Artur Dobrzynski
Members-
Posts
109 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Artur Dobrzynski
-
I znów pojawia się pytanie czy diagoza parwowirozy była potwierdzona speed testem czy to była diagnoza "na oko". Bo być może to nie była parwowiroza i w tym przypadku podanie surowicy w niczym nie pomoże. A była to np, klostrydioza dajaca identyczne objawy
-
To niestety nie będzie proste bo gronkowiec będzie dawał nawroty choroby. Trzeba przeleczyć psa antybiotykami zarówno miejscowo jak i ogólnie. Pio zakończeniu podawania antybiotyku wprowadzić autoszczepionkę.
-
Zgadza się Kiltix to obrózka pyłkowa. Zatem jesli pies się wykąpie pyłek ochronny jest spłukiwany. Obrózka po upływie 48 godzin wznawia swoje działanie. Warto o tym pamiętać
-
Toteż nie ma tu na co czekac koniecznie trzeba podać dobry srodek odrobaczający np. wspomniany Drontal plus ( 1 tabl na 10 kg. wagi ciała psa)
-
[FONT=Times New Roman]W zależności od wieku zwierząt dotkniętych chorobą parwowiroza przebiegać może jako zapalenie mięśnia sercowego lub zapalenie żołądka i jelit. Zapalenie mięśnia sercowego występuje u młodych szczeniąt, tzn. 4-6 tygodniowych. Choroba przebiega w bardzo ostry sposób i ce****e się bardzo wysoka śmiertelnością, sięgającą 100%. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Dwadzieścia lat temu (w 1977r.) w Stanach Zjednoczonych Ameryki, a konkretnie w stanie Teksas, wystąpiły masowe zachorowania psów, manifestujące się wymiotami i biegunką. Kilka miesięcy później odnotowano równie liczne przypadki zachorowań i zgonów w południowych stanach USA, potem w Kanadzie i Australii. Od 1979r. przypadki zachorowań na parwowirusową chorobę psów odnotowano w Anglii i w Niemczech. Już od 1978r. udało się wyizolować Canine Parvovirus. Wirus okazał się odporny na działanie alkoholu, eteru, chloroformu. W temp. pokojowej przeżywał ponad rok, zachowując zjadliwość i inwazyjność przez pierwsze 6 mies. W temp. 80 stopni potrafił przeżyć 30 min. W wysuszonym kale wirus przeżywał ponad rok, nie tracąc właściwości chorobotwórczych. Był także odporny na wielokrotne zamrażanie i odmrażanie. U zwierząt starszych, tj. powyżej 8 tygodnia życia, parwowiroza przebiega jako zapalenie żołądka i jelit. Płeć, rasa, wielkość i waga nie mają żadnego wpływu na zachorowanie. Trudno jest uchwycić sezonowość występowania i nasilania choroby w ciągu roku. Jednak większość przypadków klinicznych spotyka się w okresie wiosny i lata. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Do naturalnego zakażenia dochodzi głównie przez układ pokarmowy (głównie poprzez kontakt z kałem chorych zwierząt). Badania udowodniły, że po 5-6 dniach chory pies wraz z kałem wydala 10 do 12-tej potęgi wirionów w 1 gramie kału. Biorąc pod uwagę, że około 1000 wirionów to dawka zakażająca, łatwo uzmysłowić sobie możliwości szerzenia się choroby. Teoretycznie 1 gram kału może wywołać chorobę u 1 mld zdrowych lecz nie szczepionych psów.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Okres inkubacji choroby wynosi od 3 do 8 dni. Objawy pojawiają się nagle. Początkowo są to uporczywe, męczące wymioty. Po około 24 godz. dołącza do nich silna biegunka, początkowo szara, potem więcej niż u 50% przypadków krwawa. Zwierzęta, u których nie wystąpiło krwawienie mają większe szanse na przeżycie. Uporczywe wymioty i biegunka w ciągu kilku godzin doprowadzają do krańcowego odwodnienia. Chore psy wykazują silne osłabienie, leżą, nie reagują na otoczenie. Postępujące odwodnienie organizmu objawia się utratą elastyczności skóry, zmatowieniem i wypadaniem sierści. Gałki oczne sprawiają wrażenie zapadniętych, a rysy pyska ulegają zaostrzeniu. Błony śluzowe są blade i bardziej suche.