Jump to content
Dogomania

hanka456

Members
  • Posts

    5564
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hanka456

  1. Pojawiła się u mnie Dogomania, to cud jakiś. Oleńko trzymam za Was wszystkich kciuki. Mam nadzieję, ze odespałaś to zmęczenie.
  2. W schronisku na kwarantannie pojawiła się sunia owczarek niemiecki w średnim wieku, piękna, wykończona porodami, cycki zwisają jej do ziemi. Nie mam aparatu, nie mogłam zrobić zdjęć. Koszmar i rozpacz. Jakaś pseudochodowla ją wykończyła i wywaliła na zbitą twarz.
  3. Tak chodzi tylko o usunięcie guza. Boksia wyszła ze schronu bez szczepień, nie można było tego zrobić, bo jej stan ogólny na to nie pozwalał. Jutro będą wyniki. Krew dzisiaj pobrana. Jednak zaczęła kaszleć, to dobrze, bo wszystko schodzi. Dlatego zabieg może się przesunąć w czasie. I znowu prośba ........będzie potrzebowała domu tymczasowego. Domu tymczasowego po operacji, a być może również przed aby mogła dojść do siebie przed zabiegiem. Lekarz dzisiaj powiedzial, że jeżeli krew się nie poprawi, to taki zabieg dla niej w tym stanie, to podróż za tęczowy most. Tak czy inaczej. Czy ktoś może ofiarować tej arystokratce dom tymczasowy?
  4. Chociaż w schronisku inwentaryzacja i dziś święto, nie wytrzymałam i pognałam zobaczyć jak tak Apple. Czas na domek najwyższy, bo szczeniąt przybywa i może się zdarzyć, że boks ogólny się jej przydarzy, a ona zbyt delikatna na taki pomysł. Jest słodka i taka ufna. Dwójka jej dzieci ocalała i ona również powinna.
  5. Perełka na domek czeka, domek cierpliwy i pełen miłości.
  6. To ciapuś będzie wiedziała.
  7. Bejbi była dziś na kolejnych laserach. Śpi ze mną na podusi. Stara się na jednej nóżce podpierać i troszkę chodzić ale to bardzo króciutko. Bejbisia jest super, dzisiaj znalazłyśmy małego kotka który razem z nią sobie zamieszkał. Bejbi w lecznicy czuje się jak w domu, sama wchodzi do gabinetu, nie trzeba jej wnosić, zachowuje się jak świadoma wszystkiego pacjentka.
  8. Dziękujemy. dzisiaj ciotki odwiedza Perełkę, to pewnie coś ciekawego napiszą.
  9. Podnoszę Rabbiego. Nie zapominajcie o Szaraku burym, co go nikt nie chce.
  10. Jestem bardzo zła, że Krat nie może znaleźć domu.
  11. Gdzie ten dom dla ślicznego psiaka?
  12. Otóż to i jak teraz będzie wyglądał jego powrót do schronu? Dom mu potrzebny na cito!!!!
  13. Jakie piękne zdjęcia!!!!!! Lenny wygrał bitwę o domek.
  14. Wiwat ostatnio próbował za wszelką cenę przybliżyć się do ludzi, znalazł na to sposób wchodząc na parapet okna i zaglądając do biura. Albo wskakiwał na budę, kładł łapy miedzy pręty ogrodzenia i tak w kucki siedział wpatrując się w oczy wchodzącym do schronu.
  15. Zdobyć serce i zaufanie Bisquita, to rzecz nie byle jaka, nie jest to łatwizna, ale jak się dokona, to satysfakcja ogromna. Poza tym albo przede wszystkim jak widzi z daleka Ewatonieja, cieszy się bardzo, chciałam powiedzieć, że nie jest mu obojętne kto z nim wychodzi na spacerek. On zdecydowanie personalnie traktuje ludzi, to cecha nie taka znów częsta u psiaków.
  16. Perełka sunieczka, co ponownie zaufała czeka na kochający domek.
  17. Kacperek się przypomina w taka deszczowa pogodę
  18. Dziewczyny jeteście kochane, ale dam sobie radę, Naprawdę. Bejbi jest taka czysciutka, Wytrzymuje całą noc i nic nawet kropelki siusiu nie zrobi.
  19. Jeśli chodzi o Wiwata, to chyba ktoś go zaczarował i jego świat, bo to taki piękny i wdzięczny pies. I tak sobie myślę, że trzeba ten świat odczarować. Podobno działa jak zgodnie ze wskazówkami zegara będzie się chodzić w koło np. drzewa albo góry albo jeziora, co tam kto ma w pobliżu i intensywnie myśleć o celu w jakim się chodzi. To podobno działa.
  20. Wystarczyło raz położyć dłoń na jej głowie niczym na strunie harfy, a zareagowała subtelnie i wzruszająco tak jak instrument, który brzmi tylko wtedy gdy ktoś da mu tę szansę.
  21. Rabbi to bardzo smutny i biedny pies. Poszarpana morda, podeszły wiek, a serce wielkie jak dzwon i nadzieja w oczach, która pojawia się i gaśnie zależnie od tego czy człowiek pojawia się w zasięgu jego wzroku, czy odchodzi pozostawiając go po raz tysięczny samego.......ale Rabbi i jego marzenia nie umierają odradzają się zawsze gdy pojawi sie promyk na horyzoncie, a tym promykiem jest człowiek jego Zbawca, Pan i Władca, który zdecydował i nadal decyduje o jego losie. Spośród chyba tysięcy proszących psich istnień Rabii gdzieś na szarym końcu czeka na swojego Anioła.
  22. Harfa dzisiaj jakaś smutna była, jakby spać jej się chciało, może to wynik tego, że poczuła ciepło i się rozleniwiła. W każdym razie badania krwi będą powtórzone w piątek. Najważniejsze jest to czy krew drgnęła w górę, bo czerwonych krwinek bardzo mało, po prostu anemia i psina w takim stanie nie może być operowana. Jeśli drgnęło, a dostaje preparaty poprawiające jej stan, to lekarze zdecydują się na zabieg. Kiedy nastąpi ewentualny wyjazd zależy od bardzo wielu spraw. Przede wszystkim od tego czy jej stan zdrowia będzie pozwalał na zaszczepienie jej przeciwko wściekliźnie, bo bez tego nie przejedzie granicy. Tak czy inaczej dom tymczasowy suni jest bardzo potrzebny. Jest mi bardzo przykro gdy na nią patrzę, bo widać, że była wymęczona porodami, taka maszynka do rodzenia, a potem na śmietnik. Jej piękne, łagodne oczy, które patrzą z ufnością. Bardzo bym chciała aby jej się udało. Kiedyś była piękną, oryginalną sunią, którą zapewne wszyscy podziwiali, a teraz czeka na litość. Buda dla niej to był wyrok. Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. I jeszcze mam wrażenie, że wczoraj miała nadzieję, że ją zabierzemy, a dziś przybrała taką postawę jak w schronisku, porzuconego bezradnego stworzenia. Nie mogłyśmy jej zabrać i dlatego jest mi bardzo przykro.
×
×
  • Create New...