Jump to content
Dogomania

Dea

Members
  • Posts

    5409
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dea

  1. Ja tutaj widzę mocny spiesek, Dorota pilnuj się!!!:evil_lol: Miałam dzisiaj telefon od dziennikarki z jednej z gazet lokalnych z Bielska. Dotarł do niej mail z miom ogłoszeniem o Cezarze (w podpisie) i chce zrobić o nim artykuł, aby znaleźć dom. Tak sobie myślę, czy by jej później do Doroty nie podesłać w temacie Libry??? Tylko Dorothy wypowiedz się, bo ona niejako z lekka nielegalnie została zabrana, czy można by ją ogłosić tak bezczelnie oficjalnie?
  2. Uszka nie do poznania, nie ten pies po prostu, pamiętacie te łapki biedne, spuchnięte, sztywne? Lizała je sobie delikatnie na stojąco, tak jakby sama sobie chciała ulżyć... A teraz:lol: A ciotki też fajne, tylko co robią na zielonej kanapie???:diabloti: A to się rozpuściły, kanapa dla piesków jest:evil_lol:
  3. nie wiem czy on ma żonę, tylko jego widziałam... dzisiaj dzwoniła do mnie pani redaktor pewnej gazety lokalnej, jakimś cudem dostała maila z plakacikiem Cezara. Ja rozsyłałam gdzie się dało, może ktoś przesłał dalej i tak do niej dotarło:p Chce napisać o Cezarze w gazecie, ze zdjęciami. Oby tylko właściciel się zgodził na to!!! Może ktoś Cezara zobaczy i się zakocha...
  4. czyli znęcacie się nad maleńką w poniedziałek?:cool3:
  5. [quote name='Tosia2']Może miałby ktoś możliwosc wystąpienia do lokalnych gazet z prośbą o wydrukowanie apelu/artykułu o Cezarku w potrzebie koniecznie ze zdjeciem... To często działa, bo zwraca uwagę, wyróżnia....[/quote] dobra myśl... tylko czy facet się zgodzi na rozgłos. Ale zapytam o to.
  6. ooo, tak zrób, daj się nam nacieszyć przystojnym facetem z cudną Librą:evil_lol:
  7. [quote name='JagnaP']No to kobieta musi być naprawdę BAAARDZO schorowana, żeby nie mieć siły nawet na pobieżne ogarnięcie podwórka. Sorry, ale moja 90-letnia babcia lata z grabkami po ogródku i dba, żeby był w nim porządek..... Ale nie ma co zrzędzić, mam nadzieję, że warunki psa się poprawią......A wjakim stanie jest sama sunia? Bo bałagan bałaganem, najważniejsze, czy pies ma co jeść, pić....łancucha nie skomentuję...:angryy:[/quote] Sunia jest chuda - podobno dostaje codziennie jeść, kaszę + porcja rosołowa, to chyba za mało. Zasugerowałam ryż. Dałam dzisiaj witaminy w proszku, do jedzenia. Rano jak byłyśmy nie miała kropli wody, po południu już tak. Sunia jest wystraszona, przyszły dwie obce baby do niej, a ona zamiast podnieść "wrzask" przyczołgała się do nas:-( Dałam jej taki smakołyk - do chrupania, to delikatnie wyjęła z ręki i w te pędy zaniosła sobie do budy. a takiego chłopaka mamy w schronie [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/9576/tnp1010094gy7.jpg[/IMG] [quote name='Koperek']... i ta kolczatka odwrócona kolcami do ciała:angryy:- bardzo niezbędna dla psa na łańcuchu!:angryy:- przydaje się też podczas mrozów:angryy:- może migiem odmrozić psu kawał szyi:angryy:[/quote] taaaaa, bo kobieta próbowała nam wytłumaczyć, że inaczej sunia ucieknie:angryy: a co do mrozów, buda też nieocieplona. W przyszłym tygodniu chcę kupić normalną obrożę, najlepsz chyba będzie taka zapinana, żeby suczka się z niej nie wywinęła?
  8. [quote name='Elżbietka_Cieszyn']Ale o husky to wiem. chodzilo mi o innego, nowego psa. Nawet go nie zaczipowali przed wydaniem.[/quote] Elu innych husky w schronie nie było jako wracających z adopcji, chyba, że w tym tygodniu, bo ja byłam w poniedziałek w schronie. Zapytam. Ale jeśli rzeczywiście, to tak logicznie rozumując - skoro wrócił z nieudanej adopcji spowrotem do schronu, zwrócony przez ludzi, to po co mieli go drugi raz szczepić i czipować? skoro wcześniej był wzięty ze schronu to miał już czipa i szczepienia, i dlaczego miał mieć kwarantannę, skoro ona jest po to, żeby poczekać czy po psa nie zgłosi się właściciel, i czy nie ma wścieklizny (oba wypadki w tym przypadku odpadają).
  9. [quote name='israel']Cezar szuka domku też tu: [URL]http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=13125[/URL] i tu: [URL]http://owczarekwpotrzebie.com/forum/showthread.php?t=544[/URL] Trzymamy kciuki![/quote] dziękuję bardzo w imieniu Cezarka!!!
  10. to i ja podniosę Kiro!
