oj zakochalam sie zakochalam...:) ta sunia, to jedna wielka wdziecznosc!:) sunia pomimo, ze bardzo kiepsko widzi, wybiegala mnie dzisiaj totalnie ;) moj lalus mnie tak nie wybieguje. Niesamowite jest to jakie ma metody...zwykle chodzi przy nodze, zeby SLYSZEC KROKI. Mialysmy dzisiaj test. Z pewnej odleglosci wiedziala ze ja to ja, a szlam kawalek dalej, slyszala mnie i wiedziala do kogo podejsc, mimo ze nie widziala, bo chwile sie krecila i namierzala nas sluchem. Podeszla do mnie
:):):):) normalnie serce mi szybciej zabilo:) Śpi przy zapalonym swietle, bo w nocy nie potrafi sie za bardzo poruszac po ciemku:(Pieknie trzyma i nie robi w domku. Jak do niej ide, to jest takie szczescie i przytulanie, ze nic tylko plakac ze szczescia, nawet mi swoje smakolyki juz oddala:P Jest bardzo grzeczna. Juz nie szczeka tylko od razu idzie na swoje miejsce. Jak wstaje to totalnie nic nie widzi, szafy, drzwi niczego, ale pieknie chodzi a smyczy, jak sie zatrzymuje to od razu panika i sukanie, bo nie slyszy krokow...zrobie jej dzisiaj kilka fotek jeszcze w domku a moze i na spaceze z moim gagatkiem...mam nadzieje, ze sie pokochaja:) To taki krotki opis dla zainteresowanych losami Sniezynki...a wlasnie trzeba zmienic jej imie, powinno byc wyjatkowe i tak slodkie jak ona...zatem jakies propozycje?:):):)