Śliczne zdjęcia! A więc okazuje się, że Frodzio lubi wodę i świetnie pływa! Dobrze, że te zabiegi przypadły na lato, bo jest możliwość wyjazdu w plener, w innych porach roku byłoby to niemożliwe.
Moja Tina w ogóle jest histeryczką, ale to co wyprawiała przy czyszczeniu uszu, to przechodziło wszelkie pojęcie!
Fakt, Elu, że jak ja byłam u Was, to Rexiulek stał obok mnie i był bardzo chętny do głaskania...