Jump to content
Dogomania

planka

Members
  • Posts

    72
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by planka

  1. Mam podobne przemyślenia co Ty, też mi się wydaje, że on nigdy nie był nauczony utrzymywania czystości, a ponieważ jest to pies rasowy (i niestety z tych "drogich"), podejrzewam jak wyglądało jego życie... Ponieważ ze schronu przyniósł świerzb (a nie było pewności, że to rzeczywiście jest ten pasożyt), więc przez 4 tygodnie z tych 7 które spędza u mnie siłą rzeczy był izolowany od kontaktu z innymi psami. Teraz wychodzimy kilka razy dziennie na krótko, tzn. ok.15 min. i zaliczamy 2 albo 3 ponad godzinne spacery w parku, gdzie jest dużo zwierząt. Bąbel nie jest zbyt chętny do kontaktów z innymi psami, szczeka i napina się. Interesuje się jedynie suczkami w wiadomym okresie.
  2. Mojego blogaska ciąg dalszy.Dzisiaj oczywiście historia się powtarza.Mój ruch z łóżka - pies już stoi. Musiałam iść do łazienki.Polazł za mną, no to mu mówię "poczekaj, zaraz idziemy na spacerek", po chwili wychodzę z łazienki a bydlę stoi przy wielkiej kałuży. Byłam zaspana, więc nie pamiętam dokładnie co powiedziałam, ale na pewno nie była to pochwała, bo zwiał bardzo szybko do siebie.Błyskawicznie posprzątałam i lecę do "naszej sypialni" a pies ŚPI - bardzo mocno śpi. Nachylam się nad nim i mówię "idziemy na spacerek". Zero reakcji. Idę do przedpokoju włożyć coś na grzbiet, kolega przybiega szybciutko. Wychodzimy, nie chce zejść ze schodów, biorę go na ręce i jesteśmy na dole. Ja zdesperowana perspektywą godzinnego spaceru, żeby coś z siebie wydusił a tu po minucie jest koopa i jeszcze raz siku. Zostaje pochwalony, ale moje pochwały powiedziałabym, że ma raczej gdzieś.... Na schody wchodzi sam. Wcina wielką michę i idzie spać. Może ja żle wnioskuję, ale jemu NIE CHCE SIĘ WYCHODZIĆ z domu. Spróbuję przestać ignorować jego "wpadki domowe" i pokazać, że wcale mi się nie podoba zbieranie jego koop i sików z podłogi. Oczywiście w dalszym ciągu bardzo oczekuję pomocy i ewentualnej korekty mojego postępowania. Psy mam od 20 lat, ale zawsze to były przygarnięte, dorosłe i niepotrzebne nikomu zwierzaki, nigdy nie miałam szczeniaka, więc nie mam doświadczeń w tym względzie.
  3. No i dalej musimy ściskać łapki bo to dopiero za tydzień.
  4. Przykro mi, ale nie pomogę Ci w rozwiązaniu tego problemu, ponieważ mam taki sam. Przekopuję ten wątek, opisałam tutaj swoją sytuację, ale widzę, że jest to problem przerastający nie tylko nas ale i resztę forumowiczów.Nie mam już pomysłu, może bahawiorysta by coś powiedział, ale tutaj też chyba ich nie ma.
  5. Bąbel jest u mnie ponad 7 tygodni.Widzę małą poprawę.Napiszę co robię.Przy każdym wstaniu z posłania jest wyprowadzany na dwór, gdzie się załatwia i dostaje za to smaka w momencie zakończenia wiadomej czynności.Wygląda to tak, że pies sika z łbem podniesionym do góry i wpatrzonym w moje kieszenie. Zdarza się coraz częściej, że po "głównym" siku, póżniej na spacerze znaczy. W tej chwili dostaje 3 posiłki, (sam sobie to ustawił ) po spacerze, na którym był wysikany i wykoopkany.Natychmiast po posiłku w 90% przypadków sika jeszcze raz w domu.Przerwę nocną wyegzekwowałam w ten sposób, że przeniosłam mu legowisko do zamykanego pokoju i niestety też tam przeniosłam się spać, co może być tylko rozwiązaniem tymczasowym. Wytrzymuje od godz.23 do 5-6 rano. Leży w swoim posłaniu do czasu kiedy ja leżę w łóżku, gdy ja się poruszę on natychmiast wstaje i wtedy musimy gnać na dwór. Nadal w żaden sposób nie sygnalizuje swoich potrzeb, jeżeli tego nie wyłapię załatwia się w domu. Na dworzu konsekwentnie nie szuka trawki ani krzaczków, ale załatwia się na chodniku, w miejscu w którym stoi. Wiem, że mógł być tego nauczony jeśli żył w jakiejś willi, bo łatwiej posprzątać z chodnika niż z trawy. Zastanawia mnie jedno. W schronisku był 5 tygodni, wcześniej przypuszczam, że się bląkał, nie wiem jak długo, ale ponieważ znaleziono go w Warszawie, na Mokotowie, na ruchliwej ulicy i miał kartkę przyczepioną do obroży, nie mogło to myślę trwać bardzo długo. Czy to możliwe, że przez ten okres czasu całkowicie zapomniał nauki czystości, czy po prostu żył tak, że zachowanie czystości nie było mu potrzebne i nikt tego od niego nie wymagał a teraz ja muszę starego psa uczyć od podstaw i w dodatku nie wiem czy robię to dobrze? Dodam, że bardzo lubi jeżdzić samochodem i najchętniej wsiadłby do każdego, który ma otwarte drzwi, natomiast kompletnie nie umie się zachować w sytuacji dużego ruchu samochodowego, co mnie utwierdza w przekonaniu, że nie mógł się długo bląkać w Warszawie, bo po prostu nie przeżyłby tego.
  6. planka

