Jump to content
Dogomania

Wędkoholik

Members
  • Posts

    148
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wędkoholik

  1. Malutka ma swoje allegro [URL]http://www.allegro.pl/item247400694_wyrzucona_na_smietnik_szuka_domku_.html[/URL] Czekamy na kolejny cud, a właściwie na cudowny domek :loveu:
  2. No w górę po nowy domek blue oczko :loveu:
  3. Wizyta przedadopcyjna wypadła super [IMG]http://www.setery-adopcje.net/phpBB2/images/smiles/wykrzyknik.gif[/IMG] Gordon jedzie do Opola. [IMG]http://www.setery-adopcje.net/phpBB2/images/smiles/serduszka.gif[/IMG] :multi: Szukamy transportu z Warszawy do Opola.
  4. Rozmawiałem z Edziną i jak będzie w schronie to sprawdzi.
  5. Właśnie te uszy i duży żabot mnie tak intryguje. Może to mix setera i flata. Ach te dzikie rozmnażanie!:mad:
  6. Postarałem się wyciągnąć z tych fot co można. Straciły trochę na ostrości, ale znacznie więcej widać. [IMG]http://www.gordon-diuk.priv.pl/fot_adopcja/diablo_01.jpg[/IMG] [IMG]http://www.gordon-diuk.priv.pl/fot_adopcja/diablo_02.jpg[/IMG] Edzina jeśli możesz podeślij mi na maila pozostałe foty, to postaram się z nich wyciągnąć jak sok z cytryny by coś można było zobaczyć. Na dziś skłaniam się twierdzić, ze jest to mix setera. Być może ma coś i z flata. Pamiętać jednak należy, że mix mahonia z gordonem też potrafi dać całkiem czarne potomstwo. Czekam na więcej zdjęć i Wasze opinie.
  7. Neris jak będzie wiadomo jak mają się sprawy z adopcją Gordona, to daj znać. Zrobiła się straszna cisza wokół jewgo sprawy. Mam nadzieję, że nie odpuszczono spraw.
  8. Powtórzyliśmy allegro http://www.allegro.pl/item246873583_aga_z_plastikowego_worka_.html
  9. Powtórzyliśmy allegro [URL]http://www.allegro.pl/item246874163_czy_te_oczy_umia_klamac_chyba_nie_.html[/URL]
  10. Napisałem na priva do Edziny o więcej zdjęć i z pytaniem w którym schronie piesek się znajduje, ale na razie nie mam odpowiedzi.
  11. Polega to na odwiedzinach wolontariusza w domu osoby kandydującej do adopcji psa. Czy będą mogli adoptować czy nie zależy od tej wizyty, a włąsciwie od wrażenia jakie z niej wyniesie wolontariusz. W grę wchodzą różne sprawy. Praktycznie miłe wrażenie, każdy może zrobić i jest to kwestja sprytu. Nawet gdy adoptujący ma gdzieś papier, który podpisze, a psa przeznaczy na smalec i kotlety. Mili są także ci zaopatrzeniowcy restauracji skośnookiej kuchni. No więc potrzebny jest spryt i wyczucie wolontariusza, który to wyłapie. Tyle, że akurat to mozna załatwić jednym parominutowym telefonem. Kolejny aspekt tej wizyty. Wielkość domu, co dla wielu jest decydujące, szczególnie gdy pies ma wigor. Kawalerka w zasadzie wyklucza każdego kandydata, a jeszcze na fafnastym piętrze to już całkowita porażka adoptującego. Dalej można przy takiej wizycie dowiedzieć się jaki kandydat ma status społeczny, co w wielu wypadkach potrafi się diametralnie zmienić. Często za tym idzie zastanawianie się nad tym, czy będzie miał na utrzymanie psa i zapewnienie mu wszystkich potrzeb. No i jaką szansę rencista z pięćset złotową wypłatą ze starego portfekla, nawet jeśli co miesiąc na tego psa dołoży mu syn czy córka? W końcu można sie przekonać czy dany człowiek kocha zwierzęta. To można stwierdzić też telefonicznie. Gdy ja adoptowałem Diuka, to owszem Mateusz przywiózł mi go do domu. Ale co mógł stwierdzić więcej na podstawie tej wizyty ponad to co dowiedział się w mailu i telefonach. No poznał rozkład mieszkania, zobaczył nasz ogródek i stwierdził, ze Diuk chce się bawić z kotami i na pewno ich nie potraktuje jako posiłek. No jeszcze mógł stwierdzić czy parzymy dobrą herbatę. :lol::cool3: Praktycznie o tym ostatnim mógł się przekonać tylko dlatego, że go na nią zaprosiłem. Mogłem spokojnie poczekać aż pies dojedzie do schroniska, bo taki obierał kierunek, i w pół godziny później adoptować. Schronisko nawet nie podałoby mojego imienia. Tyle, że jak dla mnie, to po paru minutach rozmowy, mam już wyrobione zdanie i raczej sporadycznie się mylę. Są wspaniałe domy i wspaniali ludzie, którzy nigdy się do nas nie zwrócą o adopcję psa, bo są zbyt dumni, lub traktują swój dom dosłownie jak swoją twierdzę. Są ludzie, którzy mówią - nie prowadzę drzwi otwartych. Tacy skierują swe kroki do schronu, lub wycofają się kompletnie z adopcji psa przy pierwszej propozycji wizyty. Można w ten sposób stracić bardzo dobrych ludzi i skutecznie odstraszyć od przygarnięcia psa w potrzebie. Uważam, że we wszystkim musi być odrobina rozsądku oraz taktu i większość zgłaszających się ludzi, to porządni kandydaci. Nie zawsze trzeba wchodzić ludziom z kolanami na plecy i wystawiać ich uczucia i psychikę na próbę nerwów. Oj dalej skończę swe wywody, bo znów mnie zbanują pod byle pozorem.
