planka
Members-
Posts
72 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by planka
-
sorry, nathaniel, moje gapiostwo:oops:
-
Cala2 napisala, ze stosowala metode "drzewa".Ja tez mialam taki problem ze swoim psem, kiedys przestalismy 25 min na mrozie 30 stopni. Efekt byl taki, ze pies szedl sobie bez ciagniecia pare metrow, pozniej stalismy, pozniej pare metrow, pozniej stalismy, stalismy, stalismy. Nastepnego dnia bylo to samo. Trzeciego dnia bylo bez ciagniecia. Czwartego ciagniecie i tak przez rok.Mnie wydaje sie, ze bylam konsekwentna w "staniu", tylko pewnie problem tkwil w tym, ze inne osoby tez z nim wychodzily, oczywiscie poinformowane o tej metodzie. Moj pies nie byl wybiegany, bo byl adoptowany i kazde spuszczenie ze smyczy bez towarzystwa innego, sluchajacego sie psa, konczylo sie ucieczka i szukaniem go przez kilka godzin (2 razy).Chcialabym zaznaczyc, ze pies byl adoptowany z domu, gdzie byl rozpieszczony, niczego nie nauczony, pewnie zaczal sprawiac klopoty i Pan postanowil sie go pozbyc. Nie wiem czy go czegos nauczylam, bo wtedy gdy zauwazylam, ze zaczyna lapac o co chodzi, to mi go ukradli.Kiedy do mnie trafil mial 1,8 mies. nie jest glupim psem, ale mam wrazenie, ze bardzo, bardzo dlugo mial do mnie zal, ze nie jest w swoim domu.
-
Jak zwykle wszystko zalezy od uczciwosci ludzi i na tym opiera sie idea bazarku. Teraz sa na bazarku aukcje wystawione na rzecz Sabry, suczki Beaty gdzie jest dokładnie opisana sytuacja psiaka. Wydaje mi sie, ze nikomu one nie przeszkadzaja a dogomaniacy, ktorzy w nich uczestnicza wiedza na co daja pieniadze. Waldi481 sadze, ze nie powinnas sie przejmowac duperelami i po co szukac pomocy pod ziemia, kiedy mozna ja zdobyc nieco latwiej :loveu:
-
Sport i inne aktywne formy spędzania wolnego czasu z buldożkiem
planka replied to Basia&Safi's topic in Buldog francuski
Wlasciwie nie wiadomo od czego to zalezy.Moge przekazac tylko wlasne doswiadczenia.Felek, moja pierwsza bulwa, mimo, ze byl chlopakiem w sile wieku (jak do nas przyszedl mial 6-8 lat) uwielbial takie zabawy, skoki, "karuzele na zebach" nigdy nie bylo mu tego dosc. Zawsze gdy bylismy na dzialce wyskakiwal z samochodu i szybko biegl szukac odpowiednio grubej galezi, zeby nas molestowac o "akrobatyczna zabawe". Kiedys musielismy wykarczowac kawalek lasu i felek potraktowal to jako doskonala zabawe ciagnac galezie, ktore przenosili moi synowie. Skonczylo to sie tym, ze wyladowalismy u weta, poniewaz myslalam, ze pies ma zawal serca. Powietrze z niego uszlo i do samochodu trzeba bylo go wnosic. U weta okazalo sie, ze to "syndrom maratonczyka", po prostu w zabawie wyczerpal wszystkie swoje sily. Pare kroplowek i tydzien spokoju doprowadzily go do doskonalej formy. I tak dlugo jak mogl byla to jego najlepsza zabawa. A Ferek, mimo tego, ze byl bardzo mlodym psem interesowal sie jedynie skokiem z fotela na sofe i odwrotnie. Ot, typowy buldog naziemny. Moze to zalezy od cech indywidualnych psiaka? Chcialam jeszcze powiedziec, ze akrobata Felek nigdy nie mial najmniejszych problemow z kregoslupem. -
no tak, pod latarnia najciemniej - jakie to proste a jaka ja ciemna!!!!!!!!!!!!
