Jump to content
Dogomania

agaioskar

Members
  • Posts

    43
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agaioskar

  1. Proponuję pociąg:lol: . Pociągiem pospiesznym jazda jakieś ~1.15h. W Tarnowie wysiadacie na dworcu głównym i stamtąd bez poblemu mogę po Was podjechać.
  2. Dziękuję Wam wszystkim. My też jesteśmy tacy szczęśliwi. On jest cudowny. Mija praktycznie dopiero miesiąc a my czujemy jakby był z nami zawsze. Moje dzieci go poprostu uwielbiają. Karolina (moja córcia 3 latka)jak widać cały czas na nim leży i kocha go i tuli mówiąc " mój niedźwiadek" "mój Hariniek":lol: . Haris chyba czasem wymięka przy tych pieszczotach,:-o ale uwielbia je:multi: . Za Karolcią to biega jak szalony i ją podskubuje w nogi i w ręce żeby się tylko nim zajęła. Tak samo jest z Arkiem (mój syn). On również uwielbia Harinia. Są cudowni. Bardzo się cieszę i jestem szczęśliwa podwójnie a może nawet potrójnie: 1) wypełniłam choć poczęści (bo pamięć o Nim i miłość zawsze pozostanie) wielką rozpacz po stracie Oskara 2) nasz nowy przyjaciel kocha dzieci, a tylko tego się obwaiałam szukając psiaczka ze schroniska, i pomimo wielu sprzeciwów jakie słyszałam od różnych ludzi, że taki pies może skrzywdzić , że przecież są u mnie dzieci itp itd nie poddałam się i choć miałam możliwość kupić czy zabrać od kogoś szczeniaka chciałam ze wszechmiar pomóc jakiemuś biedakowi. Sami wiemy najlepiej co znaczy schronisko 3) 3-ci powód to właśnie to co napisałam powyżej. Poprostu wzięłam go ze schronu i wierzę w to że jest szczęśliwy Te wszystkie rzeczy cieszą mnie niezmiernie. No to jak z tą kawą:mad: ??? Kto chce zobaczyć Harinia żywcem?
  3. HALLO , HALLO. Ktoś się to opuścił:oops: . Przepraszamy za długą nieobecność ale tak to jest że czasu brak na wszystko. Na pewno chcecie wiedzić co tam u Harinia? Wysyłam zdjęcia do Anashar z prośbą o wklejenie. Oceńcie sami. Nasz Ci ON!!! Nasza mordka:lol: . Jak zapewno zauważycie, Haris będzie miał coś na nosie. Poprostu lubi chyba uprawiać nasz ogród;) . Ewentualnie skarbu szuka...:evil_lol:
  4. wkrótce wyślę zdjęcia tzw Nowego Hariska, czyli już odblokowanego psiaczka. Wymagało to sporego nakładu by do niego dotrzec , ale udało się! Uwielbia kłaść się kołami od góry i trzeba go smyrac po brzuchu min. pół godziny, bo jak przestaniesz, to zaliczyć tzw łapką:evil_lol: , a łapka Harinia nie nalezy do malutkich;) . Haris jak wychodzimy na ogród, to oczywiście obszczekuje wszystkich i wszystko wokół, by pokazać jaki z niego Pan podwórka, po czym przybiega zaraz do mmnie i musze ga za to chwalić, i chwalić , bo przeciez nie bedzie tak sobie szczekał na darmo:loveu: .Kocha nasze dzieci, biega z nimi, liże po włosach. Nasze cudeńko. Ale nie myślcie sobie że to takie ciepłe kluseczki z niego. O nie, nie... Jak przychodzi kto kolwiek obcy, to nie dostanie sie tak łatwo do domu. Otóż Harisek mówiąc delikatnie, sobie szczeka pod bramą i robi do gościa tak :mad: . Po czym trzeba Harisowi przedstawić nowo przybyłego , wówczas Harisek patrząc spode łba, pozwoli się pogłaskać. Ale jest wtedy bardzo sztywny i czujny. Zazwyczaj stoi wówczas tuż przy mojej nodze. Jest nadal nieufny w stosunku do obcych, nie podejdzie sam do nikogo jak nas nie ma w pobliżu. Ale pomimo tego, zmiana na dzień dzisiejszy jest tak duża , że reszta to już tylko kwestia czasu, by zaufał i uwierzył, że nie każdy obcy to wróg. Jak wychodzimy do pracy to piszczy i skacze żeby go ze sobą zabrać, a jak wracamy to jego pupa poprostu nie nadąza za machającym ogonem. I chyba nawet troszkę już mu się przytyło:lol: . Postaram się przesłac zdjęcia do Anashar z prośbą o pomoc we wklejeniu ich tutaj.
