-
Posts
935 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pędzelopka
-
Ja już zaczynam płaczliwe posty pisać więc krótko i bez łzawienia na Szakala z dopiskiem "Szakal" na fundacje wydaje mi się z jakimkolwiek dopiskiem - np.nickiem Dziękujemy! [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/16/5aea326420b33a4d.jpg[/IMG][/URL]
-
I z tego wrażenia wysłało mi się dwa razy...
-
Rufusowa dobrze mówi! Plan działania jest , ale cały czas prosimy o wpłaty , a jeżeli nie o wpłaty to o ogłaszanie i rozwieszanie plakatów. Na przykład takich jak ten: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/16/e1ba7aa9c14c39d3.jpg[/IMG][/URL] A tu oryginalny rozmiar do ściągnięcia i wydruku. Rozwieszanie takich informacji to też bardzo dużo!! [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/19e8e1ca37810410.html[/url] Rufusowa dane do przelewu to już musi andzia wpisać bo ona zakładała wątek. Lecę na niebieskie i tam wstawię bo mogę.
-
Już jest wiadomo więc piszę. I to publicznie , a co! Szkoda czasu i naszej energii na takich ludzi takiego pokroju. Tymczas potencjalny nie dostanie od nas żadnego psa. I zastanawiam się czy nie wysłać go na czarne kwiatki dla przestrogi. użytkowniczka oliva64 - uzywa tego samego nicku na różnych forach.tu na dogo również.od ponad roku chce przygarnąć różne psy , wycofuje się , kręci jednym słowem pojawia się i znika. szkoda czasu na takich ludzi. Teraz dobre wiadomości - Szakal pojedzie do hoteliku pod Radomskiem - tego samego gdzie przebywa Tesla z poderżńietym gardłem. Jak dziękować Kasi - doddy nie wiemy - może zrzucimy się jej na samochód bo tu kwiatki nie wystarczą :p Cały czas jednak potrzebujemy funduszy na jego leczenie i utrzymanie. Mam nadzieję , że tą łapę mimo wszystko da się uratować.
-
Na Woli. ja to się martwię czy ten tymczas podoła. i ogólnie wszystkim się martwię - czy zdołamy zebrać pieniądze. Jeżeli tam się wdarło paskudne zakażenie czy to się da ładnie zaleczyć. Wieści ze schronu - Szakal wygryzł sobie dziurę w tej spuchniętej łapie jakby chciał upuścić trochę tej ropy , która się tam zbiera. Wystawia przez kraty tą chorą łapę jakby chciał pokazać gdzie go boli najbardziej.. Weterynarz stwierdził , że łapa jest leczona cały czas i na dzień dzisiejszy jest już dużo lepiej niż było... :|
-
Dom tymczasowy się nie wycofuje. Kwestia tylko czy się nadaje. Okaże się po dzisiejszej kontroli. [url]http://www.bialystokonline.pl/ogloszenia.php?catid=24&id=552797&strona=1[/url] Nie wiem czy mogę sama rozsyłać i reklamować konto fundacyjne , ale chyba tak.Zawsze jakaś szansa , że ktoś zauważy. Może wyprodukuję takie plakaty i porozprowadzam po lecznicach itp. To reklama i Szakala i fundacji jednocześnie.
-
Dziś wysyłamy kogoś na kontrolę tymczasu ponieważ jednak nie wycofał się i podtrzymuje chęć przygarnięcia Szakala na tymczas. Jeżeli wszystko będzie w porządku bęziemy go wyciągać jak najszybciej się da.
-
Na początek ogromne dzięki za wszystkie wpłaty.Już jesteśmy bliżej niż dalej. Tymczas zgłosił wczoraj chęć przygarnięcia Szakala , ale jak ktoś napisał - najwyrazniej był to impuls, bo do teraz nie ma żadnego odzewu. Pies znajduje się w Białymstoku w schronie , nie ma opcji żeby trafił do hoteliku w takim stanie - nikt go nie przyjmie.Pies musi być zdrowy w 100%, a jemu trochę brakuje... Więc teraz najpilniej potrzebny tymczas - nie kojec , nie hotelik - ten pies się tak okaleczył sam musi być przy człowieku.
