-
Posts
5409 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dea
-
Zwierzęta cierpią, bo ludzie nie myślą... aktualizacja str. 1 i 2
Dea replied to Dea's topic in Już w nowym domu
Dadzą, sami przecież nie zjedzą, a nie wyglądają mi na oszustów. W razie czego mogę bez zapowiedzi podjechać znienacka i sprawdzić. -
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
Dea replied to Dea's topic in Już w nowym domu
Elżbietka nie, już Berni pytała, chyba będzie w takim wypadku w Bielsku, to jedyne wyjście. Za to jest śliczna sznaucerka olbrzymka, około 2-3 letnia. Dzisiaj robiłam fotki, wrzucę jak będę miała kabel z aparatu pod ręką. -
Zwierzęta cierpią, bo ludzie nie myślą... aktualizacja str. 1 i 2
Dea replied to Dea's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kasia'][B]Dea, przelałam 50 zł dla korusi.[/B] Kup jej moze jakąś karmę albo puszki bo to co oni daja jej do jedzenia to woła o pomstę do nieba :angryy:[/quote] Kasia dziękuję! To może ja kupię za te pieniądze w makro worek suchej karmy (10 kg) np. Darling z Puriny, wystarczy na dłużej, i za to co zostanie parę puszek? -
Zwierzęta cierpią, bo ludzie nie myślą... aktualizacja str. 1 i 2
Dea replied to Dea's topic in Już w nowym domu
[quote name='Elżbietka_Cieszyn']Mogę tam w sobote podjechać, tylko nie wiem gdzie i czy psiak się na mnie nie rzuci z zębami.[/quote] Elżbietka dzięki za chęć pomocy:p Nie wiem jednak, jak on zareaguje na całkiem nie znaną osobę (mnie znał już wcześniej) która wchodzi na podwórko, którego on pilnuje... On jest łagodny, ale może mu przyjść do głowy, że trzeba bronić domu, wolałabym tak na słowo Cię nie narażać. Chyba najlepiej byłoby najpierw tam pójść razem. Pies jest w Hermanicach. -
Za to do Częstochowy prawie w ogóle nie chciał leżeć, cały czas czujny, cały czas wpatrzony w okna. Kilka razy przy większym hamowaniu bałam się, że mu łapy połamię:shake: Arystokrata z niego rzeczywiście jest, nawet mimo wielkiego głody smakołyk podany przez Donację (w ramach namawiania go do wejścia do samochodu) wziął z godnością, spokojnie i delikatnie. W ogóle szybko zaakceptował Donację, sam do niej podszedł jakby wiedział, że to ona jest jego nową rodziną. Do mnie do samochodu trzeba go było na siłę wsadzić, a do niej już przednimi łapami sam wszedł, i tylko doopkę mu podsadziłam, bo było wysoko. No i leżał spokojnie... Fajny ten Kniaź:p ivn dzięki za zaproszenie, skorzystam na pewno! Wczoraj dopiero o 19.30 wyjeżdżałam z Częstochowy, więc już było trochę za późno:-(
-
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
Dea replied to Dea's topic in Już w nowym domu
Kamila amstaffka Kora też jest ze Skoczowa, też na tamtym wątku, a więcej o tych ludziach jest w dalszych postach, napisałam przy pierwszych zdjęciach od której strony i postu. -
Zwierzęta cierpią, bo ludzie nie myślą... aktualizacja str. 1 i 2
Dea replied to Dea's topic in Już w nowym domu
Kupiłam dla Brutusa worek suchej karmy 10 kg, zostawię przy domu, może sąsiedzi mu będą dawać, bo ja w ciągu weekendu mogę nie dać rady podjechać do niego. -
Zwierzęta cierpią, bo ludzie nie myślą... aktualizacja str. 1 i 2
Dea replied to Dea's topic in Już w nowym domu
koszmar koszmar, Kamila jak będziesz w okolicy to ci nawet ten koszmar mogę na żywo pokazać... -
Rudy - po 11 latach pobytu w schronisku odszedł za TM [*]
Dea replied to Dea's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właśnie, przecież tak samo u ludzi przede wszystkim liczyć się powinien charakter! To co z tego, że można na przykład mieć faceta żywcem wziętego z reklamy Hugo Bossa, jak może być wredny, głupi, złośliwy, zarozumiały, no ile się z takim wytrzyma tylko patrząc na niego?:roll: -