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pierwsze przypadki zachorowań psów na parwowirozę odnotowano w Polsce w 1979 roku na terenie województw zachodnich. Na początku 1981 r. notowano je już w Warszawie, a w 1981 roku spotykane były już na terenie całego kraju.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Faktem jest, że parwowiroza atakuje psy bez względu na wiek, płeć i rasę. Jednakże należy podkreślić, że ponad 80% przypadków - to psy od 2 do 12 miesiąca życia. Zasadniczym i pierwszym objawem choroby są uporczywe, często powtarzające się wymioty, początkowo treścią pokarmową (co właściciel bierze za objawy niestrawności). Następnie zwierzęta wymiotują żółtym, ciągnącym się śluzem, który jest pozbawiony zapachu. Wreszcie po 6-24 godz. pojawia się biegunka. Początkowo szara, potem szaro-żółta bardzo szybko przeistacza się w krwistą o bardzo specyficznym gnilnym zapachu zhemolizowanej krwi. Podczas dotykania brzucha zwierzę stanowczo protestuje. Nawet z odległości kilku kroków słyszalne są odgłosy przelewania i kruczenia w jelitach. Chory pies w błyskawicznym czasie staje się apatyczny i zobojętniały na otoczenie, często chowa się w jakimś zacisznym miejscu. Postępujące odwodnienie i masowa utrata krwi sprawia, że pies przyjmuje przymusową postawę leżącą, pojawia się przyspieszona praca serca, drastyczna apatia prowadząca do śpiączki. Nieprzytomne zwierze leży, zaś z ziejącego odbytu wylewa się bezwiednie brunatno krwisty, cuchnący kał.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Podejmując działania terapeutyczne ( o ile parwowiroza została potwierdzona testami) celowym jest podanie swoistej gammaglobuliny. Poza tym konieczne jest podawanie leków przeciwkrwotocznych i przeciwwymiotnych. Nie wolno zapomnieć też o prowadzeniu kuracji wodno - elektrolitowej (uwzględniając kwasicę lub zasadowicę). Ze względu na możliwość zawikłania choroby przez bakterie, niezbędne jest podanie antybiotyku o szerokim spektrum działania. Szalenie istotnym punktem w pomyślnym rokowania choroby jest odpowiednio szybka reakcja właściciela zwierzęcia. Trzeba pamiętać, że im szybciej zgłosimy się do lekarza tym szanse na uratowanie psa są większe. [/FONT] [FONT='Times New Roman']Chcę podkreślić, że znakomita większość przypadków zachorowań psów na tę chorobę to zwierzęta, które nie były poddane szczepieniu ochronnemu. Dlatego też nie warto oszczędzać na szczepieniu przeciwko prawowirozie[/FONT]
-
Zgadza się objawy jak przy bardzo ostro przebiegajacej parwowirozie. Leczenie podobne choć nie podaje sie surowicy a antybiotyki przeciw beztlenowcom. I to właśnie klostrydioza oraz kampylobakterioza w ostatnich latach była przyczyną wielu zachorowań. Obecnie znów spotyka sie coraz więcej parwowirozy i nosówki.
-
Mam pewne watpliwości co do stawianej diagnozy. Czy był wykonywany Speed test w kierunku parvo. Jeśli nie to nie mamy pewności czy rzeczywiście to parowiroza. Prosze pamiętać, że identyczne objawy daje np. Clostrydioza ( perfringens ; defficile) szczepy enterotoksyczne.
-
Koniecznie także gruntowanie zabezpieczyć psa przed kleszczami np. obrózka działajaca 7 mies i do tego jescze w okresach podwyższonego zagrozenia mikropipetka na skórę.
-
Proponuję oczywiście obserwowanie miejsca ukąszenia i zachowania samego psa. Na wspomniane miejsce warto zrobic okłady z sody spozywczej ( płaska łyzeczka sody na szklankę wody)
-
W tym przypadku trzeba odrobaczyć wszystkie psy bo inaczej "sprzedawać" sobie będa pasożyty wzajemnie. Poza tym warto robić to przynajmniej 4 razy w roku i to preparatem o szerokim spektrum.
