-
Posts
5409 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dea
-
Ponieważ Maja jedzie na Śląsk, będzie pod opieką i nadzorem naszej fundacji. Jeżeli Kasia nie będzie sobie radziła, załatwimy osobę, która popracuje nad jej zachowaniem na miejscu, w hoteliku. W 100% zgadzam się z wypowiedzią Czarodziejki. I tak samo jak psy ludzie także bywają różni i nieprzewidywalni, ani Zofija ani nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć zachowania innej osoby. Kto z nas nigdy nie popełnił błędu, nie przejechał się na kimś komu nadmiernie zaufał? Zamiast robić nagonki i wrzawę na dogo teraz lepiej skupmy się na tym, aby małej znaleźć dobry stały dom. Jest już bezpieczna i to jest ważne.
-
Witajcie:-) [B]GAWEŁEK POJEDZIE DO HOTELIKU[/B]! I to już w piątek:multi: W kwestiach wpłat Ashaski napisze ile i od kogo do tej pory wpłynęło. Mamy załatwiony hotelik w Mikołowie, u Iwony z "Nadira". Koszt to 7 zł/dziennie, czyli około 210 złotych miesięcznie + koszty ewentualnego weterynarza, odrobaczenia itp. Gaweł może jechać od zaraz, ale nie dam rady wcześniej go zawieźć niż w piątek, koszty transportu biorę na siebie. Na razie będzie miał kojec, bo Iwona ma w domu psa po operacji, ale warunki będzie miał dobre, i ludziska kochające zwierzaki w zasięgu łapy:-) Rany jak się cieszę, to mój pupil w schronie!!! Dzięki Wam wszystkim za dotychczasową pomoc. Teraz musimy mieć stałe deklaracje na 210 złotych, bo na pierwszy miesiąc i zapas na ewentualne zabiegi u weta już ma:-)
-
To ja tylko dodam swoje pięć groszy. Simba w drodze istny anioł. Na początku zaglądała przez okno, chwilę się kręciła, a później spokojnie poszła spać. Może ze dwa trzy razy wstała, gdy wyczuła, że samochód przystaje, ale spojrzała co się dzieje i spała dalej. Zaczipować też się dała bez problemu. U Czarodziejki od razu z samochodu wpadła w jej ramiona, bo Czarodziejka po otworzeniu klapy momentalnie wzięła się za całowanie, wygłaskanie i wyprzytulanie. Myślę, że Simba pokochała ją od razu. Żadnych spięć miedzy innymi psami w czasie pierwszego obchodu i zapoznania się. Normalnie nie ta suczka co w schronie:-) Oj, jak dobrze, że udało się ją uratować przez najgorszym! A moja kochana Daszeńka kostkę sobie chrupała, nic sobie nie robiąc z nowej lokatorki, łaskawie dała się pogłaskać;-) Za to Carmen widać, że rządzi, wszędzie pierwsza, wszystko sama sprawdza. Sunie kluseczki odchuchane, szczęśliwe, aż miło patrzeć:-)
-
Zabieram Simbulę w sobotę. Dzisiaj byłam w schronie i jej to obiecałam, i wiecie, podeszła do kraty, obwąchała mi rękę, i ani szczeknęła. Po południu zadzwonił pracownik, który robi od wczoraj podchody ze smyczą do niej, żeby ją przyzwyczaić do soboty. Simba w kojcu powarczała, ale dała sobie założyć smycz z odległości. Pan Zbyszek wziął ją do biura, żeby jej założyć obrożę i trochę ją pooswajać, i okazało się, że Simba zamknięta w biurze to zupełnie inny pies! Zaczęła się łasić, dała się pogłaskać, założyć obrożę. Nawet na spacer poszli:-) Nooo, ale jak wróciła do kojca znowu to samo, warczenie, wojna z innymi sukami. Ciekawe jak będzie w samochodzie....
-
podniesienie też dobre, może ktoś tu wejdzie dzięki temu:-)
-
Prawdopodobnie pojadę z nią w sobotę. Szkoda żeby miejsce się marnowało, a poza tym im szybciej tym lepiej. Jeżeli ktoś może wspomóc grosikiem na paliwo to chętnie, bo teraz cienko :oops: Deklarację od Ashaski i dwie stałe wolałabym żebyśmy zostawili na pokrycie pierwszych dni u Czarodziejki. Bardzo się cieszę, że sunia jedzie!
