[quote name='Asiaczek']No, niestety, nadal cisza. Noc przespana, spacerek zaliczony, śniadanko (bez apetytu, z łaski) zjedzone. Ja juz nic nie pomogę.
Jak nie urodzi do poniedziałku - trudno, idę do pracy, a Felka wyląduje w zamykanej porodówce. Innego wyjścia nie widze...
Pzdr.[/quote]
...czyżby wystawiała Twoją cierpliwość na próbę:razz:, w razie konieczności Asiu możesz poprosić o urlop "na żądanie", albo L-4:p
Ania