Jump to content
Dogomania

Luzia

Members
  • Posts

    8128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Luzia

  1. Gina wygląda w tym ubranku jak w worku na ziemniaki :diabloti::evil_lol:
  2. [quote name='Izabela124.']Aga nie czyta mojej galerii jak należy, dlatego nie wie nic o takiej małej siostrze :shake: Miedzy mną a nią 16lat różnicy :lol:[/QUOTE] Pfff co to jest, ja od jednej jestem starsza 11 lat, od drugiej 18,5 :grins:
  3. [quote name='Victoria']troche przesadzilismy z kwarantanną xd pies dlugo nie wychodzil nawet na podworko, nauczyla sie sikac z jedno miejsce na podloge z ktorej latwo bylo sprzatnac, lezala sobie scierka i bylo wygodnie, az za wygodnie, bo potem nie chcialo nam sie z nia wychodzic tak czesto jak potrzebowala. I teraz nie ma oporow przed sikaniem w domu ;pp woli zrobic na dworzu, tj trzyma troche, ale jak nie trafimy w odpowiedni moment i jej nie wypuscimy to nie ma oporow przed załatwieniem swoich potrzeb w domu. a trzymac dlugo potrafi, tylko nie czuje takiej potrzeby bo wie, ze w domu tez mozna ;) wiec jesli Ty od poczatku z nia regularnie wychodzisz to sadze ze masz naprawde marne szanse osiagnac taki efekt jak ja :lol:[/QUOTE] No u mnie problemu z kwarantanną nie było, młoda zaszczepiona dwa razy, więc od razu normalne spacery miała. Z resztą nawet przy jednym szczepieniu bym niespecjalnie się w to bawiła, bo przy dwuch innych psach równie dobrze one mogły by coś do domu przynieść :) Nie no ja sobie nie wyobrażam że taki 20 kg pies mi się w domu załatwia :evil_lol: [quote name='Victoria']u nas bylo tak, ze jak wychodziłam pomimo wszystko to pies zaczął sygnalizować potrzebe wyjscia na spacer sikaniem przed drzwiami :diabloti:[/QUOTE] U mnie nie bardzo ma dostęp do drzwi, bo albo siedzi w klatce, albo mam ją na oku :grins: [quote name='dog193']A ja bym wychodziła mimo wszystko. Kiedy widzisz, że sika, podnosisz ją pod brzuch (powinna wtedy przestać), mówisz nie, czy fe, czy co tam chcesz i idziesz szybko na dwór. Jak się załatwi to wiadomo - radocha i nagroda.[/QUOTE] hahaha raz spróbowałam ją podnieść :diabloti: musiałam kapcie prać bo mi je obsikała :evil_lol: Teraz jak sika najpierw krzyczę "NIE" a dopiero potem ją podnoszę, wtedy zaciska zwieracze, co by pańci nie obsikać :cool1: Ale moje pytanie odnosiło się do sytuacji jak już jest po fakcie :) w sensie kałuża już jest, a piesek zajmuje się czymś innym, ale w sumie będę wyprowadzać tak czy siak, na pewno mi to nie zaszkodzi :) [quote name='*Monia*']Jeden z moich ulubionych szczeniaczkowych tematów :evil_lol:. Shi lała i kupkała długo. Regularne spacery i chwalenie za siuśnięcie na trawkę niewiele dawały, z podkładów niby korzystała ale jak już się nauczyła tego sikania na podkłady to zaczęła też sikać na łóżko, później na dywanik w łazience. Jak już doszło do tego korzystania z łazienki to już machnęłam ręką i po prostu miałam wymienne ścierki/dywaniki i codziennie prałam w ręku zaszczane śmierdziuchy. Z kupą nie było tak źle, bo na barfie jednak te kupki były "miłe" do sprzątania i tylko tyle że smród na jakiś czas zostawał. Dostałam wtedy wiele cennych rad