-
Dziwię się tytułowi tego wątku bo moim zdaniem to bardzo dobry preparat. Natomiast w sytuacji masowej inwazji nie pozostaje nic innego niz oprócz zastosowania wspomnianej mikropipetki ( co miesiac stosować )długofalową obróżkę działajaca 6 - 7 mieś. Poszę pamiętać, że pierwszy opisany przypadek babeszjozy w Warszawie miał miejsce właśnie od psa, który trafil do na Grochowska w W-wie. To był pies przywieziony z okolic Siedlec. Nikt za bardzo nie wiedział o co chodzi. Wespól zsepół Dr Hułas, Dr Fagasiński i moja skromna osoba stwierdziliśmy u niego babeszjozę. To był pierwszy przypadek tej choroby w tym rejonie. Od tego czasu mieło ponad 12 lat. Problem narasta i bedzie narastał. Koledzy lekarze na Śląsku i na zachdzie Polski jeszcze nie znaja ej choroby ale to tylko kwestia kilku lat
-
Zalecany program odrobaczania I. 10 - 14 dzień zycia II. 4 tydzień zycia III. 6 tydzień zycia IV. 3 miesiąć zycia V. 6 miesiąć zycia następne co 3 miesiace.
-
[quote name='lukpaw31']Pytanie do dr Dobrzyńskiego: czym frontline różni się od advantixu? Bo natrafiłem na forum na obie te nazwy i niewiem jaka jest różnica między nimi. Pozdrawiam[/quote] Frontline zawiera jedną substancję czynną wobec kleszczy mianowicie fipronil. Adwantix zawiera natomiast dwie substancje czynne wobec kleszczy tj. imidakloprid i permetrynę.
-
Kochani moi. Chcę uświadomić Państwu, że robiąc takie mikstury działacie wbrew USTAWY O OCHRONIE ZWIERZĄT. To nic innego jak przeprowadzanie nielegalnych doswidczeń na zwierzetach. Według litery prawa grozi za to nawet kara więzienia. Mało tego śmiem twierzić, że stosując tego typu "wynalzki" w znacznym stopniu niszczycie zdrowie psa toksycznie uszkadzając wątrobę i nerki a i byc może inne narządy. Proszę zatem nie eksperymentować tylko stosować dopuszczone i zarejestrowane preparaty przeciwkleszczowe dla zwierząt. Nawet jesli jest to masowa inwazja kleszczy mozna jednoczesnie zastosować obrózkę przeciwkleszczowa o wydłuzonym do 6 miesięcy działaniu i mikropipetkś działejącą miesiąć. Jednoczesnie trzeba pamiętac o regularnym stosowaniu mikropipetek co miesiąc.
-
To akurat bardzo dobre dwa preparaty. Jeśli pies jest zabezpieczony aż tak dobrze to praktycznie nie można nic zrobić więcej. Poza tym aby pamiętać o regularnym wpuszczaniu mikropipetki co miesiąc.
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Griardia jest jednokomórkowym pasożytem jelitowym mogącym atakować zarówno psa, kota jak i człowieka. Pierwotniak ten odpowiedzialny jest za wystąpienie choroby określanej jako giargioza. Przebieg choroby może przybierać różne postacie. Najczęściej jednak na pierwszy plan wysuwa się biegunka lub nawracające luźne stolce. Stolec ma jasnożółtą barwę i papkowatą konsystencję W obydwu przypadkach jednak dość charakterystyczny jest ostry, nieprzyjemny zapach a niekiedy wręcz obecność śluzu a nawet krwi w stolcu. Wspominanym objawom choroby towarzyszy spadek wagi zwierzęcia przy jednoczesnym zachowaniu apetytu. Do zakażenia pierwotniakiem dochodzi na drodze pokarmowej. Niektóre przeprowadzone badania parazytologiczne dowodzą, że problem największy jest w dużych skupiskach zwierząt tj. w schroniskach, przytuliskach i w dużych hodowlach. Dotychczas przeprowadzone badania wskazują, że około 30% psów i kotów zarażonych jest giargiozą. Rozpoznanie stawiane jest na podstawie badań parazytologicznych kału. Leczenie natomiast nie nastręcza większych kłopotów i polega na podaniu przez 3 – 5 dni odpowiednich środków odrobaczającychnp. Drontal plus. Pamiętać jednak trzeba, że pasożyt ten niebezpieczny jest dla człowieka. Dlatego też warto po każdym kontakcie ze zwierzęciem dokładnie umyć ręce.[/SIZE][/FONT]
-
Szczepienia - co konieczne a co warto?
