Niewiem Red czy o tą maść chodzi ale gdy 1,5 roku temu moich teściów psa zaatakował poszczuty przez swojego właściciela amstaff to właśnie taką maść stosowali bo rana była do kości ( amstaff podleciał i wyrwał kawał mięsa do kości) a nie mogli zszczyć bo to był nowy rok a oni bez kasy więc do weta na drugi dzień poszli ( czyli po 12 h od zdarzenia a szyć można do 12h).
I ta maść bardzo pomogła :).