-
Rozmawiałam z Czarodziejką już wcześniej, weźmie Simbę. Dzisiaj dostałam info, że od piątku byłoby wolne miejsce. KTO WSPOMOŻE PAROMA ZŁOTYMI!!!
-
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
Dea replied to Dea's topic in Już w nowym domu
Gosiara wiem, dostałam maila od Ciebie na adres schroniska. Na razie jej nie ma, byłam dzisiaj rano w schronie. -
Gina w czwartek opuszcza schron, zawożę ją do Częstochowy, a stamtąd zabierze ją od razu samochód przysłany przez Fundację:-) Sunia zablokowana, nikomu jej nie wydadzą. Oczywiście nadal szukamy jej domu.
-
Super, ruszyło się. No i mamy w razie czego wyjście awaryjne u ewy. Onkolubnych nam tutaj jeszcze potrzeba na wątku:-) Zofija proszę zrób w pierwszym poście info o deklaracjach.
-
Kontakt może być na mnie: [email]dea2@op.pl[/email] , tel. 785 04 04 04
-
Toyota trochę źle zrozumiałaś - nie zależy mu na suce niewysterylizowanej, chyba dobrze napisałam. A warunków na opiekę posterylkową nie ma w schronisku a nie u niego. Ale to już nieważne, jestem po rozmowie z Krysią, szefową Emira. Gina pojedzie do fundacji. Tam zostanie wysterylizowana i będzie spokojnie czekała na nowy, inny dobry dom. Jutro ją rezerwuję i szukamy transportu chociaż do połowy drogi (do Częstochowy na przykład). Domu oczywiście szukamy jej nadal, ale pójdzie do adopcji dopiero po zabiegu i dojściu do siebie.
-
Z tego co wywnioskowałam, pan czuje się urażony naszymi podejrzeniami i nie sądzę, aby zaproponował pokrycie kosztów. On twierdził jeszcze w poprzedniej rozmowie, że chciał to zrobić u swojego weta, aby suczka była od początku prowadzona przez jednego weterynarza, którego ma sprawdzonego.
-
Rozmawiałam przed chwilą z tym panem, twierdzi, że pies jest wykastrowany, że mam sobie zadzwonić do kliniki weterynaryjnej w Toruniu, na ul. Kościuszki i sprawdzić, bo tam robił zabieg. Co do sterylizacji - mamy robić jak uważamy, jemu nie zależy na suczce niewysterylizowanej, możemy ją sami wysterylizować (on chciał to zrobić u siebie na swój koszt), a po sterylizacji bardzo prosi, aby przyjechała dopiero, jak się rany wygoją, bo ma nadzieję, że nie będziemy jej narażali na taką podróż po operacji. Ogólnie był poirytowany, że chyba wolimy, żeby pies siedział w schronisku, niż miał dom. Nie wiem, czy jutro nie zadzwoni do schronu, ale ja tam rano jadę, to uprzedzę, że może dzwonić z ewentualnymi pretensjami. Tylko skąd teraz wytrzasnąć jakieś 400 zł. na sterylkę i tymczas na jakieś 2 tygodnie....
-
Sciągnij na wątek owczarkarzy, może coś pomoga, doradzą:-)
-
O takie rzeczy bym tych ludzi nie podejrzewała, to nie są źli ludzie. Podobno mają kontakt ze szkoleniowcem. zresztą to na pewno wyjaśni Cajus JB.
-
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
Dea replied to Dea's topic in Już w nowym domu
A propos mixów labków - Moro z cieszyńskiego schroniska [url]http://www.dogomania.pl/threads/193910-MORO-piękny-pies-w-typie-labka-i-jego-tragiczna-historia-POMÓŻMY-MU!?p=15484905#post15484905[/url] Zaglądajcie na stronę schronu, tyle psów przybywa:shake: -
Info z "domu" Moro: - dostał na imię Orion, ale jeszcze na nie nie reaguje - ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie, chyba, że coś go zainteresuje - nie brudzi w domu, utrzymuje czystość, tylko pierwszej nocy nasikał i wymiotował - nie reaguje specjalnie na koty, nie rzuca się na nie - uwielbia bawić się z dziećmi, chociaż to już właściwie nie dzieci - 13 i 17 lat - dał się baz problemu wykąpać - jest łagodny i spokojny - pcha się koniecznie do łóżka, na co mu nie pozwalają Niestety żona tego pana jest mocno na nie, w związku z czym pies raczej musi siedzieć w jednym miejscu, i za dużo mu nie wolno:-( Zdjęcia obiecali dosłać.