Artur Dobrzynski replied to Basenji's topic in Choroby zakaźne
W Polsce nie ma zarejestrowanej szczepionki przeciwko babeszjozie ( piroplazmozie) , jest natomiast szczepionka dopuszczona do obrotu przeciwko boreliozie ( krętkowicy kleszczowej). Szcepionka jest szczepionką zabitą tzn wymaga wstępnego szczepienia raz i po 3 tyg. jeszcze raz i dopiero od tej chwili narasta odpowiedz immunologiczna. Niektórzy co prawdza podważają skuteczność szczepień ale to zupełnie inny temat. Pamiętajmy jednak, że kleszcze oprócz tej jednej choroby na którą mamy w kraju szczepionkę przenoszą jeszcze całe multum chorób. Dlatego też warto zbezpieczać psiaki przed kleszczami i to nawet długodziłajacą obróżką oraz mikropipetkami wpuszczanymi co miesiąc na skórę. -
[SIZE=5][FONT=Times New Roman]Giargioza[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman] Griardia jest jednokomórkowym pasożytem jelitowym mogącym atakować zarówno psa, kota jak i człowieka. Pierwotniak ten odpowiedzialny jest za wystąpienie choroby określanej jako giargioza. Przebieg choroby może przybierać różne postacie. Najczęściej jednak na pierwszy plan wysuwa się biegunka lub nawracające luźne stolce. Stolec ma jasnożółtą barwę i papkowatą konsystencję W obydwu przypadkach jednak dość charakterystyczny jest ostry, nieprzyjemny zapach a niekiedy wręcz obecność śluzu a nawet krwi w stolcu. Wspominanym objawom choroby towarzyszy spadek wagi zwierzęcia przy jednoczesnym zachowaniu apetytu. Do zakażenia pierwotniakiem dochodzi na drodze pokarmowej. Niektóre przeprowadzone badania parazytologiczne dowodzą, że problem największy jest w dużych skupiskach zwierząt tj. w schroniskach, przytuliskach i w dużych hodowlach. Dotychczas przeprowadzone badania wskazują, że około 30% psów i kotów zarażonych jest giargiozą. Rozpoznanie stawiane jest na podstawie badań parazytologicznych kału. Leczenie natomiast nie nastręcza większych kłopotów i polega na podaniu przez 3 – 5 dni odpowiednich środków odrobaczającychnp. Drontal plus. Pamiętać jednak trzeba, że pasożyt ten niebezpieczny jest dla człowieka. Dlatego też warto po każdym kontakcie ze zwierzęciem dokładnie umyć ręce.[/FONT]
-
Nie można spodziewać się, że naturalne metody odrobaczania przyniosa taki sam efekt co zastosowanie profilaktycznyhchsrodków opracowanych przez specjalistów. Pestki z dyni kontra Drontal plus???!
-
Według mojej wiedzy troszke inaczej wygląda aktywność kleszczy w poszczegolnych miesiacach. Inaczej tez wyglada mapka okreslająca populację kleszczy w poszczególnych rejonach Polski. Daane te umiesciłem w swojej książce " Aby mój pies był zdrowy".
-
Każdy z właścicieli psiaka ma swoje doświadczenia w zakresie skutecznego zabezpieczenia swojego psa przed kleszczami. Zresztą sam nim jestem, toteż nie kieruję się tylko relacjami właściciel - lekarz. W przypadku swojej suki zakladam jej obróżkę pyłkową działajacą 6 miesięcy, a dodatkowo jeśli w planach jest jakiś wyjazd do lasu zabezpieczam jeszcze mikropipetką. No chyba nic nie da się zrobić więcej poza założeniem psiakowi szczelnej zbroi.
-
Prosze pamiętać o tym, ze kazdy preparat ma swoja datę ważności. Ważne jest też prawidłowe prezchowywanie preparatu jak i prawidłowa aplikacja. Byc może w tym przypadku coś nie zostało dopełnione.
-
Trudno mi powiedzieć czy istnieja "podróbki". Wiem natomiast z relacji właścicieli, że wspomniany preparat był kiedyś duzo bardziej skuteczny niż obecnie
-
To niestety bardzo przykry przykład braku zabezipeczania psów przed inwazją kleszczy. Są przecież mikropipetki i obróżki. Wydatek niewielki w porównaniu do kosztów leczenia, nie mówiąć już o utracie psa i rozpaczy z tego powodu.
-
Pies jest w okresie dojrzewania płciowego i stąd zapewne wzmożony popęd seksualny. Warto jednak sprawdzić, czy pies nie jest wnętrem. Czasmi to własnie również daje tego typu objawy. Poza wszystkim trzeba też zwrócić uwagę, czy pies nie cierpi z powodu zapalenia napletka.