Może część tych zwierzaków ma jednak domy, tylko są wypuszczane. U mnie też się wałęsają różne koty, psy, ale zaobserwowałam, że mają domy, wyglądają całkiem, całkiem, tylko po prostu chodzą sobie na wolności. Jest też taka jedna bullowato-bokserkowata sunia, ruda, z początku jej się bałam, ale okazało się, że jest wyjątkowo przyjazna. Nie wiem, gdzie mieszka - jedni państwo chcieli ją przygarnąć, to raz przeskoczyła przez ogrodzenie i poszła sobie, a drugi raz zeskoczyła z balkonu i uciekła - taki pies-włóczykij.