Właśnie coś ze stroną schronu nie tak, znowu mi poznikało kilka psów:angryy: od wczoraj próbuję interweniować. [B]Corgo jedzie dzisiaj do nowego domu - do Donacji!!![/B] O 16-tej odbieram go ze schronu, jedziemy do Częstochowy, a stamtąd odbierze go już jego nowa rodzina - Donacja z synem:multi: Szczęśliwy ten wątek: dwa colaczki cieszyńskie - Colio i Corgo znalazły nowe kochające domy:multi:
-
Zwierzęta cierpią, bo ludzie nie myślą... aktualizacja str. 1 i 2
Dea replied to Dea's topic in Już w nowym domu
[B]6 psów ze Skoczowa (od tych ludzi, którzy mieli ich ponad 12) w tym te młode paromiesięczne szczeniaki trafiły wczoraj do cieszyńskiego schronu!!! [/B]Kurcze, 6 nowych psów w schronie to bardzo dużo!!! No i szkoda tych psiaków:-( Dla osób, które chcą i mogą pomagać opisanym na wątku zwierzętom, ale nie życzą sobie wysyłania pieniędzy na prywatne konto, podaję w pierwszym poście nowe konto naszego terenowego oddziału Fundacji EMIR:-) -
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
Dea replied to Dea's topic in Już w nowym domu
Minęła kwarantanna Corgo, ale właściciel go nie odebrał. Za to wczoraj dowieźli do schronu 6 psów ze Skoczowa, odebranych właścicielom, o których jest na tym wątku [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=116932"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=116932 [/URL] Kurcze 6 psów jednocześnie to cholernie dużo! W tym przynajmniej ze 3 nie mają jeszcze roku:-( -
Zwierzęta cierpią, bo ludzie nie myślą... aktualizacja str. 1 i 2
Dea replied to Dea's topic in Już w nowym domu
[B]SZARIK [/B]- byłam wczoraj u Szarika, specjalnie pojechałam koło 18-tej, żeby zastać kogoś i skasować za szczepienia. Poszłam najpierw do niego, akurat ładowałam mu jedzenie, jak właścicielka przyleciała (o dziwo, zawsze się ukrywa) i z pyskiem na mnie, że jej wstyd na wsi robię, ludzie się z niej śmieją, a ona przecież psa karmi, i co ja od niej chcę. No więc nie zostałam dłużna, i też jej wygarnęłam, że karmienie kaszą to nie wszystko (akurat miał kaszę z puszką rybną w garnku). Wygarnęłam jej o glonach w garnku z wodą (po mojej ostatniej wizycie raczyli garnek umyć), o stęchłej wodzie, o tym jaki był zapchlony, zarobaczony, nieszczepiony, z chorymi uszami. Baba z czasem przeszła w inne, samoobronne tony - bo syn nie daje pieniędzy, bo ona chora, bo nie ma siły, a syn ma to gdzieś. No cholera, nie dość, że jej pomagamy (tutaj na wątku i na miejscu), leki kupujemy, dokarmiamy, to jeszcze pretensje. Jasne, lepiej psa zostawić, niech się męczy, byle sąsiedzi nie plotkowali. Dobija mnie taka mentalność:angryy: W ogóle to ona by go najchętniej gdzieś oddała:-( Paronastoletniego schorowanego psa, który całe życie był im wierny... pewnie do schronu. Przecież przed nim jeszcze pewnie z parę miesięcy życia, zasługuje na godne i dobre traktowanie! Ech, sił brak. Powiedziałam, że albo będę przyjeżdżała, albo piszę skargę dotyczącą karygodnego zaniedbania psa, a jak pies zniknie to polubownie to nie przejdzie. [B]BRUTUS [/B]- byłam wczoraj podrzucić worek suchej karmy. Cieszył się bardzo, że ktoś go odwiedził, tęskni pewnie, a mnie zna. Oczywiście wody ani kropelki, jedzenia też nie. Nalałam mu cały garnek to wypił prawie wszystko. Niestety Brutus ma kiepski zwyczaj zabawy polegającej na wychlapywaniau łapą reszty wody, trzy razy donosiłam, zanim mu się znudziło. Dostał jeść, na spacer nie zdążyłam już go wyprowadzić. Kurcze, byle do zimy znaleźć domek dla niego! -
tak, na szpice w potrzebie i na sporty zaprzęgowe dawałam
-
Wiesz, czeski jest dosyć podobny do polskiego;) Ale masz rację - teraz jest TWóJ i koniec!:lol: Corgo nie został odebrany przez właściciela, nadal jest w schronie.