-
Zgadzam sie z Toba ale poniewaz odbywa sie to na zasadach dobrej woli i zaufania, chcialabym zawsze miec jasnosc dla kogo przeznaczam swoje pieniadze. I dlatego stosownym wydaje mi sie zamieszczanie rzetelnego opisu sytuacji. A z innej beczki - jak ja nie mam czerwonej i zoltej kartki w podpisie tzn. ze juz jestem na spalonym?
-
Ja sie zgadzam z Invictus. O rozwoju swojego psa mozemy myslec wczesniej i dac aukcje na allegro albo czyms takim.A bazarek powinien byc raczej pomocowy w naglych sytuacjach przerastajacych opiekunow zwierząt i wydaje mi sie, ze nie ma nad czym dyskutowac. Tylko, ze nadal pozostaje kwestia czy mozna zbierac na swojego psa?
-
W czym widzisz zamęt? Moze rzeczywiscie niepotrzebnie zjechalam na sprawy podatkowe ale zapomnijmy o tym. Moze trzeba porozmawiac o tym o czym pisalam wczesniej, tzn, o wypracowaniu jasnych zasad bazarkowych? Z drugiej strony jakos widze ze nie ma wielu chetnych do merytorycznej dyskusji.
-
Wiesz, to wszystko nie jest tak jednoznaczne. Darowizny mozna dawac nie odpisujac ich od podatku w takiej kwocie na jaka masz mozliwosci i ochote. Przy odpisie od podatku sa juz rozne zastrzezenia a przy sprzedazy (bo to wystepuje wtedy gdy dajesz aukcje na swoje zwierze) w gre wchodza jeszcze inne przepisy. Ale generalnie nie o to tu w tej chwili chodzi.Pomyslmy lepiej o wypracowaniu takich zasad, zeby mozna bylo pomagac wszystkim zwierzetom i zeby te zasady byly jasne i zrozumiale dla nas uczestnikow bazarku.
-
Znowu wstretny handlarz- ma buldozke angielska, szczeniaczki francuskie i szuka reproduktora mopsa. Dokąd bedziemy mieli takie prawo w Polsce, ze zwierzę = rzecz, a tak na prawde, to w swietle przepisów podatkowych zwierzę jest mniej warte niz rzecz to w kólko beda takie ogloszenia i nic nie skłoni nabywcow , zeby nie kupowali u takich ludzi.
-
Sluchajcie, problem jest trudny, bo obie strony na szczęście, a moze niestety mają racje.Swiat nie jest doskonaly a ludzie to juz najmniej.Wszyscy tutaj kochamy psy i chcemy , żeby dzialo im sie najlepiej, ale musimy wytyczyc sobie jakies ramy, zeby nie dochodzilo do nadużyć, które mogą zabić ten pomysł. Jak napisali modzi idea bazarku jest taka, żeby pomagac zwierzętom bezdomnym i tak jak zacytowala Invictus - innym, ale ja to rozumiem, ze niekoniecznie wlasnym, ale np. sąsiada, który tej pomocy z różnych względów potrzebuje. Przynajmniej ja, a mysle, ze duzo osob uczestnicząc w bazarku, tak to odczytuje i tak rozumie idee bazarku. Ale rzeczywistosc, jak zwykle przerasta ramy regulaminowe i pojawiają się problemy. Czy pomoc ma byc skierowana do wlaścicieli zwierząt w potrzebie, czy przypadkiem nie kierujemy jej do osob. które jakby przedlużyly swoja dzialalność gospodarczą na bazarek, co uważam, że nie jest etyczne, niezależnie od pobudek.Spróbujmy rozwiązac ten problem, moze jakiś "pod bazarek" dla wlaścicieli, a moze koniecznosc wyrażnego napisania w wątku, że pieniądze są na psa właściciela? Wtedy wszyscy chcący uczestniczyć w aukcji będą dokładnie wiedzieli na co dają swoje pieniądze i będzie to ich wolny wybór !!!!!!!!! Wpadło mi do głowy teraz coś, ale ja nie jestem prawnikiem ani skarbowcem, może ktoś z tej branży się wypowie - czy sprzedawanie czegoś na aukcji na własne potrzeby nie powoduje jakichś implikacji podatkowych dla oferenta i dla organizatorów aukcji?