  12. Po zapoznaniu się z Waszymi wypowiedziami i opiniami medycznymi choroby, jestem sam przekonany, że Maksiu powinien mieć parter. Nasuwają mi się dwa pytania: 1. czy u nas nie można przeprowadzić takiej operacji poszerzającej tą arortę płucną, jakie ewentualnie są jej koszty i na ile poprawiłoby to sytuację zdrowotną Maksia? 2. czy jeżeli obroża może podduszać nie lepsze byłyby szelki? Czy ktoś zna odpowiedzi na moje pytania, które mi się narzuciły w trakcie czytania zaległości? :lol:
  13. Skontaktujcie się Cioteczki ze mną bo kończą się aukcje allegro i trzeba coś postanowić.
  14. [IMG]http://www.setery-adopcje.net/emotki/witam.gif[/IMG] Wada serca to poważna rzecz i może powodować szybkie męczenie się przez niewydolność krążeniową i braki w dotlenieniu. Drugie piętro kłopot, ale istnieje coś takiego jak półpiętra. Pies może co półpiętra odpoczywać. Podobno wada nie jest bardzo duża, więc i uciążliwość nie powinna być uniemożliwiająca psu egzystęcję na II piętrze. No i leki powinny też ułatwiać Maksiowi życie. Druga sprawa to kontrola przed adopcyjna. Kobieta zna rasę i jak to się mówi, zakochała się od pierwszego wejrzenia. Nie zraża ją ani wiek, ani uszczerbek na zdrowiu. Czas ucieka. Ja pragnę zauważyć, że kobieta nie ma nic przeciw takiemu spotkaniu, więc nie ma nic do ukrycia. To według mojego skromnego doświadczenia, ale jednak, pozwala wyciągnąć wnioski, że można jej zaufać wstępnie. Przecież w umowie jest klauzula, że jeśli będzie coś nie halo, to można odebrać psa i prawo to sankcjonuje. Przy okazji zauważam, że człowiek, który kupuje sobie pieska z hodowli, tylko w nielicznych sytuacjach jest sprawdzany. Nie stawiajmy nadmiernych poprzeczek. Można umówić się z Panią za tydzień, dwa i zobaczyć jak egzystuje Maksio. Z tego co czytałem, Pani w dużej mierze powinna się sprawdzić, a szansa na nieudaną adopcję jest bardzo mała i graniczy z podobieństwem do tej, przy której nie ma odwiedzin przed adopcyjnych. W tym wypadku zwracam się z prośbą o przemyślenie, czy nie warto zaufać i dać szansę Maksiowi i tej Pani. Ja bym zaufał, tym bardziej, że samą osobę adoptująca będziecie i tak widzieli i będziecie z nią rozmawiali. Maksiu trzymaj się i życzę ci dobrej, szybkiej adopcji. :loveu:
  15. Nie wiele mogę pomóc więc chociaż bannerek do podpisu. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77856"][IMG]http://www.gordon-diuk.priv.pl/banner_ad/maksio.jpg[/IMG][/URL] .
  16. Co z Gordonem ? :razz:
  17. Pysio ma już swoją Panią. Wzięła go do siebie opiekunka schroniska.
  18. Tu jest jej allegro :loveu: http://www.allegro.pl/item240695643_aga_z_plastikowego_worka_.html a waga pewnie koło 8kg ja dobry kot :cool3:
  19. No i nie ma wieści. Ta cisza jest straszna. No biedaku skacz w górę po nowy domek. :loveu:
  20. Poczekajmy, ja chciałbym żeby było więcej zdjęć. Może mi się uda. Dziś do Ligoty jadą wolontariuszki, to może uda się je namówić. Przy okazji dowiem się więcej, co do wieku i inne sprawy. No w górę Ptysio. :loveu:
  21. Ptysio ma już swój bannerek do podpisu, tylko u mnie się nie zmieścił, ale jutro wejdzie. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=81341&highlight=pty%C5%9B"][IMG]http://www.gordon-diuk.priv.pl/banner_ad/ptysio.jpg[/IMG][/URL] Można go sobie wklejać.
  22. [quote name='uxmal']Wedkoholiku? ogłoszenie o seterach(jeden niewidomy) było Twoje? i O "Seterze" który leżał przy zmarłym Panu? Jesli tak to potwierdzam:) Masz magiczną moc :) ps. myslałam że jesteś kobietą. A tu rodzynek :)[/quote] Nie chwaląc się, to jam to uczynił. :lol: No Tunia znikaj do ludzi do kochającego domku. Nawet Rufus z Ligoty rusza jutro rano do nowego domku. Tyle, że po nim jest kolejny - już go niebawem wystawię [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=81341&highlight=pty%C5%9B"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=81341&highlight=pty%C5%9B[/URL] Fajny mixik
  23. Przywieźcie ją do mnie to ją swoimi rękoma pogłaszczę. One przynoszą szczęście. :cool3: :diabloti: W tym tygodniu trzy pieski poszły do nowych domków. :lol: Jeżeli jeszcze Tunia by poszła, :loveu: to bym uwierzył w to na bank. :eviltong:
×
×
  • Create New...