    Ziemniaki

    Parę lat temu, mojej koleżance, która miała utuczonego dalmatyńczyka lekarz polecił dietę z m,in. ziemniaków gotowanych puree i poskutkowało, bez złych efektów ze strony przewodu pokarmowego.
  7. Bardzo dziękujemy, za zorganizowanie zlotu. Było fajnie, ale niestety musieliśmy wcześniej wyjechać, bo Bąbelek bardzo się zestresował, pewnie jeszcze wspomnienia ze schroniska. Na następnym będzie w dużo lepszej formie (przynajnmniej mam taką nadzieję) Dziękujemy.
  8. To pewnie nie jest świerzb, ale Bąbel ma dokładnie takie same objawy. Przedwczoraj odpadła mu skóra z ostatniego ogniska a vet nie stwierdził pasożyta w pobranym wymazie i dostał leczenie objawowe.U niego na szczęście diagnoza okazała się trafna. Czy zauważyliście może jakieś inne zmiany na skórze, "obmacajcie" starowinkę i wymiziajcie ;) przy okazji.
  9. Aż tak wredny, jak chciałby być to nie jest :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: . A Wasze bulwy (wszystkie pięć) przepiękniaste. I dla Was i dla nich najlepsze życzenia, żeby się marzenia pospełniały, kasa strumieniem leciała, słońce zawsze nad głowami świeciło i żadnych kłopotów nie było :loveu:
  10. Są nas trzy, w razie czego Viris wsiądzie do autka i mnie wywiezie razem z sikającym B. A jak myślicie, do kogo?
  11. planka