od dziewczyn (nie był to jeszcze czas najazdów na każdy problem z psem :diabloti: i można było spokojnie obgadać wszystko), ale w tej chwili nie pamiętam co dokładnie u nas w końcu podziałało, możliwe że w końcu wyrosła, a i uważne pilnowanie było pomocne ;). Pamiętam że jedną z przydatnych pomysłów było przywiązanie do siebie psa żeby nie miała możliwości się oddalić, żeby mieć ją non stop w zasięgu ręki i jak tylko kuca łapać i lecieć na trawkę. Ale nie wiem czy to nie było podczas nawrotu problemu jak już Shi była większa. Z nocnym sikaniem nie miałam z żadnym szczeniakiem problemów, nawet z 6cio tygodniową Hexoliną, bo jakoś w pokoju do spania nie lały (poza Shiny laniem na łóżko, ale ona lała na nie w dzień jak nikt nie widział). Jak już przed spacerem się zlała to mniejsza szansa że na spacerze siknie, chyba że kupka będzie to wtedy sens spaceru jak najbardziej jest ;). Shina miała swoje pory kupkowe, ale jak już poszła do łazienki a ja jej nie zdążyłam przyuważyć to od razu dwie rzeczy załatwiała i bez sensu było wychodzenie :roll:[/QUOTE] No to jesteś kolejną osobą która miała właśnie taki problem z podkładami, dlatego mam trochę stracha żeby je na stałe wprowadzić. E tam już nie przesadzajmy z tymi najazdami ;) Jakoś zapytałam i jak na razie ( aż sama w szoku jestem ), same dobre rady czytam ;) No też właśnie jak mam możliwość to młodą mam na smyczy koło siebie, ale nie zawsze się da, jak coś robię w domu to nie mam możliwości, wtedy albo sobie chodzi luzem, albo siedzi w klatce. [quote name='Tepes'][URL]https://lh3.googleusercontent.com/-xiSsoCW3IpI/Ujv4QC93jrI/AAAAAAAALqc/HJqSM8QPB4w/s640/h (8).jpg[/URL] nie moge z jej uszu miazga:loveu::evil_lol:[/QUOTE] Jej uszy tańczą dla mnie :diabloti: [quote name='Victoria']a no to co innego, ja myslalam o zakończonym siknięciu :evil_lol: pamietam jeszcze z u nas bardzo pomoglo rozgraniczenie spaceru na zabawe ze spacerem na sikanie :D[/QUOTE] No bo o to mi chodziło :) To już za radą Elwiry zrobiłam, są spacerki czysto fizjologiczne i takie z zabawą, a jak już się mamy bawić to tylko jak wszystko ładnie zrobi. [quote name='Szura']Ooo, właśnie, jedna z rzeczy, które szybko wprowadziłam u nas - jak wychodzę z klatki to NAJPIERW Yuki sika, potem jest spacer właściwy. Na początku stałam i stałam pod klatką jak durna, ze dwa razy nie wytrzymałam i wróciłam na górę ;) ale efekt taki, że Yuki do dziś od razu po wyjściu siusia, a w nagrodę ma spacerek. :)[/QUOTE] No u mnie Heav i do klatki sika, więc tu ciężko wprowadzić, ogólnie na przykład rano wypuszczam ją żeby rozprostowała kości, ja się ubieram i wychodzimy - nie ma z tym problemu bo zwykle już jest w klatce nasikane więc 5 min nie czyni jej różnicy :evil_lol:
