tylko jutro/pojutrze (jako kontakt rozumiem, że podać Twój telefon Ulu, tak?). Trzeba też ułożyć jakiś fajny tekst. [/COLOR][/COLOR]
  16. [B]Pianko[/B], jeśli masz problemy z pomieszczeniem wszystkiego w pierwszym poście, a tym samym zaktualizowaniem go, to przeczytaj proszę post nr 301. Trzeba odświeżyć wieści o Fredziu !!!
  17. Trzymamy, trzymamy - nic się nie martw :)
  18. O matko... aż mi gula w gardle urosła po przeczytaniu pierwszych zdań... Dobrze, że nic poważnego się nie stało. Uff....
  19. [quote name='bea_m']Mądrze niby. Ale jak tu domek znaleźć dla takiego ananaska? Ludzie wolą takie cacy pieski. A jednak naszego kropka trzeba wyprostować.[/quote] Niby? Niby? :mad: :mad: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Wiem, że trudno będzie o domek dla takiego nerwusa (i to pewnie mało powiedziane...), ale chodziło mi głównie o to, żeby już zacząć szukać, dawać ogłoszenia, rozpowiadać i w ogóle. Może akurat znajdzie się ktoś odważny i z dużą ilością czasu...
  20. Żeby Wam miło wieczór upłynął i przyszło odprężenie po ciężkim dniu zdjęcia z cyklu: "szczęśliwy pies to uśmiechnięty pies" ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/1/19631c0b092ca216.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images26.fotosik.pl/1/29e45d438de58e8f.jpg[/IMG][/URL]
  21. Dobre wieści !! :) Piesek został złapany (ale nie obyło się jednak bez podania środka uspokajającego)! Przebywa teraz w domu na tym samym osiedlu. Domu, który może (jeśli nie będzie jakichś sporych z psem problemów) stanie się dla malucha domem stałym! Proszę trzymać kciuki :)
  22. Słuchajcie, tak się zastanawiam nad jedną rzeczą. Fredzio jest psem, w którego trzeba włożyć sporo pracy, którego pewnych rzeczy trzeba będzie uczyć od nowa, pewnych odzwyczajać. I na pewno zajmie to troszkę czasu. Czasu, który Fredek będzie spędzał ze swoim nowym przewodnikiem (Ulą) i ćwicząc z nim będzie się nim mocno zżywał... Czyż nie?? A potem przeżyje dramat, gdy powędruje do nowego domu, bo on Ulę uzna za swoją panią (wiem, że to problem wszystkich tymczasów, ale tu szczególnie, bo tu będzie dużo pracy z psem). Zastanawiałam się nad tym czy nie warto by było już teraz zacząć intensywnie szukać mu domu stałego. Oczywiście domu odpowiedzialnego, świadomego problemów i ilości pracy, jaką będzie musiał włożyć w Fredzia. Po to, żeby to ten domek już wykonał większość pracy z psem, żeby to z tym domkiem i nowym właścicielem kropkowany chłopak zżył się na maxa :) Co o tym myślicie?
×
×
  • Create New...