[quote name='kcd']Dziś w nocy znów była awantura :-(
Tym razem nie na moim łóżku, tylko w drugim pokoju, więc nawet nie wiem o co poszło. Nie było mnie, nie było zabawek, nie było żarła... Dopiero jak do nich dobiegłam to się uspokoiły... Tobisiek był kompletnie roztrzęsiony, miał ślady na barku (bez rozcięć, nie kuleje, chyba wszystko ok) i łaził potem w kółko po przedpokoju i mojej sypialni, dopóki nie zawołałam go do łóżka. Do rana był już spokój.
Nie wiem co robić :-( Wydaje mi się, że psy traktuję równo, ale nie wiem może robię coś nie tak... Trochę się boję zostawić je same w domu, zwłaszcza po tym, co się stało z Dalią, ale nie mam wyjścia :-([/QUOTE]
Kurcze....
[quote name='malagos']Człowiek chce dobrze, ale czasem nie wie co robić. Psy mają swe zwyczaje, swój język, ale często jest ich zachowanie po prostu nieprzewidywalne.[/QUOTE]
Są nieprzewidywalne dla nas....