  4. [quote name='Victoria'][URL]https://lh3.googleusercontent.com/-9RNT2gbMdQc/Ujv4zKxDW7I/AAAAAAAALrI/Fa6mtfibcIs/s640/p (2).jpg[/URL] jak zobaczylam to zdjecie to moja pierwsza mysla bylo ze Pamir wyszedl tutaj tak dziewczeco :evil_lol: Wszyscy Cie pocieszaja, to ja bd oryginalna - moj prawie 6 letni pies nie prosi o wypuszczenie :diabloti: trzeba trafić w pore kiedy jej sie chce, bo z trzymaniem to tak roznie bywa. Ej no spoko, ja sie wyjatkowo postaralam zeby bylo jak jest, wiec watpie aby Tobie tez sie to udało przy regularnym wychodzeniu z mala :P Słyszalam kiedys zeby sprzatac tak zeby szczeniak nie widzial. nie wiem czemu i dlaczego ale moze ma to jakies sensowne wytlumaczenie..[/QUOTE] Bo to taka moja kochana dziewczynka jest :loveu: :evil_lol: Wyjątkowo postarałaś? Możesz rozwinąć? :cool3: Nigdy nie słyszałam o czymś takim :evil_lol: [quote name='Illusion']Chyba chodzi o to, że jak szczeniak widzi, że zajmujesz się tym, co po sobie zostawił, to wtedy zaczyna robić, żeby zwrócić na siebie uwagę :hmmmm:. Ciekawe ile w tym prawdy.[/QUOTE] Hmmmm, ciekawa teoria ale jakoś do mnie nie przemawia :evil_lol: [quote name='Izabela124.']Niby maczanie nosa w kupce albo siczkach jest fe, ale ja tak zrobiłam Kissowi, bo wymiękałam z nim, ciągle lał, i po tym jak ręką odjął :diabloti:[/QUOTE] U mnie się nie sprawdzi, bo młoda sama potrafi się w tym wytapląć :roll::diabloti: A właśnie bo teraz akurat mnie naszło w związku z sytuacją. Co robić jak miałam z młodą wyjść na spacer ale się spóźniła i nasikała w domu, wyjść mimo wszystko czy odczekać już do następnego spaceru?
  5. [quote name='vege*']Ale ona już duża jest :lol:[/QUOTE] Nom ponad 40 w kłębie i 10 kg :grins: [quote name='Izabela124.']Ona powinna w nocy spać a nie szczać :eviltong: Chociaż Kiss raz nasikał jak spał, nawet nie czuł tego :evil_lol:[/QUOTE] Te z taj uważam, ale cóż poradzić :evil_lol: Znaczy tak ogólnie to ona w nocy jest bardzo cichutka i ładnie śpi puki ja nie wstanę, tyle że robi sobie przerwy w spaniu na siusianie :diabloti:
  6. [quote name='Illusion']Wiecie może, czy jest gdzieś jasno określone co nazywamy kagańcem? Czy jeśli pies ma na pysku kantar albo luźno założoną tubę, to kierowca i tak może wyprosić z autobusu, bo stwierdzi, że to nie jest kaganiec?[/QUOTE] Ja z Pamirem jeżdzę wszędzie na halti i jak narazie nikt się nie przyczepił ( już 3-4 lata ), mamy metalowy ale nie lubię go bo potem muszę nosić to żelastwo, halti wrzucam do torby i zajmuje niewiele miejsca :) Z resztą jak woziłam psy do nowych domów to też zwykle na halti ;)
  7. Kilka fotek :) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-5A6aWkkVxnY/Ujv2cP-wkfI/AAAAAAAALoM/pHbqcg75etQ/s640/f%20%282%29.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-9RNT2gbMdQc/Ujv4zKxDW7I/AAAAAAAALrI/Fa6mtfibcIs/s640/p%20%282%29.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-rUBH_wNbsZg/Ujv42_hKOdI/AAAAAAAALrg/wEt7tamSUW8/s640/p%20%285%29.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-xiSsoCW3IpI/Ujv4QC93jrI/AAAAAAAALqc/HJqSM8QPB4w/s640/h%20%288%29.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-D_fVLtdXHP8/UihkcK9CQAI/AAAAAAAALgc/gzNirVGoDp8/s640/h%20%2812%29.jpg[/IMG]
  8. Podkłady mam :) Będę w takim razie zostawiać jej na noc w klatce podkład :) No ja gazety słałam szczylowi gdzieś w 2008 jak byłam totalnie zielona że taka gazetka może zaszkodzić ;) Teraz na pewno bym czegoś takiego nie zrobiła