-
ziewczyny, nie dyskutujcie nad bzdurami.Trzeba bylo wejsc we wszystkie jego ogloszenia i zobaczyc, ze dzisiaj wstawil tez spanielke, ale juz nic nie napisal o wyjezdzie. Bulwke wstawial juz 9 stycznia. Wstretny handlarz.
-
Ale sk........ a spanielka to juz nie z powodu wyjazdu, tylko, ze sie znudzila.......
-
Te zagraniczne oferty sa juz od dawna, byly juz na poczatku grudnia, trafilam na nie jak szukalam Ferka. Oni korzystaja z takiego "translatora" elektronicznego albo komp., jak tam wpiszesz nieco bardziej skomplikowany tekst to tak wychodzi.Oni sie oglaszali, ze kupia chore b.f i je "wyzdrowia". W moich netowych poszukiwaniach F. spotkalam sie z oferta kupna szczeniaczkow b.f z rodowodem i do wyboru masc za 200 zl, oczywiscie przywozonych zapewne nielegalnie z d.Rosji, schowanych w kartonie w bagazniku, no bo i jak inaczej mozna je przewiezc przez granice, nawet z dowozem do mojego domu. To co sie dziwicie, ze niemcy, gdzie one sa zdecydowanie drozsze tez sobie chca dorobic. Moze to ogloszenie mozna wykasowac jakos?
-
Ciesze sie, ze u Was "wszystko" wraca do zdrowia. A zdjecia - rekord swiata.
-
Przepraszam Cie, Martynko, ze wroce do tematu, ktory mial by zamkniety, ale zostalam "wezwana do tablicy" przez Lavinie.Zgadza sie Lavinia, ze jestem rozgoryczona, ale nie tym, ze ten pies do mnie nie trafil , ale tym, ze nikt sie do mnie nie odezwal. Wolalabym tez, zebys nie uzywala eufemizmu "zaginal", poniewaz wszyscy wiedza i policja tez, ze moj pies zostal skradziony. Jestem osoba dorosla, Twoje argumenty do mnie calkowicie trafiaja i przekonuja mnie, ale jeden list lub telefon pozwolilby mi spac spokojnie a nie zastanawiac sie co zlego zrobilam.Mam nadzieje, ze jest jej dobrze i tak jej pozostanie do konca dni. Tak, wiec oficjalnie zglaszam swoj akces do pomocy w trudnych bulwkowych sytuacjach.
-
Nie mam najmniejszego zamiaru podwazac ani waszych dobrych checi, ani kompetencji ani zaslug jakie wkladacie w to, zeby zadna bulwa nie byla nieszczesliwa na tym swiecie.Mysle, ze to forum (chociaz obserwuje je od niedawna) zostalo stworzone po to aby bulwkom bylo lepiej a ich wlasciciele potrafili sie nimi opiekowac najlepiej jak potrafia. Ale zeby to przeprowadzic potrzebna jest nam spokojna i kompetentna rozmowa. Kiedy do Was przyszlam w bardzo trudnej i nowej dla mnie sytuacji uzyskalam od Was duzo pomocy, wiekszosc forumowiczow wspolczula mi a od kilku (Anutka, Beatka, EWka8) uzyskalm b.konkretna pomoc i nadal uzyskuje wsparcie (za co Wam dziekuje).Nie mam zamiaru krytykowac Ewki, poniewaz tak jak napisala Lavinia jest ona osoba,ktora blyskawicznie zdecydowala sie pomoc w krytycznej sytuacji, ale rowniez prawda jest to, ze Ewka napisala na forum, ze liczy sie z mozliwoscia oddania Dzina na miesiac wakacji i to tak m,in. zdenerwowalo Martynke.Z mojego doswiadczenia (a opisalam je dokladnie w listach do EwkiB ) i zaznaczylam w tym watku, wynika jednoznacznie, ze doroslego psa, ktory zmienia dom, nie powinno sie zostawiac u innych , nawet najlepszych opiekunow, nawet na b.krotko