Co do leków, to może pomogłoby coś rozluźniającego, przeciwskurczowego. Miałam podobny problem z moim kotem, lata temu, dostał jakiś lek Sedu... coś tam, nie pamiętam nazwy, i to pomogło.
A jak się zachowywała tam, gdzie była poprzednio? Może to tylko stres wywołany zmianą miejsca. Tak czy siak, jakiś czas musi minąć zanim się panie wzajemnie poznają.