To jest faktycznie dylemat.
Bo z jednej strony dlaczego dyskredytować Panią ze względu na wiek i sprawność fizyczną, z drugiej strony co będzie w razie czego z psem?
Ale młodym ludziom też rózne rzeczy się trafiają lub się znudzą psiakiem i one tracą dom.
Tak sobie myślę, czy nie zastrzec czegoś w umowie adopcyjnej.
Ale też dobrze byłoby przeprowadzić wywiad z tą pania, jak sobie to wyobraza, bo chyba jakieś wizje ma.
To moje zdanie. Może ktoś ma lepsze pomysly.