Dora została bez internetu - Molly przegryzła światłowód :( Ponieważ naprawa to koszt kilku setek, Dora nieprędko zjawi się na Dogo. A jeszcze przecież są ogłoszenia na OLX, na które nie będzie mogła odpisać ani odświeżyć, no i bazarek, który zamierzała zrobić. Fatalna sprawa...:(
Poza tym, kontenerek po Jowitce doszedł do Dory niekompletny, bez drzwiczek. W transporcie został uszkodzony karton, firma kurierska zakleiła go inną taśmą, ale najwidoczniej odpadły wtedy drzwiczki. Może ktoś ma zbędne drzwiczki o wymiarach: szerokość 16,5 cm, wysokość 22,5 cm? Wielka szkoda, że tak się stało, bo to taki duży, dobry kontenerek, a teraz już do niczego się nie nadaje, chyba że jako budka dla kota, ale nie o to przecież chodzi :(