-
Przeczytałam Wasze posty i nasuwa mi się parę uwag i wątpliwości: - dom może idealny nie jest, pewnie, że byłoby cudownie, żeby mieszkała z ludźmi i miała z nimi stały kontakt, ale znalezienie takiego domu może potrwać, a może być tak, że w ogóle go nie znajdziemy - ludzie są dobrzy dla zwierzaków, znają się na opiece i karmieniu, psy są pod regularną opieką weterynarza - suczka mając towarzystwo drugiego psa nie będzie samotna To moim zdaniem warunki znacznie lepsze, niż schronisko. Nieznana jest kwestia kastracji benka. Uważam, że sterylizacji Giny absolutnie trzeba dopilnować, tylko trzeba się zastanowić jak, ponieważ: - w schronisku tego nie zrobią, po telefonie tego pana do schronu oddzwoniono do mnie i pani kierownik powiedziała, że oni sterylki nie zrobią, bo to dla nich zbyt duży koszt, a pan absolutnie się przy sterylce nie upierał. - żeby ją wysterylizować musimy mieć fundusze oraz tymczas na czas gojenia, bo w schronie nie ma warunków, a w przychodni mogłaby zostać najwyżej jeden dzień, nie można jej też posłać w drogę prawie 500 km zaraz po zabiegu - jeżeli pan po nią sam przyjedzie zostanie mu w schronie wydana, nie mam argumentów, żeby zablokować adopcję. Podobnie, jeżeli przyjdzie ktoś z ulicy i będzie chciał ją adoptować. Wówczas może trafić gdziekolwiek, do gospodarstwa na łańcuch, do pseudohodowli, czy także do pilnowania.... Nie mamy gwarancji, że trafi akurat dobrze. Ja uważam, że trzeba jasno ustalić z panem kwestie sterylizacji lub szukać jej na cito DT. A tak swoją drogą, pan może zabrać inną benkę z jakiegokolwiek innego schronu czy ogłoszenia, i niestety wówczas nie mamy żadnej kontroli w kwestii ewentualnego rozmnażania, taka smutna dygresja:-(
-
Sońka charakterna bo cieszynianka, zauważyłam że nasze psy mają charakterki:-) I nie tylko psy zresztą:evil_lol:
-
Moje informacje pochodzą z dnia, kiedy do nich dzwoniłam, czyli zaraz następnego dnia po adopcji. Mówili, że pies jest łagodny, grzeczny. W ciągu dnia utrzymuje czystość, w nocy nasikał, ale mógł po prostu nie wytrzymać. Postaram się dzisiaj do nich dodzwonić. Ewentualnie może ktoś z Cieszyna dałby radę podjechać zrobić mu nowe zdjęcia? Prosiłam ich, aby mi wysłali, ale na razie nie dostałam.
-
To ja na początek deklaruję 30 złotych miesięcznie, więcej na razie nie mogę.
-
Simba ma chwilowe odroczenie, obiecałam, że ją zabierzemy. Niestety wiem, że zależy im na czasie. W schronie trwają remonty przed zimą, jest rotacja psów w kojcach, a ze względu na jej zachowanie nie ryzykują dania do kojca żadnych nowych suk.
-
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
Dea replied to Dea's topic in Już w nowym domu
[URL="http://img713.imageshack.us/i/tnp1290893.jpg/]"][URL=http://img713.imageshack.us/i/tnp1290893.jpg/][/URL][IMG]http://img713.imageshack.us/img713/5388/tnp1290893.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img189.imageshack.us/i/tnp1290894.jpg/][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/7717/tnp1290894.jpg[/IMG][/URL]