    KRUS

    W tej chwili nie ma możliwości zawieszenia działalności gospodarczej.Czyli prowadzimy - płacimy składkę zdrowotną co miesiąc (oczywiście jeśli pracujemy gdzieś na etacie).Podatek przy Księdze w zależności od dochodu, a ryczałt - stała wysokość co miesiąc.
  12. ja sie martynka z Tobą zgadzam, obie znamy historię tego psa. Swoją prośbę zamieściłam w dziale wychowanie a nie choroby nerek. Akceptuje to, ze pies sika i moze bedzie sikac do konca swojego zycia 11-13 x dziennie, ale nie mogę zaakceptowac tego, ze nie zglasza swojej potrzeby i tutaj poszukuje pomocy jak to rozwiazać. On przezyl 10 lat w jakims domu i zapewne byl nauczony czystosci (cholera, a moze ja jestem w bledzie?) Wiem, ze przez 2 mies. w schronie sikal i kupkal gdzie popadlo i nikomu to nie przeszkadzalo, ale teraz chcialabym, zeby sygnalizowal swoje potrzeby.Chodzi mi o to czy mam go uczyc jak szczeniaczka. On zalatwia sie na dworze bez problemow, tylko nie szuka jakichś ustronnych miejsc ale (przepraszam za kolokwializm) wali tam gdzie stoi, na środku chodnika np., czyli natychmiast realizuje swoja potrzebe. Mnie to wygląda bardziej na problem wychowawczy niż fizjologiczny ale moze jestem w błedzie? Faktem jest to, ze boi się wychodzic na spacer jak jest ciemno ale i wtedy szybciutko sika i ciagnie do domu.
  13. [quote name='Viris']Wybacz, ale trochę tę Damę znam :roll:. Więc wiem co piszę.[/quote] Ale ja pisałam o tym zdjęciu :evil_lol:
  14. [quote name='Viris'][IMG]http://img50.imageshack.us/img50/4063/stokrotkait9.png[/IMG] Moja kochana Łobuziara :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:[/quote] jaka Lobuziara, piękna, nobliwa Dama o zamyślonym spojrzeniu :lol:
  15. Mial badany w schronie, ale mi wynikow nie dali. Chodze z nim co tydzien do veta z powodu zastrzykow na świerzba, ale stwierdzil, ze skoro sie poprawia, to badania zrobimy gdzies za miesiac jak bardziej do siebie dojdzie, co by wiarygodne byly. No i tyle.Teraz, jak jeszcze raz przeczytalam to co napisalam i analizuje to dalej, to mi wychodzi, ze on sie zachowuje tak jakby byl bardzo nagradzany za robienie siku. Nie wiem czy to jest mozliwe, czy ja juz dostaje jakiejs glupawy?
  16. Pełnym, ale tak jak suńki, raz i koniec, bez podnoszenia lapy, nie tak, ze sobie obsikuje po troszeczku drzewka jak wszystkie moje psy jakie mialam. Sukcesem jest to, ze na spacerze godzinnym zrobi 2 razy siku, raz duzo a drugi raz juz troszeczke.
  17. Dziękuję za rady i życzenia. Widzę, że tylko w cierpliwość i nadzieję pozostaje mi się uzbroić!
  18. Basiu nie przeczytałas dokładnie. On ważył 5 kg, przy wadze BF 8-12 kg, a jest raczej z tych większych, wiec niedowaga siegajaca 50% masy ciala i problemy z przewodem pokarmowym i stąd ta duza ilosc posilkow !!
  19. Zwracam sie do Was, bo może macie podobne doświadczenia do moich, albo pomysł co zrobić.Miesiąc temu wzięłam ze schronu ok. 10.letniego , wazacego 5 kg buldoga francuskiego, w stanie dość marnym. W styczniu przywieziony byl z ulicy na Paluch (wyrzucony z domu), do końca lutego leczyl sie w szpitalu schroniskowym.Do końca nie powiedziano mi nic konkretnego o jego stanie zdrowia, oprócz tego, że miał epizod ostrego stanu zapalnego nerek. W prywatnej rozmowie z vetem dowiedzialam sie, ze nie oddawał moczu, pompowali go lekami i kroplówkami, no i się udalo, cyt."bylismy szczesliwi, jak to wszystko zaczęło się z niego wylewać". POZniej, oczywiście doszla wątroba (trochę sam się załatwił, bo zżeral wszystko co bylo po drodze, rękawiczki gumowe, papier, kupy,itp) no i na końcu wrzód rogówki, stan zapalny skóry podbrzusza i gornych drog oddechowych. Przez pierwsze 8 dni pobytu u mnie brał antybiotyk.Cztery doby spal praktycznie bez przerwy (jedzenie, siusiu, kupa i komar). Teraz jest juz lepiej, dochodzi do siebie, przytyl znacznie i z kazdym dniem widac poprawe (nawet zaczal sie bawic pileczka). Jest tylko jeden problem - wstaje z lozeczka i natychmiast sika. Niestety czesto nie mam mozliwosci zareagowac, bo nie jestem w stanie tego wylapac. Jezeli jestem przy nim to natychmiast po wstaniu wyprowadzam go na dwor i tam sika normalnie, tzn, na razie tak jak dziewczynka, chociaż ze dwa razy usilowal podniesc tego pedala do gory, ale jest jeszcze slaby.Od 2. dni prowadze kalendarzyk i wyszlo mi, ze przedwczoraj sikow bylo 10x a kup 5 x, wczoraj siku 11 x , kup 6 x . w nocy, tzn. od godz.23 do 6 rano, z reguly sa 2 kupy i 3 x siku. W tej chwili jest na diecie watrobowej, tzn Hills L/D, bialy ser, jajko, platki kukurydziane. Wet poradzil, zeby dawac mniej wypelniaczy, tzn. mniej suchego a wiecej sera, ale przeciez samym serem go nie moge pasc. Je 5 x dziennie. Boje sie, ze jak tak mu zostanie, to mnie TZ wywali z domu razem z psiurem, bo ma dosc wdeptywania w nocy w niespodzianki. Poradzciee coś albo chociaż mnie pocieszcie.....
  20. A ja nie pamiętam, bo mnie rok temu tutaj nie było:evil_lol: A buldożerki przepiękne:multi:
  21. Córka mojej sąsiadki 4-5 lat temu przywiozła z Paryża goldena- szczeniaczka 7.tygodniowego. Kupiła go tylko dlatego, że jej się strasznie żal zrobiło psiny, która leżała w małej klatce, na słońcu,w witrynie sklepu, brudna i sprawiała wrażenie bardzo chorej. W Polsce okazało się, że pies jest niedożywiony, ma świerzba i zapalenie skóry. Najprawdopodobniej uratowała mu życie. Pamiętam dobrze, jak rozmawiałyśmy na ten temat i zaskoczone byłyśmy tym, że we Francji coś takiego jest możliwe.Teraz Oskar szaleje, jest bardzo miłym i grzecznym pieskiem, ale oczywiście opiekują sie nim rodzice właścicielki. Widocznie coś musiało bardzo dobrego stać się we Francji, że warunki przechowywania zwierząt tak diametralnie sie zmieniły. Oby i u nas.
  22. Witam "nowego" forumowicza:Rose: :Rose: :Rose:
  23. [quote name='Draczyn']Ale dlaczego, moze jeszcze sie poprawi i nabierze troche cialka. miałam kiedyś taka suczynke o przepieknym łebku i miała wszelkie cechy pieknego psiaka, pozatym, ze byla niesamowitym niejadkiem i trudno było ja podtuczyć. Teraz juz są razmaite środki na apetyt, moze coś takiego zaaplikować[/quote] Tak, niewatpliwie masz racje:cool1:
  24. Zgadzam sie calkowicie, tym bardziej,ze na szkieletora spogladam codziennie. Patrze i patrze, ale widze, ze do idealu nie dojdziemy chyba nigdy:placz:
  25. Och, wypasione towarzystwo:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
×
×
  • Create New...