  11. koss dziękuję Ci, to dla mnie bardzo budujące. Choć w jednym się nie zgodzę, uważam, że każdy z tego wątku zrobił co mógł, i na ile pozwoliła mu odległość i inne kwestie. Każde wsparcie jest tak samo ważne. Ja z pieniędzy wysyłanych do mnie rozliczam się co do złotówki - wątek jest aktualizowany, a jak coś zostanie wspólnie zdecydujemy na co przeznaczyć. Niestety nie mogę opublikować wyciągu z sggw, ponieważ klinika sobie nie życzy tego. Klinika rozlicza się z fundacją ogólnie, kwartalnie za wszystko. Czuję się odpowiedzialna za powierzone mi pieniadze i nie martwcie się - wywiążę się z tego. co do raka - niestety, takie jest życie, ważne jednak, by tyle ile jej zostało przeżyła w kochającym domu...
  12. oby tylko zdążył znaleźć dom!!! może chociaż tymczas się gdzieś znajdzie
  13. dzięki dziewczyny za pomoc w ogłaszaniu. Strona schroniska już chodzi, była awaria serwera, i przy okazji zniknęło mi 7 psów, muszę wklepywać na nowo:angryy:
  14. kobieta powiedziała, że ona nie ma czasu się nią zajmować, że to pies córki. Ona nie ma siły tam sprzątać, a mąż pracuje za granicą. Ma rozmawiać z córką i powiedzieć jej, że jeśli nie zajmie się psem zostanie odebrany. Sara jest przemiłą suczką. Podobno wcześniej była w domu, ale energia ją rozpierała i wszystko rozwalała (w końcu to dzieciak jeszcze) to ją uziemili...na łańcuchu:shake: Dodam, że wierzę jej w co trzecie słowo!
  15. [quote name='Elżbietka_Cieszyn']Co z Sajmonem? Ponoć kolejna rewelacja w naszym schronisku? Jakiś Husky wrócił z adopcji, później wydano zwierzaka bez kwarantanny i szczepień?[/quote] Psa nie było w schronie tylko kilka dni, miał aktualne szczepienia, bo został zaszczepiony przed wydaniem pierwszym właścicielom, w tym przypadku nie szczepi się drugi raz, zwłaszcza, że ludzie oddając psa oddali też kartkę ze szczepieniami. Nie było też w tym przypadku potrzeby kwarantanny. Pies został wydany osobie skierowanej przez Basię, która to osoba już wcześniej była w schronisku i chciała go adoptować. Jak dowiedziałam się, że wrócił zawiadomiłam Basię, a Basia tego znajomego.
  16. No panikuję ale to z miłości do Lisy:p
  17. [IMG]http://img177.imageshack.us/img177/4476/tnp1010969ej3.jpg[/IMG] suczka, mix amstaffa, ma około roku. Bardzo łagodna, poddańcza, na nasz widok przyjęła pozycję czołgającą. Dostała puszkę karmy, wcinała aż się uszy trzęsły. Prawdopodbnie ma gronkowca albo inne świństwo, bo broda usiana małymi kropkami jakby z ropą. Chuda, nie miała wody, siedzi na kolczatce. Jestem po rozmowie z właścicielką, obiecała wysprzątać dookoła, przywiozę tabletki na odrobaczenie. Jednak zastanawiam się, czy nie bedzie trzeba psa odebrać. Czy gdyby zaistniała taka potrzeba, możecie pomóc w znalezieniu tymczasu???
  18. Byłam dzisiaj na interwencji - zgłoszenie zaniedbania psa. Oto co zobaczyłam:-( [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/6752/tnp1010964oz2.jpg[/IMG] [IMG]http://img177.imageshack.us/img177/6459/tnp1010974na2.jpg[/IMG]
  19. Chandler nie wiem ile już psów wyciągnęłaś ze schronisk, ile przyjęłaś na DT, jak często opiekujesz się w schronie psami, które nie mają kompletnie szans na dom, ale proszę nie ironizuj. Jeżeli będziemy działać w ten sposób, żaden pies nigdy nie pojedzie do domu, bo zawsze ktoś będzie niezadowolony. Zamiast konstruktywnej rozmowy jest szukanie dziury w całym. A co do pieniędzy - mam 12 stron wydruku z kliniki, każdy zastrzyk, każde badanie, to duże koszty. Przykro mi, że zamiast cieszyć się wspólnie, że pies, który praktycznie nie miał szans na dom będzie go miał, niektórzy starają się udowodnić, że robi się źle. Macie inny wykonalny pomysł, dobry dom czekający na Uszkę, piszcie!!! Oddychać z ulgą nie muszę, nie mam sobie nic do zarzucenia, i nic do ukrycia.
  20. proszę mi się tutaj nie lenić, tylko pomóc bazarek podnosić:mad: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9680592#post9680592
  21. dokładnie, po co? po to żeby czekać i może się nie doczekać?
  22. Chandler nie pamiętam teraz wątku rozliczeniowego, ale większość zebranych pieniędzy własnie pochłonęło leczenie Uszki, zostało około 300 złotych (naprawdę teraz nie pamiętam dokładnie ile) w tym mamy jeszcze do rozliczenia paliwo za transport do DT. U nas w Polsce też leczenie tanie nie jest... dobrze, czyli lepiej leczyć ją w Polsce, za pieniądze, które miejmy nadzieję uzbieramy (bo na razie ich nie mamy), a później szukać jej domu który może się nie znaleźć? Czy lepiej żeby ją zaadoptowała osoba, której na niej zależy i leczyła na swój koszt, jeśli taka jest jej wola?
  23. w ten sposób możemy gdybać dokładnie nad każdym domem, Chandler masz alternatywę innego dobrego stałego domu dla Uszki? Jeśli tak to oczywiście można się zastanowić nad wyborem innego. Ta pani chce leczyć psa w Czechach.
×
×
  • Create New...