  5. Anashar, prosze o pomoc we wklejeniu kilku fotek Hariska. Wysłałam je mailem. Jakość jest niestety bardzo zła , ale zobiliśmy je tak na szybko, byleby go nie zdeprymowac za bardzo. Postarm się o powtórkę
  6. myszsza, dziękuję za odwiedzenie wątku z Hariskiem. poniżej skopiuję wypowiedź , którą tam również umieściłam dla Ciebie: Grita jest cudna! i taka szczęśliwa, bradzo się cieszę że tak się fajnie zaklimatyzowała i ma tak wspaniałą rodzinę, którą kocha, niestety kurki też:evil_lol: ... To nie minie, i tak Grita będzie mieć. Miałam kiedyś Onka (miał 13lat jak odszedł), ale przez całe swoje życie polował na kury sąsiada. To było już lata temu, jak byłam dzieckiem, ale nie można go było tego odzwyczaić. Pamiętam jak mój Tata musiał zapłacic za 20 kur :-o . " Grunt to rodzinka!
  7. Grita jest cudna! i taka szczęśliwa, bradzo się cieszę że tak się fajnie zaklimatyzowała i ma tak wspaniałą rodzinę, którą kocha, niestety kurki też:evil_lol: ... To nie minie, i tak Grita będzie mieć. Miałam kiedyś Onka (miał 13lat jak odszedł), ale przez całe swoje życie polował na kury sąsiada. To było już lata temu, jak byłam dzieckiem, ale nie można go było tego odzwyczaić. Pamiętam jak mój Tata musiał zapłacic za 20 kur :-o . A co u Hariska! Harisek dzisiaj odprowadził mnie do auta jak rano wyjeżdżałam :p . Jednak muszę iść z nim raz jeszcze do Weta. W niedzielę, jak wracałam z nim ze schroniska, cały czas mu się lało z nosa. Ale myślałam, że to tylko dlatego że wyciągnęlismy go z tego pokoiku w hoteliku, a ta woda w nosku to tylko skutek nagłej zmiany temperatur. Jednak do dziś cały czas leje mu się woda z nosa jak z kranu. Czy ktoś może wie co to może być?
  8. pierwszy raz odwiedziłam ten wątek. Boniu jak mi przykro. trzymaj się Neris. Jesteś Wielka, a On o tym wiedział... :-( . Kudłaniu słodki, bądź szczęśliwy.
  9. Dzisiaj był lekki przełom, zobaczyłam światełko nadziei i wiem, że się uda ale będzie to kwestia dość długiego czasu. Spędzam z nim najwięcej czasu z całej rodziny i Harisek chyba na tą chwilę mi "jako tako" ufa. Dziś np. po raz pierwszy jak wstałam podszedł do mnie, merdając leciutko ogonkiem:multi: . Boniu jakie to było słodkie ! Po tych kilku dniach gdzie tylko był skulony, bez żadnych reakcji, każdy taki jego gest odbieram z radością jak dzicko, które dostaje nagrodę. Poza tym znów polizał mnie w ręce i w policzek, więc chyba jakoś w głębi swojej pieskiej duszyczki cieszy się, że jest z nami. Jestem przekonana, że za kilka tygodni będziemy już tylko wspominać te chwile. Trzymajcie kciuki, w weekend postaram się jak najłagodniej, zmusić "Gwiazdorka" do sesji zdjęciowej. Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie. Dziś już po jego reakcji jestem dużo spokojniejsza, bo widzę, że on chce, tylko ma dużą blokadę. Ale to minie. Dzisiaj jeszcze jak odchodziłam od niego, to pacnął mnie tą swoją wielgachną łapuchą tak, że się prawie przewróciłam. Chciał pewnie żebym go dalej miziała za uszkiem. Nie wiem, czy mu się to opłacało bo dostał od razu z 20 cmoków:lol: . Uwielbiam go i te jego oczyska...
  10. aha, w schronisku lekarz powiedział, że nie dawno miał kastrację i może być "dziwny" przez jakiś czas. Być może to jest ta "dziwność"? Boniu, nie wiem juz co mogę zrobić, by on poczuł się bezpiecznie , jest tak zalękniony, że to aż nie do uwierzenia:???: . Spojrzenie ma tak nie ufne. Boi się panicznie mężczyzn. Wczoraj miałam taki przypadek że przyjechali goście, a on dał takiego dyla, byleby go nikt nie znalazł. Nie wiem co przeszedł, jakie ma doświadczenia za sobą , ale przypuszczam, że straszne! Dużo czasu upłynie zanim się otworzy, będę cierpliwa...Harisek, Moje słoneczko...
