-
Posts
43 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agaioskar
-
:multi: Jeju, jak się cieszę!!! Super. Syneczku do góry hopaj podomek !!!
-
Wilczur, piękna suczka po szkoleniu, ZNALAZŁA DOM. Ma 10 lat.
agaioskar replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
Boniu!!! No to już jutro będzie tak: :painting: :Dog_run: :klacz: :klacz: :klacz: :laola: Cudownie!!! Ale mie się oczy zorbiły mokre.... Cieszę się bardzo. Ale to będzie miłość.:multi: -
Ślepaczka też można pokochać!!!! Szczękuś w nowym domu...
agaioskar replied to Neris's topic in Już w nowym domu
:placz: Do góry biedaku !!! Boniu:placz: :placz: :placz: -
Codziennie Cię odwiedzamy Syneczku (chociaż wirtualnie), nawet jak nie mamy czasu napisać choć 2 zdań, zawsze o Tobie myślimy i trzymamy kciuki !! Pozdrowienia dla Ciebie i Neris !
-
Mam nadzieję, że wszystkie wysłane pieniążki dotarły. Ponieważ jest to nowy wątek, potwierdzam że wysłaliśmy je na konto Neris. Jeżeli będą wątpliwości można na PW. Trzymaj się Synalku!
-
Syneczku zdrowiej nam szybko!!
-
Wielka Ruda Morda pobiegła w stronę światła...
agaioskar replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Całuję Cię Rudasku :-( . Jaka jest przyczyna śmierci? Co podaje wetka? To nie możliwe...:-( -
hopaj żabeńko, do góry!!
-
co tam u naszej psinki ??
-
Byłam tam tylko raz w listopadzie tamtego roku jak jeszcze nie miałam Harinia. Może te suczki byly rzeczywiście przyjęte już w ciązy, ale pamiętam, że o taką jedną co karmiła swoje malutkie wskazałam palcem i zapytałam osobę która mnie oprowadzała, jak długo tu jest ta sunia i odpowiedziano mi że już od kilku lat. Więc logiczne jest że w ciążę zaszła tam!!!! Jest tylko jedno wytłumaczenie - sunia była ładna, wilkowata - jej młode też wyglądały jak malutkie "prawdziwe ONKI". Być może ktoś poprostu robi to celowo by na nich zarabiać, bo sprzedać takiego psa jest na pewno łatwiej niż "kundlaska" a dodatkowo więcej zarobić. Taka myśl przeszła mi przez głowę. A Przecież schronisko nie jest od tego by rozmnażać psy, wręcz przeciwnie chyba nie powinno do tego dopuszczać bo przecież kto pomoże tym wszystkim biedakom ???!!! Czy coś wiesz na ten temat ??
-
czy dzwonił ktoś do Pani Patrycji w sprawie Suni !!??? P.S czy ktoś wie czy 1% na schronisko w Mielcu będzie spożytkowane w "odpowiedni" sposób. Przepraszam, jeśli kogoś urażę, ale jak jeździłam za psiuniem (a jeździłam od Krakowa, Tarnowa, Mielca, Rzeszowa - zanim znalazłam swojego pieszczucha) będąc w Mielcu odniosłam wrażenie, że jest tam bardzo, barrrrrrdzo potrzebna pomoc. Psy były przykute na krótkich łańcuchach do rozpadających się bud. Suczki wraz z psami, na dodatek w zaawansowanej ciąży. Jedzenie w dziurawych misach, wyglądające totalnie nie świeżo ... Boże , to było tak niesamowicie przykre, cały ogólny obraz, myślałam że pęknę:shake: . Ze wszystkich schronisk które odwiedziłam, wydaje mie się że to najbardziej potrzebuje wsparcia. A tak jak pisałam wcześniej, odwiedziłam ich parę... Jeżeli jest szansa że 1% pomoże tym biedakom. Jeśli ktoś może coś powiedzieć n/t temat. Tak bardzo chciałabym się mylić. Moze ktoś mnie pocieszy i napisze że przesadzam, bo warunki tam są bardzo dobre. Będę naprawdę szczęśliwa, jeśli ktoś powie mi że poprostu odebrałam nieprawidłowe wrażenie, bo tak naprawdę wszystko jest ok. Nie wiem - nawet nie jestem z Mielca... Proszę o szczerą odpowiedź
-
Czekamy wobec tego na odwiedziny. Ostrzegam , Harinio to Łobuz i będzie długo szczekał pod bramą , tak łatwo się już niestety do nas nie wchodzi . Ktoś cały czas czatuje :mad: . Ciekawa jestem jednak bardzo czy poznałby Jagienkę i Anashar. Mozna to łatwo sprawdzić, zapraszam ;) !! Brak słów jaki On cudny, poprostu uwilebiamy go wszyscy. Moja mama, która na początku nieco się go obawiała, to pierwsza jest do miziania Harinia. I jak on ma być ułożony. Rozbestwił się :loveu:
-
Wtam wszystkich fanów Harinia ! Kilka nowych fotek wysłałam do Anashar. Harinio to jest taki pieszczoch że non stop trzeba go głaskać, tulić i mówić mu jaki to on jest słodziuchny, bo inaczej to tak będzie drapać i walić łapą, że nie przestanie dopóki nie wymiziasz go porządnie. A to mogłoby trwać dla niego w nieskończonośc.Ciekawe kto go task rozpuścicł :lol:
-
Black Sheep - oglądnęłam właśnie Twojego Denisa, jest cudny ! A ten jego nos umazany od ziemi w której rył - to poprostu cudo. To samo jest codziennie z Harisem:megagrin: . poprostu jak widzę jego umorusany nos to padam. Powodzenia :multi:
-
nie wiem czy można jakoś wpłynąć na to. Z reguły psy po przejściach są ciche, mało lub w ogóle nie hałasują. To wszystko jest związane z tym co mają za sobą. Haris też jest "bojaźliwy" i czuję, że wiele jeszcze z przeszłych rzeczy pamięta. Potrafi jednak bronić swojego terenu, może ma poprostu taką trochę waleczną naturę . Wszystkie i tak są słodkie. Buziaczki dla Denisa:buzi:
-
Chciałam jescze dodać że po ok miesiącu pobytu Harinia u nas poszliśmy na dłuższy spacer. Pierwsze tygodnie chciałam by się zaklimatyzował dobrze z nowym otoczeniem. Spuściłam go wtedy ze smyczy, nie uciekł! Odskakiwał na chwilę na bok, zaraz wracał i ani w głowie mu n były jakieś ucieczki. Uwielbia chodzić ze mną do naszej wspólnej koleżanki, która tez ma piesia i jak się razem gonią i bodą w zabawie to aż miło popatrzeć. Pozdrawiamy
-
Harinio jest super !!! Mamy wrażenie jakby był z nami od dawna. Zrobił się taki pieszczoch z niego, chyba ktoś go troszkę rozpieścił:lol: . Kochamy go. Nic dodać nic ująć. Ale uwaga - swojego domku to strzeże jak prawdziwy stróż. Szeka na wszystkich w około, na samochody, na rowerzystów. Jednym słowem jest głośno jak Haris jest na podwórku. Nie da się pogłaskać nieznajomemu - [FONT=Arial]- raczej jest nieufny w stosunku do obcych. [/FONT] Jesteśmy szczęśliwi że jest z nami i mamy nadzieję, że też mu dobrze. Jagienko - wyślę kilka zdjęć do Ciebie - proszę wklej je tutaj. Muszę się zmobilizować i częściej tu zaglądać.