Takie jest moje zdanie, ale ja mam doswiadczenie. ktorego Ewka moze nie miec.Dlatego w tej sprawie calkowicie popieram Martynke i rozumiem jej emocje.Teraz trzeba pomoc EWce wyjsc z tych problemow, przedyskutowac to spokojnie, pomoc jej podjac wlasciwa decyzje.Nie mam domu z ogrodkiem, wiec nie wiem czy mozna trzymac pieska tylko w tym domku, nie wychodzac z nim na spacery.Nie wiem, czy przy takim utrzymaniu psa uda sie zlikwidowac problem agresji do innych psow, wydaje mi sie, ze nie.I tutaj jest pole dla fachowcow, ktorzy moga udzielic kompetentnych porad. Wczoraj sledzilam bardzo uwaznie Wasza rozmowe na forum i nasunelo mi sie takie spostrzezenie, ze EwkaB pisala o swoich problemach, jakby tylko od "ludzkiej" strony, natomiast nie brala pod uwage problemow Dzina.Tak to wyszlo w tych pisanych postach i dlatego reakcja Martynki byla bardzo ostra i szczerze mowiac, uwazam, ze uzasadniona.Ale moze EwkaB,tak w glebi serca mysli calkiem inaczej, a slowa napisane nie oddaly glebi jej uczuc. Trzeba to wszystko na spokojnie wyjasnic. Teraz chcialabym sie ustosunkowac do tego co napisala Lavinia o problemach ze znalezieniem opiekunow dla bulwek. Moze na poczatku taki osobisty wtred - w miare mozliwosci czytam wasze watki od poczatku istnienia forum- oczywiscie nie udalio sie mi przeczytac wszystkiego, ale czasami odnosze wrazenie, ze stworzylo sie "towarzystwo wzajemnej adoracji", niezbyt otwarte na innych. Nie myslalam, naprawde nigdy, ze moze byc tyle bulwek w potrzebie, bo uwazam, ze jest to pies "idealny", ale moze tylko dla mnie. Nie myslalam, ze moga w ogole byc klopoty ze znalezienim kochajacego i dobrego domu dla bulwki. Dlatego bardzo sie dziwie, ze oferty pomocy w tej sprawie sa odrzucane apriori, bez zadnej proby zweryfikowania osoby od ktorej pochodza, a fakt wpisywania postow jest jednym z argumentow. Istnieja ludzie, ktorzy uwazaja, ze trzeba pisac wtedy kiedy ma sie cos waznego do powiedzenia, co z kolei nie swiadczy o tym , ze nie czytaja i nie mysla.
-
Ja napewno nie jestem fachowcem od psow, ale wiem, ze kiedy zaadoptowalismy Ferka, dopiero po ok.7 mies. zaczal nas kochac mimo tego, ze bardzo sie staralismy. Moze to byla jego indywidualna cecha, ze trwalo to tak dlugo. Jak juz sie zrobilo dobrze, to go cholera ukradli. Jezeli trafil w "glupie rece" to bardzo sie obawiam o jego los.
-
Uprzedzilas mnie, z tego wszystkiego nie ucieszylysmy sie nawet, ze Margo jest lepiej. Wstyd. Miejmynadzieje, ze najgorsze juz za nia.
-
Zdecydowanie masz racje Maupa, tylko, ze jezeli chodzi o doprowadzenie zdrowego psa do ruiny niestety zdarza sie to zdecydowanie czesciej. I jakbysmu wszyscy pogrzebali dobrze w pamieci to na pewno cos takiego zdarzylo sie u nas albo u naszych przyjaciol. A poza tym jest, uwazam, wspaniala zasada, ze lepsze jest wrogiem dobrego. Jezeli cos funkcjonuje w miare dobrze to trzeba tak zostawic, bo pogorszyc zawsze sie moze.
-
A twoja bullka tez przepiekna i jakby pod kolor dziewczynki byly !!!!
-
Cudo !!!!!!!!!!! Pilnuj jej jak oka w glowie !!!!!!!!!