  9. [quote name='Izabela124.']Ha ha z tą chałupą byłabym mu bardzo wdzięczna :D Ale dziwna jesteś :eviltong: Jak można nie lubić ciepełka? :shake:[/QUOTE] Nie dziwię się :lol: Ciepełko jest fajne, ale upał już nie :eviltong: A wszystko co powyżej 25 upałem już jest :diabloti: Co do suczki, ciekawa jestem czy suczki po niej też takie wielkie mioty będą dawać :)
  10. [quote name='lucky23']Mam zamiar kupić, tylko nie wiem kiedy -.- Lekcje mam odrobione, a pies sobie śpi -.-[/QUOTE] [quote name='lucky23']Kto pyta ten nie błądzi :P A ja lubię pytań, i mieć wszystko czarno na białym.[/QUOTE] [quote name='lucky23']Ja znowu mam fundusze, ale nie mam z kim zamówić z zooplusa :/ A nie chce mi się wydawać 50 zł :/[/QUOTE] [quote name='lucky23']Kolor jest genialny ^^[/QUOTE] OMG pobiłaś wszystko, 4 posty jeden pod drugim :crazyeye: Ja rozumiem jeszcze 2 - jak coś wyskoczy i nie chce się poprawiać, ale w takiej sytuacji... Naucz się używać opcji edytuj, albo multicytatu bo robisz śmietnik ;) Żeby nie było spamu :lol: Czekam żeby jeszcze młoda trochę podrosła żeby nasz hurty stajl zamówić - na razie nie wiem jaki min. obwód, bo Heav cały czas rośnie :evil_lol:
  11. myślałam że to "tfurczość własna " :lol:
  12. Dzięki :loveu: Bardzo mnie uspokoiłyście, może rzeczywiście za dużo od niej wymagam, ale wszystko chwyta tak szybko, że za bardzo chyba się do tego przyzwyczaiłam :oops: Będę dalej konsekwentna i na spacery jak najczęściej będziemy ganiać :) A co z nocą? Nie jestem w stanie wstawać co godzinę ( mam ogromne problemy z zasypianiem i już budzenie się co 3 jest dla mnie problemem, bo usypiam potem koło godziny :roll:), pozwolić jej na razie po prostu się załatwiać w klatce z nadzieją że z czasem jej przejdzie? Gazety nie zostawię na pewno - raz spróbowałam z jakimś tymczasem - po powrocie nie wiedziałam w co ręce włożyć :evil_lol: Do tej pory w moim pokoju w kącie na podłodze są odbite literki ( gazetka reklamowa z kaufa ) :diabloti: Poza tym ja jej nie zostawiam na luza samej, bo się najnormalniej o nią boję ;)
  13. [quote name='vege*']To faktycznie dziwne. Jak nuka jeszcze nie alarmowała to się kręciła więc szybko ją łapałam i na dwór szłam. A piszczenia też nauczyła się sama:evil_lol:[/QUOTE] No u mnie wszystkie szczylki się kręciły czy intensywnie węszyły przed załatwieniem się :) [quote name='dog193']Też w końcu zakuma, Jupsu robił to samo, bawimy się, jest super, a tu nagle bęc, kupa :diabloti: W klatce też się załatwiał ;-)[/QUOTE] Czyli mam się nie przejmować? Przyjdzie z czasem że przestanie? [quote name='vege*']Ja klatki nie miałam nigdy :lol: ale miałam w domu kuwety królika i raz jak Stefan się tam załatwił i sprzątnęłam to Nuka to podpatrzyła i też tam wlazła i nalała :evil_lol:[/QUOTE] No ja myślałam czy by jej podkładów nie zostawiać, ale po nocy miałam cały pokój resztkach podkładu :diabloti: [quote name='Illusion']Nie pamiętam za bardzo (teraz to trochę żałuję, że gdzieś właśnie nie pisałam o takich rzeczach :eviltong:), ale myślę, że mogła mieć wtedy jakieś 7/8msc, nie wiem nawet czy nie więcej. Z czasem robiła coraz rzadziej, ale pierwsze miesiące mieszkania z nią to bieganie za szczeniaczkiem i sprawdzanie, czy czegoś nie zjada albo gdzieś nie sika :grins:. W klatce też robiła i jej nie cierpiała, a teraz to jej ukochany domek.