Też się martwię o roślinki...:( A takie piękne krokusy widziałam na Plantach, i listeczki na krzewach, a koło mnie było mnóstwo stokrotek. Jak sobie poradzą przy takiej pogodzie?
Oj tak, mam skierowanie do lekarza, w piątek pół dnia straciłam na próbach zarejestrowania się gdziekolwiek, nawet prywatnie - najbliższy termin w czerwcu lub w ogóle w drugiej połowie roku
Wczoraj do swoich domów w Krakowie pojechały dwa kotki - Melisa i Jerzyk. Państwo Melisy sami przyjechali po kotkę i zabrali też Jerzyka Powodzenia kotki!!!