-
Napisałam PW do rufusowej ciotki. Musi ktoś się znaleźć to stolica w końcu :razz: nie takie preriowe zadu.szki jak Białystok.
-
Jeszcze raz się powtórzę , a co tam. andzia69 dziękujemy ślicznie na niebieskim pojawiła się osoba z Warszawy chętna dać tymczas dla Szakala. to dla niego ogromna szansa i spore koszty hotelikowania odpadają. Czy ktoś zechciałby przejsć się na kontrolę tego tymczasu? Yana bardzo dziękujemy za dobre serducho.
-
Nooo Kuna musiałabyś macierzyński wziąć coby tą diablicę upilnować. Ale skoro na kota znalazłaś sposób - zamknęłaś Kici w szafie :cool3: - to weź okręć małą bandażami i przywiąż do Ak-ene.:cool3: Będzie nadzór całodobowy. Jeżeli będzie utykać lub skakać na 3 to i tak nie będzie dla niej przeszkodą, poradzi sobie. Oby tylko udało się znaleźć dom , który nie będzie patrzeć na nią jak na kalekę.Z tym może być już trudniej :roll: Ale pesymizmem zaleciało... teraz jeszcze tylko delikatnie ją wywinduję (no może mały obrót w powietrzu chociaż) i hop do góry:lol:
-
Ja tam się nie znam. A pamiętasz te dwie moje dziewczynki? co na pierwszy rzut oka mówiłaś , że bullowate? - tam to było podobieństwo , a owczarki powyrastały :evil_lol: Myślę , że dla dobra samej Liszki nie powinniśmy jej wiązać z tymi rasami. wiadomo jak jest:roll: może na zdjęciu trochę pitkowato wygląda , ale dla mnie to nie ta rodzina. Ja to się martwię raczej czy ona będzie zupełnie sprawna...ciężki start w życie ma dziewucha:-(
-
Melduję się na wątku. Jestem z Białegostoku a pochodzę z Gołdapi - tam mieszkają moi rodzice i starsza siostra z rodziną. Wszyscy zapsieni. Zrobię im przeszkolenie i wyślę na wizytę przedadopcyjną. Zaraz przeczytam dokładnie ten wątek bo wpadam tu tak na partyzanta. Przeleciałam cały wątek. Jeśli będziecie chcieli skorzystać z mojej pomocy piszcie na PW. Żebym nie wydawała się tak anonimowa: mam adoptowana amstaffkę po przejściach, asta pod opieką Fundacji AST na tymczasie. Potencjalna grupa do wysłania na wizytę przedadopcyjną - rodzice z adoptowanym malamutem, siostra z adoptowanym pinczerem miniaturowym. :) taka banda.
-
Liszka jest fantastyczna - poznałam ja przed operacją. Taka malusia i strasznie biedna.Pomyśleć , że leżała tam dwa dni i nikt nie pomógł zanim ją Wojtek zawinął. Greta teraz na macierzyńskim normalnie. Wielkie brawa dla Wojtka i Grety za akcję ratunkową.:Rose: Macie 29 psów i jeszcze tyle miejsca w sercach , żeby pomagać następnym.
-
Pozwólcie , że zacytuję cały mój post - mamy pilny przypadek i szukam tymczasu na cito - Białystok i okolice... http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10796771&postcount=1299
-
Śliczna pudelkopodobna Bindi a mimo to bez domu... MA DOM!
pędzelopka replied to Luzia's topic in Już w nowym domu
A dlaczego nie było takich informacji wcześniej? My już naprawdę szukałyśmy transportu dla niej. no trudno.oby znalazła dobry dom. Pozdrawiam Iwona