Jump to content
Dogomania

Sara_mia_speranza

Members
  • Posts

    81
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sara_mia_speranza

  1. A to kilka zdjęć Sarci za nim na stałe zamieszkała u Adama: [img]http://img466.imageshack.us/img466/9387/im002356nm8.jpg[/img] [img]http://img466.imageshack.us/img466/3013/im002364ae4.jpg[/img] [img]http://img104.imageshack.us/img104/3984/sarkazf1.png[/img]
  2. Cieszę się , że sprawa jest nagłaśniana. Jednak obawiam się, że z czasem ucichnie, a takie wypadki będa się zdarzały nadal... i że śmierć Sarki, chciaż prawdopodobnie uratowała komuś życie, i tak nikogo nie nauczy zbyt wiele. Saruś [*] [*] [*] nigdy o Tobie nie zapomne... mia speranza :placz:
  3. [FONT=Arial][SIZE=3]Sara mia speranza- wybrałam taki nick, ponieważ tak brzmiało pełne imię naszej bohaterki, suni, która w ostatni dzień wakacji 2003 r. przybłąkała się na nasze podwórko… chuda, brudna, z łysymi placka mi na ciele, i gdzieniegdzie jeszcze strupami po pobiciu; świeżo po szczeniakach, wystraszona z podkulonym ogonem.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Jedyne, czego się nie bała to dzieci, i to z nimi spędziła cały tamten dzień.Jednak wieczorem wszystkie dzieci poszły do domów, a ona została skulona pod jedną z klatek.Zawsze kochałam psy, wiec nie mogłam nie wynieść jej czegoś do zjedzenia…, ale nie chciała jeść… usiadłam, wiec koło niej i zaczęłam wyżalać się, a po policzkach płynęły mi łzy, tak jak teraz, kiedy piszę ten post wspominając ją. Po pół godziny Sara położyła mi się na kolanach i przytulił…i wtedy wiedział, ze przynajmniej tę noc spędzi u mnie w domu, a właściwie w domu mojej babci, gdzie wtedy mieszkałam wraz z dziećmi. I tak Sara została z nami na troszkę ponad rok, sypiając na zmianę w moim, albo w łóżku dzieci.Dzieci nazwały ją Sara, ja dodałam mia speranza- moja nadzieja.Ona dała mi nadzieję, ja starałam się dać jej miłość i nauczyć znów ufać ludziom.Niestety nie mogła dłużej zostać z nami, gdyż jestem samotna mamą z dwójka dzieci tułającą się po wynajętych mieszkaniach. I tym sposobem Sarka trafiła pod opiekę pierwszego mężczyzny, jakiemu zaufała, i chyba jedynemu, który tak bardzo ją pokochał, do Adama…i za to mu dziękuję….[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Dziękuję Ci za dom, za miskę, za czas, za ciepło i miłość, jaką ją obdarzyłeś, i jeśli będę w jakikolwiek sposób mogła pomóc wiedz, ze możesz na mnie liczyć. I mam nadzieję, że osoby odpowiedzialne za tą tragedię poniosą konsekwencję swojego braku wyobraźni, nieodpowiedzialności i bezmyślności.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Struś…kocham Cię i zawsze będziesz w serduszku moim i moich dzieci,…chociaż nie mam odwagi im powiedzieć, że nie zobaczą Cię już i nie pobawią się z Tobą, bo nie ma Cię już wśród nas [*] [*] [*][/SIZE][/FONT]
×
×
  • Create New...