[/QUOTE] No moja w klatce zostaje, śpi bez problemu i ładnie wchodzi na komendę, czasem tylko szczeka jak Pamir z Funią się bawią a ona nie może :) Ale myślałam że w klatce pies się nie załatwia a tu taki szok :evil_lol: No ja właśnie ze względu na to zjadanie czegoś, boję się zostawiać ją bez klatki, ona ma milion pomysłów na minutę co by tu nie zrobić - a nie zawsze są to rzeczy które są fajne :diabloti:
  14. [quote name='dOgLoV']wloskie sa pyszne ale tylko jak jeszcze skorka schodzi :diabloti:[/QUOTE] zgadzam się :loveu: szkoda tylko że to obieranie takie upierdliwe jest :evil_lol: Ja chłopa nie mam a i tak mi się odchudzać nie chce. Z moim ryjem nawet figura modelki mi nie pomorze :grins:
  15. [quote name='dog193']Nie uczyłam, sam w końcu zakumał ;)[/QUOTE] huh, no to mi nie pomogłaś :evil_lol: W niej dziwne jest to, że nawet nie szuka miejsca na załatwienie się, czy to na spacerze czy w domu. Jak by robiła jakieś kółeczka, węszyła czy szukała miejsca było by mi łatwiej, a tak, potrafi ganiać po domu i nagle hyc zaczyna sikać :cool1:
  16. No to Kisiel już 100% chłop jest, niech jeszcze chałupę wybuduje i drzewo posadzi to mu nikt nie podskoczy :lol: Egiptem jarać się nie będę :eviltong: Nie lubię temperatur powyżej 25* :diabloti:
  17. Wyprawa na grzyby? Czy po prostu spacer :)
  18. [quote name='dog193']Mój pies chyba dopiero jak miał rok, to zaczął wyraźnie sygnalizować, kiedy mu się bardzo chce (piszczy i leci pod drzwi) - tzn raczej się nie załatwiał w domu, ale raz czy dwa razy zdarzyło mu się w wieku 8 czy 9 miesięcy, bo po prostu nie zasygnalizował, że musi JUŻ.[/QUOTE] A jak nauczyłaś go wołania na spacer? [quote name='Szura']No, u mnie też szczeniak 7 miesięcy nie sygnalizuje. Nie leje też w domu, bo wytrzymuje, ale jak mu się chce, to nie powie.[/QUOTE] Mi już nie chodzi o sygnalizowanie, ale to że ona potrafi na spacerze się wysikać i potem 20 min później w klatce zrobić to samo. [quote name='Naklejka']Moje nie sygnalizują, że muszą wyjść. Jak wyjdą, to wyjdą :eviltong: Arni w klatce nie lał, ale w drodze z klatki do drzwi bardzo często :loveu:[/QUOTE] Moje stare psy też nie sygnalizują, ale mimo wszystko czystość zachowują, mimo że wychodzę z nimi o różnych porach.
  19. [B]Bbeta [/B]Nalać tak, tylko jej się to zdarza nad zwyczaj często i po prostu po Strofie boję się że jej tak zostanie. Może jestem przewrażliwiona to fakt, ale po prostu się boję. [B]Vege [/B]Dzień czy noc, dla niej żadna różnica, nie ważne czy była 20 min wcześniej czy 2h, czy chodzi po domu czy siedzi w klatce - ot ma ochotę to się załatwia tam gdzie akurat jest. Piszesz, że Nuce zdarzało się to czasem, moja robi to non stop, stąd obawy że coś robię źle :placz: [B]Illusion[/B] a do jakiego wieku zdarzały Wam się wpadki? Za każde siusiu/kupkę chwalę ją bardzo wylewnie, smakami i zabawką. Jak zrobi w domu to dokładnie sprzątam, żeby jak najmniej było czuć. Najbardziej mnie niepokoi, że ona i w klatce się załatwia, mimo że powinna traktować to jako swoje posłanie i zachowywać czystość.
