[quote name='AnkaS']
Tak na marginesie, czytam sobie dogomanię i znajduję taki temat: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=68691[/URL]
Wszyscy głaszczą właścicielkę po głowie i pocieszają, że po 2 razach, to już rozumieją..., a ja jestem obrzydliwą, wredną malpą, która tylko się kłopotu chce pozbyć po okolo 30...[/quote]
AnkaS, przemawia przez Ciebie gorycz i ja to rozumiem.
Różnica polega na tym, że tam pies już odszedł, tutaj może jeszcze uda się komuś pomóc Bazylowi. Jeśli jest taka szansa to trzeba ją wykorzystać. Tak łatwo przerwać życie.
Ty zrobiłaś i robisz co tylko możesz w tej sprawie. Jeśli możesz, daj mu jeszcze potrzebny czas.
Dodam, że wykazałaś się wielką odwagą pisząc na dogo o swoich problemach. Przecież mogłas nie dać Bazylowi żadnej szansy. Więc nie bierz do siebie tego, co niektórzy piszą nie zapoznając się z całym wątkiem.
Niektórych spraw nie można zrozumieć nie przeżywszy ich.