Ja nie wiem co się stało, w ogóle zniknął mi ten wątek...??? A teraz jest:evil_lol: Na razie nie mam nowych wieści. Nie chcę zawracać Ewie głowy, ma teraz dużo większe problemy:-( Miałam już miejsce w hoteliku dla Fiony, bo do schroniska za nic wrócić nie może, ale Ewa w ostatniej chwili znalazła kolegę, który obiecał się Fionką zająć. To na pewno lepsze wyjście. Miała mi przesłać numer do tego kolegi, ale nie przesłała. Myślę, że nie specjalnie, po prostu nie ma do tego głowy teraz. Za parę dni odezwę się do niej. Mam nadzieję, że wszystko u Fiony dobrze, no i że rodzina Ewy wyzdrowieje!!! Trzymajmy kciuki za dobre zakończenie!