Zula dzisiaj ze mną była na spacerku :lol:.
To mała przytulanka. Gdy Paulina odebrała sunie od pana ,pomyslałyśmy ze ona chyba jest poważnie chora bo sie tylko w tuliła i nic więcej, ale gdy ja pusciliśmy na chodniczek od razu odżyła. Próbowałam zrobić jej fotki ale to było bardzo trudne bo jak tylko przykucnełam mała zaraz leciała do mnie i sie przytulała.Odprowadziłam Pidzej i Zule na przystanek i pojechały w drogę powrtotną. Na pewno jak Pidzej wróci to więcej napisze.Ja już zmykam.