  20. Skąd masz ten psychodeliczny avatar? :diabloti:
  21. Polećcie jakąś w miarę wytrzymałą piszczącą piłkę :) Młoda zabiła obie piszczące zabawki, to może teraz dla odmiany dostanie coś co się toczy :lol:
  22. Mi też najbardziej podobają się radary u BC, ale nie jest to dla mnie jakoś hiper mega ważne :) Poza tym kompletnie nie ogarniam jak się klei uszy psom - nigdy nie miałam potrzeby się tego dowiadywać :lol: No i teraz prośba... Wiem, że powszechnie się teraz mówi, że na dogo lepiej się nie uzewnętrzniać, ale... Mam cholerny problem z nauką czystości u małej, wypróbowałam już wszystkie sposoby jakie mi przyszły do głowy i mimo że młoda u mnie już ponad miesiąc dalej załatwia się w domu. Ot głupi przykład z dzisiejszej nocy - byłam z nią na spacerze koło 3, jak obudziłam się o 6 a w klace już było nasikane i nasra*** :roll: A młoda w tym uciapana. Potrafi kucnąć jak tylko najdzie ją ochota :shake: Na spacerach się załatwia, wylewnie ją za to chwalę, ale ona i tak swoje. Pewnie wielu ucieszy to, że mam z nią problem, ale mimo wszystko wolę zapytać - może ktoś miał taki problem i pomoże go rozwiązać.
  23. [quote name='vege*']Sorki, ale uszy ma obrzydliwe :evil_lol: Strasznie nie lubię takich uszu, lubię albo totalne naleśniki jak u doga niem albo stojące :) Przykro mi z powodu szczurka :([/QUOTE] Nie no nie przesadzajmy z tą obrzydliwością, ale fakt do najpiękniejszych nie należą :lol: No ja jestem przyzwyczajona bo moja Funia takie ma, ale nie jest to coś co lubię ;) Ona już od jakiegoś czasu była przygaszona, to kwestia samotności :( Usnęła sobie zwinięta w kłębuszek w hamaku. Z charakteru była na prawdę super, otwarta, towarzyska i śmiała, szczur marzenie, pierwszy taki w moim życiu i raczej ostatni. Teraz będę szukać jakiegoś chętnego co by klatki potrzebował, żeby mnie nie kusiło sprowadzić do niej nowych lokatorów ;)
  24. [quote name='Angi']niech jej te uszy staną, bo jej nie polubię :diabloti:[/QUOTE] hahaha kolejna :lol: [quote name='Majkowska']Coś z tymi grzybkami wybitnie niedopisuje. Pamiętam te kilka lat wstecz że już jak widziałam grzyba w lesie to miałam ochotę go zdeptać, bo nie było już gdzie tego trzymać. a w tym roku... beznadzieja.[/QUOTE] Nie wiem czy to kwestia roku, bo niektórzy znajomi poszli i kosze zebrali, ale moja mamuśka jest tchórz i ona się boi w nieznane miejsca jechać bo się zgubi, więc pojechaliśmy w jakiś las, gdzie było 5 innych samochodów, a teren od rana przeszukany z milion razy :evil_lol:
  25. [quote name='Aleksandra95']Fajne mała ma te uchole :lol:[/QUOTE] nie zgadzam się :eviltong: ze wszystkich wariantów uszu u BC takie podobają mi się najmniej :placz: [quote name='vege*']A mówiłaś, że burdelek gwarantuje tłumy w galerii :diabloti::diabloti::diabloti:[/QUOTE] Mój borderek tego jak widać nie gwarantuje ( pewnie jakaś podróbka) :evil_lol: [quote name='Majkowska']hehehe to fajnego masz huskiego :smile: Tego drugiego też. To chyba alaskan prawda? :evil_lol: I to chyba suczka :P[/QUOTE] oba są "haskie" w końcu zakładam hodowlę :diabloti: Dziś byliśmy na grzybkach... znalazłam jednego :diabloti: muchomora :evil_lol: Ale przynajmniej dziecie się wybiegało, potem od 13 do 17 spało jak zabite :siara: No i dziś pożegnałam ostatnią szczurzą dziewczynkę w moim domu :( Ciri śpij spokojnie mój cudaczku :-(
×
×
  • Create New...