-
Schronisko nie przyjmuje psów od osób prywatnych, jedynie z interwencji policji czy straży miejskiej, którzy zgłaszają błąkające się zwierzęta. Wiesz na naszym terenie jest dużo miejscowości turystycznych, ktoś mógł się go tutaj tak właśnie pozbyć - przywieźć, zostawić gdzieś i wyjechać. Poza tym często zdarzają nam się psy z Czech, przechodzą gdzieś przez zieloną granicę, a właścicielom nie przychodzi do głowy szukać w Polsce.
-
Rudy - po 11 latach pobytu w schronisku odszedł za TM [*]
Dea replied to Dea's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
On może zamieszkać ze wszystkimi psami świata:p Całe życie mieszkał w schronisku, więc nigdy nie był sam w kojcu, jest przyzwyczajony. To przełagodny pies. -
Zwierzęta cierpią, bo ludzie nie myślą... aktualizacja str. 1 i 2
Dea replied to Dea's topic in Już w nowym domu
jak pojadę tam po koszyk powiem jej o tym, niech sobie pójdzie z nią do weta. A mnie został onek na głowie od dzisiaj. Brutusa właściciele wyjechali z granicę, na stałe. Nie udało się znaleźć domu dla niego (allegro od trzech miesięcy idzie), schronisko nie przyjmie, i został sam, na łańcuchu, przy budzie... Dobrze, że w Ustroniu, zawsze jadąc z pracy mogę do niego zajrzeć dać wodę i jeść, ale dom pilnie potrzebny, nie może tam siedzieć sam w nieskończoność!!! Później go wstawię na pierwszą stronę. -
Napisałam wcześniej posty także w dziale V i sportów zaprzęgowych, jak radziła wiosna, może ktoś jeszcze się odezwie, mamy już 1/3 sumy
-
Czyli to może być historia jeszcze sprzed schroniska? Ja tak dopytuję, bo dla mnie to ważne, czy mogło mu się to stać w schronie, a jeśli tak to w jaki sposób. W kwestii Corgo dzisiaj kończy mu się kwarantanna, będę dzwoniła po południu, czy odebrał go właściciel.
-
[quote name='orpha']deklaruje niestety tylko 10 zł na ten hotelik poczynajac od wrzesnia , a jak bede miala jaka nadprogramowa kase to tez ja dorzuce , niestetey wiecej niz ta dycha miesiecznie nie dam rady :shake:. Acha i jakis nr konta poprosze :)[/quote] orpha dzięki, każde 10 złotych się liczy:p! Na razie zbieramy deklaracje, a jak uzbieramy wystarczająco, to wtedy wyciągamy go ze schronu i podam numer konta, bo muszę uzgodnić z wiosną jak będzie jej odpowiadało.