  11. w schronisku powiedzieli mi że nie był szczepiony p/wściekliźnie, a pamiętam jeszcze z przeszłości, że ponoć oznaką wścieklizny jest ogon ułożony w ten sposób oraz wyobcowanie.... mam nadzieję, że to nie to tylko jednak strach. Czy mogę to jakoś szybko sprawdzic, czy tylko pilna wizyta u weta może coś ewentualnie potiwerdzić
  12. Harisek został wycmokany od wszystkich:lol: . Dziękujemy bardzo za wszystkie cieplutkie słowa. Dziś rano miały być zdjęcia i wydarzyło się coś nieprzewidzianego. W momencie jak mój siostrzeniec (odwiedza co rano Hariska) wyciągnął aparat, Haris gwałtownie zaczął warczeć , szczeknął i uciekł. Schował sie w kąt i nie mogłam go stamtąd wyciągnąć. Myślę, że aparat kojarzy mu się z czymś złym, czego na pewnio nie lubi. Nie wiem co o tym myśleć, ale proszę Was wszystkich o wyrozumiałość. Nie chcę go teraz stresować sesją zdjęciową, z której on poza strachem , nie wyniesie nic przyjemnego. Obiecuję, że jak tylko nastąpi przełom, zapcham zdjęciami cały portal ;) . Czy ktoś wie co oznacza jak Haris ma cały czas ogon pod sobą, tzn. zawinięty pod brzuch? Jeszcze jedno, wczoraj zdobył się na gest odwzajenienia moich czułości i polizał mnie w policzek i obie ręce:multi: !! Może coś będzie z tej miłości, nie chciałabym by była bez wzajemności :bigcry: ...
  13. Beka - bardzo mi pomagała przez cały ten czas w poszukiwaniu cudaczka. Tobie również Beatko bardzo dziękuje !!! Cmok równiez dla Ciebie :kiss_2:
  14. Dla Serwunia i Jaskierka i wszystkich pozostałych zwierzaczków - Tyle Kciuków Trzmanych Za Wami. Dołączam I Swoje , I Męża I Naszych Dzieci. Musi być lepiej. Irmo, Jesteś Cudowna I Dlatego Serwuś i cała Twoja reszta, Muszą dzielnie Przetrwać. TO DLA WAS :calus:
  15. :lilangel: Tak Będzie Jagienko!!! Do Zobaczenia!!
  16. Jeju!!! Co moge napisac, że Haris może mieć fobię do całusów i tulenia :). Poprostu non stop go cmokam i tulę do siebie. On ma tak przerażone oczyska , że aż mi płakać chce jak widzę, że jest przestraszony. Juz się nie mogę doczekać jak zobaczę go radosnego. Lekarka powiedziała mi, że dopiero przeszedł kastrację, i może byc taki osłupiały przez pewien czas. Ale ja go rozumię, tyle przeżyć w ostatnim czasie! Ktoś go wyrzucił :placz: , miał wypadek, złamana nóżka (na którą już raczej nie będzie chodził), azyl, kwarantanna, hotelik. Po tym wszystkim zjawia się nagle ktoś, wkłada go do auta , i jadą, jadą, jadą... A ona , cały czas go cmoka w i dłamsi, i śpiewa mu do ucha :iloveyou: . On na nią patrzy spod oka... Dosłownie to było cudne. Michę super jadzonka wciął za jednym zamachem, ale dokładałam mu i dokładałam, aż już miał dość i troche zostawił. Zjada dość dużo, ale cieszy mnie to, bo pod pozornie szerokim futerkiem, ma tylko skórę pod którą łatwo wyczuć kosteczki. Troszeczkę tłuszczyku mu nie zaszkodzi. Boniu!! Ale go zaraz ukocham. Cudeńko nasze. A moja córcia (2 lata) stała przy nim taka szczęśliwa, wszystkie dzieci z rodziny poprzyjeżdzały i go kochałay, że naprawde czuł się jak gwiazdor. Jagienko dziękuję!! Jutro postaram sie o jakieś fotki. Taki nasz słodki Harisek ...:Dog_run:
  17. Ja też przyglądam się z boku, ale kibicuję całym srecem. Jesteście cudowni , a Wieniek wie o tym najlepiej!!! Boniu , to jest piękne:)
×
×
  • Create New...